|
08-02-2012 - 06:08
|
||||||
![]() |
||||||
Menu główneInformacja
Strona która oglądasz jest tylko archiwum materiałów z poprzednich lat i nie jest już aktualizowana. Jeśli chcesz wejść na obecny portal Europa 21 - z najnowszymi informacjami - kliknij tutaj
forum
Online
Obecnie jest 8 gości i 0 użytkowników online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować tutaj |
Przedstawiamy fragment pracy magisterskiej Huberta Kozieła znanego jako foxmulder. Jej tematem była wojna domowa w Libanie z lat 1975-1990. Poniższy rozdział opisuję izraelską operację ,,Pokój dla Galilei". Całośc została opublikowana ostatnio w czasopiśmie Templum Novum dostępnym w Empikach.
Rozdział IV Operacja ,,Pokój dla Galilei” Opisane w poprzednim rozdziale kryzys rakietowy i bitwa o Zahle poprzedzały izraelską inwazję z roku 1982. Świadczyły też o zacieśnianiu się sojuszu pomiędzy Izraelem a falangistami. Premier Menachem Begin dążył do całościowej przebudowy otoczenia strategicznego swego państwa. Środkiem do tego było zainstalowanie przyjaznego rządu w Bejrucie i zadanie Syrii klęski w ograniczonej konfrontacji zbrojnej. Niniejszy rozdział opisuje w porządku chronologicznym przygotowanie, przebieg i skutki izraelskiej operacji ,,Pokój dla Galilei”. 4.1 Izraelskie przygotowania do wojny Premier Begin odniósł w ciągu swej pierwszej kadencji wiele sukcesów. Porozumienia pokojowe z Camp David trwale wyeliminowały egipskie zagrożenie militarne. Z Jordanią Tel Aviv utrzymywał szereg tajnych kontaktów od 1970r. i nikt w Izraelu nie traktował tego państwa jako wroga. Irak zajęty był wojną z Iranem a izraelskie uderzenie zniszczyło jego program nuklearny. Kwestiami do rozwiązania pozostawały: OWP i Syria. Droga do rozwiązania tych problemów ,,biegła przez Liban”. Poprzez zniszczenie centrum decyzyjnego Palestyńczyków Begin chciał umocnić władzę Izraela na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy. Przy okazji spełniono by marzenie Ben Guriona o sojuszniczym rządzie w Bejrucie i znacznie osłabiono Syrię.1 Sojusznikiem Begina w tym przedsięwzięciu miała być administracja Reagana – werbalnie podzielająca twarde stanowisko izraelskiego premiera wobec komunizmu i terroryzmu. Sekretarz Stanu gen. Alexander Haig publicznie nazwał Asada ,,człowiekiem Sowietów”. Jednakże inni przedstawiciele administracji, tacy jak np. Philip Habib obawiali się, że konflikt izraelsko-syryjski może doprowadzić do wojny amerykańsko-sowieckiej.2 Izrael musiał więc w kontaktach z administracją Reagana sprawiać wrażenie, że nie będzie dążył do konfrontacji z Syrią . Na pogrzebie Sadata w X 1981r. Begin powiedział Haigowi, że Izrael będzie musiał zepchnąć OWP znad granicy, jednakże nie chce wciągnąć Syrii w konflikt. Haig odpowiedział: ,,Jeżeli ruszycie, ruszycie sami” - były to słowa aprobaty jakie Lyndon Johnson przekazał szefowi izraelskiego MSZ Ebbie Ebanowi przed wybuchem wojny sześciodniowej. Wkrótce potem Haig poinformował Izraelczyków, że USA nie poprą takiego ataku, chyba że ,,dojdzie do dużej, międzynarodowo uznanej prowokacji”.3 W II 1982r. dyrektor Amanu Jehoszua Saguy odwiedził Haiga w Waszyngtonie proponując redefinicję warunków porozumienia ustalonego przez Habiba w VII 1981r. Chciał, by za złamanie tego nieformalnego rozejmu uznano każdy palestyński atak na izraelski cel na całym świecie.4 W maju z podobną wizytą przybył minister obrony Izraela Ariel Szaron. Tłumaczył korzyści ,,przywrócenia Libanu do wolnego świata” i naciskał na rozszerzenie definicji ,,prowokacji”. Po długiej rozmowie sekretarz stanu dał przyzwolenie na izraelską akcję, wyrażając jednocześnie zastrzeżenia co do jej skali i szybkości.5 W grudniu ubiegłego roku Habib rozmawiał z Szaronem w sprawie porozumienia izraelsko-palestyńskiego. W trakcie spotkania Szaron demonstracyjnie zaczął uderzać pięściami w mapę Libanu mówiąc, że ,,tak załatwi ten problem”. Po majowej wizycie zaniepokojony Habib napisał podpisany przez Haiga list do Begina, w którym doradzał umiarkowanie.6 Pomiędzy VII 1981r. a VI 1982r. Izrael pięć razy gromadził armię nad granicą libańską. Za każdym razem musiał jednak obniżać stan gotowości, gdyż nie było dostatecznego pretekstu do ataku.7 Izrael zacieśniając sojusz z falangistami dokonywał dalszego umiędzynarodowienia libańskiej wojny domowej. W I 1982r. Ariel Szaron spotkał się z Bashirem Gemyalem w libańskim porcie Juniyeh. Omawiano tam zacieśnienie sojuszu izraelsko-maronickiego. W trakcie rozmowy Gemayel radził Szaronowi dokonanie uderzenia aż na Trypolis. Kiedy później jeden z izraelskich oficerów wyraził zaniepokojenie możliwością przystąpienia Syrii do konfliktu, dostał od przywódcy Falang odpowiedź: ,,Jeżeli nie chcecie zadzierać z Syrią, to po co tu wchodzicie?”.W tym samym miesiącu Szaron spotkał się w Genewie z Rifatem Asadem – bratem syryjskiego prezydenta. Poinformował go, że Izrael zaatakuje OWP w Libanie, ale nie chce konfrontacji z Syrią.8 Nie jest jasne, czy Izrael chciał uniknąć starcia z Syryjczykami, czy była to tylko prywatna inicjatywa Szarona, czy też element akcji dezinformacyjnej. Jaser Arafat był świadomy nadchodzącego izraelskiego ataku. Przekazał wysokiemu rangą urzędnikowi ONZ Brianowi Urquhartowi list skierowany do Begina. Zawierał on propozycję pokoju w zamian za ustępstwa na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy. Ostrzegał też, że jego następcy ,,nie będą tak ugodowi” i stwierdzał, że wiele się nauczył obserwując karierę Begina. Premier Begin otrzymawszy list tuż przed inwazją odpowiedział tylko: ,,Ach, naprawdę?”9 Celem izraelskiej interwencji w Libanie była całościowa zmiana otoczenia strategicznego Izraela. Szaron już w sierpniu ubiegłego roku kazał gen. Amirowi Droriemu przygotować plany inwazji na Liban. Drori opracował trzy ich warianty: ,,Małe Sosny” - podbój południowego Libanu po Sydon; ,,Średnie Sosny” - walkę z Syryjczykami w dolinie Beekaa oraz natarcie na Bejrut; ,,Wielkie Sosny” - pełna konfrontacja z Syrią i Palestyńczykami w Libanie i ewentualnie na Wzgórzach Golan.10 16 V 1982r. przedstawiono wszystkie te plany pod obrady rządu. Mimo poparcia Begina, ministrowie sprzeciwili się przedstawionym wariantom i zażądali ograniczenia ofensywy tylko do 45 kilometrów od granicy.11 3 VI 1982r. ambasador Izraela w Wielkiej Brytanii Szlomo Argov został postrzelony przed jednym z londyńskich hoteli w wyniku ataku terrorystycznego. Za atakiem stało ugrupowanie Rada Rewolucyjna Fatah dowodzone przez Abu Nidala. Grupa ta była ,, przedsiębiorstwem” dokonującym aktu terrorystycznych za pieniądze. Pomimo tego, że Abu Nidal był śmiertelnie skłócony z Arafatem, Izrael uznał to zdarzenie za złamanie wynegocjowanego przez Habiba rozejmu. Szef sztabu IDF gen. Rafael Eitan uciął wszystkie wątpliwości stwierdzeniem: ,,Abu Nidal, Abu Śmidal! Musimy uderzyć w OWP!”12 Izraelski wywiad później zdołał ustalić, że rozkaz do zabicia Argowa Abu Nidalowi wydano w Bagdadzie.13 Saddam Husajn sprowokował atak Izraela na Liban, by zaszkodzić Syrii. Syria była wówczas wrogiem Iraku, otwarcie okazywała swą sympatię wobec Iranu i była rządzona przez frakcję partii Baas wrogą frakcji rządzącej w Bagdadzie. Fakt ten wskazuje na ogromne znaczenie libańskiego konfliktu wewnętrznego dla całego regionu Bliskiego Wschodu Już w wcześniej Izrael próbował sprowokować OWP do złamania rozejmu. W kwietniu, po tym jak mina zabiła dwóch żołnierzy IDF i później w maju, gdy znaleziono dwa ładunki wybuchowe, IDF ostrzelała palestyńskie cele w Libanie. Za pierwszym razem Palestyńczycy nie odpowiadali, za drugim ostrzelali puste pole w Galilei. Po zamachu na Argova izraelskie lotnictwo zbombardowało 4 VI kwaterę OWP w Bejrucie zabijając 60 osób i raniąc 200.14 Palestyńczycy odpowiedzieli ogniem rakietowym przeciwko Izraelowi i siłom mjra Hadada. Izrael miał swój casus belli. Rozpoczął swą interwencję w wewnętrzny libański konflikt z intencją osłabienia sił OWP i Syrii - innych zewnętrznych podmiotów w konflikcie. By tego dokonać musiał zdobyć jednakże zgodę ze strony USA. 4.2 Przebieg operacji ,,Pokój dla Galilei” 6 VI w ramach operacji ,,Pokój dla Galilei” IDF przekroczyła libańską granicę. Północne dowództwo pod komendą gen. Droriego wystawiło 76 000 żołnierzy, 1250 czołgów i 1500 transporterów opancerzonych, wspieranych przez marynarkę i lotnictwo. Dywizja gen. Icchaka Mordechaja nacierała wzdłuż równiny przybrzeżnej na Tyr, Sydon, Damour, w stronę Bejrutu. Dywizja gen. Awigdora Kalahaniego posuwała się w kierunku Nabatiji i przełęczy górskich. Dywizja pancerna gen. Menachema Einana miała ruszyć śladem sił Kalahaniego a następnie skręcić w stronę autostrady Bejrut-Damaszek. Dywizja gen. Awigdora Ben-Gala miała zaatakować dolinę Beekaa. Dywizja gen. Amosa Jarona przetransportowana amfibiami dopływem rzeki Awali do Sydonu miała za zadanie odciąć uciekających z południa Palestyńczyków od Bejrutu. Izraelscy dowódcy nie znali pełnej skali operacji aż do 9 VI. Oficjalnie jej celem miało być tylko wyparcie OWP 45 km od granicy.15 W ciągu pierwszych dni inwazji Szaron i Begin publicznie udawali, że taki jest cel wojny. Begin zadawał w telewizji Szaronowi pytania takie jak ,,czy Palestyńczycy mają karabiny maszynowe?” co sprawiło, że później niektórzy uznali, że był on dezinformowany przez Szarona co do przebiegu walk.16 Siły syryjskie dowodzone przez gen. Saida Bayraqdra liczyły co najmniej 25 000 żołnierzy, głównie z brygad pancernych i sił powietrznodesantowych, 300 czołgów i 300 transporterów opancerzonych. Rozlokowane były głównie w dolinie Beekaa i Bejrucie.17 14 palestyńskich frakcji dysponowało 23 000 bojowników (z czego 9000 wokół Trypolisu). Na ich niekorzyść przemawiało to, że Arafat przygotował je nie do walki partyzanckiej, lecz do konwencjonalnej. Siły OWP na południu zorganizowano w trzy regularne brygady: Jarmuk, Kastel i Karameh. Wspierał ich batalion czołgów T-34 i artyleria wyposażona w północnokoreańskie katiusze.18 O świcie drugiego dnia inwazji IDF udało się złamać palestyński opór. Zdobyto punkt obserwacyjny OWP w zamku Beaufort19, zajęto Tyr i Nabatiję i zbliżano się do autostrady Bejrut- Damaszek. Kilkudniowy opór napotkano w obozie Ein al-Hilwa. Jednocześnie Izrael prowadził działania dyplomatyczne mające podtrzymywać zgodę USA na kontynuowanie operacji. Sam fakt prowadzenia przez Izrael tak szeroko zakrojonych dyplomatycznych zabiegów wskazuje na duże zainteresowanie okazywane libańskiemu konfliktowi przez władze USA. Begin 6 VI poinformował Reagana, że nie zamierza wciągać Syrii do konfliktu. IDF nie zamierza atakować syryjskich oddziałów, chyba że one same zaatakują pierwsze. Habib przekazał Asadowi list od Begina zawierający te stwierdzenia. Izraelski premier dwa dni później oświadczył w Knesecie: ,,Nie chcemy wojny z Syrią”.20 Tymczasem kierunki natarcia IDF wskazywały, że ich celem jest odcięcie wojsk syryjskich w dolinie Beekaa i szturm Bejrutu. 9 VI Begin przekazał Habibowi wiadomość dla Asada: Izrael nie zaatakuje syryjskich oddziałów, pod warunkiem, że Syria wycofa rakiety SAM z Libanu i zapewni odwrót wszystkich palestyńskich oddziałów 40 km od granicy izraelskiej. Zanim Habib zdołał spotkać się z Asadem, izraelskie lotnictwo zaatakowało i zniszczyło wszystkie 34 syryjskie SAMy. Syryjskie lotnictwo poderwało się w ich obronie i w ciągu trzydniowej bitwy powietrznej straciło 64 samoloty i 4 śmigłowce przy zerowych stratach izraelskich.21 Na lądzie Syryjczycy przegrywali, choć udawało im się osiągnąć lokalne sukcesy.. 10 VI syryjskie siły pancerne wyposażone min. w czołgi T-72 i śmigłowce Mi-24 zdołały chwilowo powstrzymać izraelskie natarcie w rejonie autostrady Bejrut-Damaszek. W okolicach wioski Sultan Yakub izraelski oddział pancerny wpadł w zasadzkę i poniósł ciężkie straty. Porzucono na polu bitwy 7 czołgów a do syryjskiej niewoli dostało się 4 Izraelczyków – przetrzymywanych tam być może do dziś. Jednakże IDF zdołało zniszczyć całą 82 brygadę 3 syryjskiej dywizji pancernej.22 Asad negocjował w tym czasie z Habibem warunki rozejmu. Izrael chcąc uniknąć pokrzyżowania jego planów militarnych przez narzucone z zewnątrz porozumienie, sam ogłosił rozjem 11 VI. Walki w dolinie Beekaa ustały, ale oddziały IDF dotarły w tym czasie do Bejrutu, gdzie 13 VI połączyły się z oddziałami falangistów zamykając w Zachodnim Bejrucie 14 000 żołnierzy syryjskich i bojowników palestyńskich. 22 VI IDF zaatakowało oddziały syryjskie broniące autostrady Bejrut-Damaszek odrzucając je na odległość 15 km i uniemożliwiając im dokonanie odsieczy dla oddziałów w Bejrucie. Syryjską brygadą w libańskiej stolicy dowodził gen. Muhamed Halal, weteran z 1973r. Izraelskie lotnictwo zrzucało nad Bejrutem ulotki: ,,Generale Halal, wiemy że tam jesteś. Uciekaj!”.23 Asad mógł się mimo wszystko czuć szczęśliwy, że rozejm z 11 VI uratował pozostałości jego sił z doliny Beekaa. Wykorzystał to do odwiedzenia Moskwy i skonsultowania się z Adnropowem w sprawie przyszłej pomocy wojskowej. Umiędzynarodowienie konfliktu wewnętrznego w Libanie miało więc bezpośredni wpływ na bliskowschodnią politykę ZSRR. 25 VI gen Haig został odwołany ze stanowiska sekretarza stanu i zastąpiony przez George'a Shultza. Główną przyczyną jego zdymisjonowania było jego stanowisko względem izraelskiej interwencji w Libanie. Izrael stracił ważnego sojusznika w Waszyngtonie. Reagan uważał, że usunięcie OWP z Libanu jest konieczne, nie chciał jednak wzrostu w tym kraju wpływów izraelskich. Sądził on, że Liban powinien stać się buforem pomiędzy Izraelem i Syrią.24 Podobne zdanie miał Habib. Podczas rozmowy z Szaronem 15 VI stwierdził on, że ,,odwrót obcych sił nie może być symetryczny”. Gdy Szaron spytał się co to znaczy, Habib odpowiedział, że Syria ma interesy związane ze swoim bezpieczeństwem w Libanie. Szaron odparł: ,,Jakie interesy? Czy Liban kiedykolwiek zaatakował Syrię?”25 Nową misją Habiba było negocjowanie z Arafatem warunków wycofania bojowników OWP z Bejrutu. W trakcie inwazji Palestyńczycy stracili resztki poparcia jakie mieli w Libanie. Przychylni im niegdyś sunniccy politycy powtarzali tezy chrześcijan, o tym że OWP naraża bezpieczeństwo Libanu. Z klęsk zadawanych Palestyńczykom cieszył się nawet Amal. Żadne państwo arabskie nie przyszło Arafatowi z pomocą. Libia i Syria wzywały natomiast OWP do tego, by w walce z Izraelem ,,popełniła zbiorowe samobójstwo”. 26 Dodatkowym środkiem nacisku był artyleryjski, lotniczy i morski ostrzał Zachodniego Bejrutu prowadzony z różnym natężeniem od 13 VI do 12 VIII. Izraelskie lotnictwo próbowało skrócić bitwę ,,polując” na Arafata. Było tego bliskie 6 VIII, gdy bomba próżniowa zburzyła budynek, z którego kilka minut wcześniej wyszedł przewodniczący OWP. Ostrzał skończył się po osobistej interwencji Reagana. W trakcie rozmowy telefonicznej powiedział on premierowi Izraela: ,,Menachemie, to holokaust”. Begin odparł: ,,Panie prezydencie, jestem świadom czym jest holokaust” i zarządził przerwanie ostrzału.27 19 VIII Habib zdołał wynegocjować porozumienie pomiędzy Izraelem, Palestyńczykami, Syrią i przywódcami innych państw arabskich. Do 1 IX 14 000 ludzi – w tym: 10 800 palestyńskich bojowników, 664 palestyńskich cywilów i 3600 syryjskich żołnierzy opuściło Bejrut.28 Część wyjechała do Syrii, reszta do pozostałych krajów arabskich, Arafat do Aten. Odwrót osłaniały Siły Międzynarodowe (Multinational Force) składające się z Amerykanów, Francuzów i Włochów.29 Ta faza konfliktu kosztowała Syrię: 1200 zabitych, 3000 rannych i 296 jeńców. Ponadto: około 300 czołgów, 140 transporterów opancerzonych, 80 zestawów artyleryjskich, 39 rakiet wyrzutni rakiet SAM, 76 samolotów i 6 śmigłowców – niemal 1/3 syryjskiego lotnictwa. Izrael stracił 350 zabitych, 2100 rannych i 3 jeńców. Jego lotnictwo utraciło tylko 2 samoloty.30 Statystyki libańskie mówią o 19 000 zabitych Palestyńczykach i Libańczykach i około 30 000 rannych – z czego połowę stanowili cywile. Jednakże statystyki te uważa się za dosyć przesadzone. 31 O stopniu umiędzynarodowienia libańskiej wojny domowej świadczą najlepiej wydarzenia towarzyszące operacji ,,Pokój dla Galilei”. W jej trakcie w walkach nie brała udziału ani armia libańska, ani główne konfesyjne milicje. Wszystkie starcia zbrojne odbywały się między IDF, armią syryjską i nie-libańskimi terrorystami. Za zakończenie izraelskiej operacji uznaje się ewakuację sił palestyńskich i syryjskich z Bejrutu nadzorowaną przez międzynarodowe siły rozjemcze. Głównym celem izraelskiej interwencji było zniszczenie OWP i znaczne osłabienie Syrii. Ogromne znaczenie dla realizacji tej strategii miały zabiegi dyplomatyczne USA. Libański konflikt wewnętrzny miał przez to wymiar regionalny i ponadregionalny. Operacja ,,Pokój dla Galilei” miała również ogromne znaczenie dla walki przeciwko międzynarodowemu terroryzmowi. Izrael zdołał pojmać 4000 terrorystów. Byli wśród nich terroryści południowoamerykańscy, afrykańscy i tureccy. Miano też złapać kilku instruktorów z Kuby i NRD. Monitorowano ewakuację ,,personelu” włoskiego, niemieckiego i sandinistów. Zdobyto tysiące dokumentów OWP, które dotyczyły min. międzynarodowej współpracy tej organizacji – w tym powiązań z ETA, IRA i Japońską Armią Czerwoną. Udostępniono je zachodnioeuropejskim służbom specjalnym, które zużytkowały je do walki przeciwko atakującym ich kraje organizacjom terrorystycznym. Izraelska interwencja w Libanie miała również duże znaczenie dla światowego przemysłu zbrojeniowego. IDF zdobyło w jej trakcie syryjskie czołgi T-72, które zostały następnie zbadane w USA. Syryjczycy wysłali do Moskwy przechwycony w bitwie o Sultan Yakub czołg M-60, co zaowocowało później produkcją czołgu T-80.32 4.3 Prezydentura Bashira Gemayela. Załamanie się izraelskiej strategii. Podmiot zewnętrzne – Izrael, Syria i USA – wpływały w decydujący sposób na libańskie życie polityczne. Jednym z celów izraelskiej interwencji było doprowadzenie do wyboru Bashira Gemaylea na prezydenta Libanu. Miał on z izraelską pomocą zakończyć wojnę domową, podpisać traktat pokojowy z Izraelem i ustabilizować na trwałe jego północną granicę. USA dążyły wtedy do osiągnięcia przez Libańczyków narodowego pojednania jak również do ograniczenia zbytniej niezależności Izraela. Syria chciała pozbawić Izrael zwycięstwa poprzez eskalowanie konfliktu wewnętrznego w Libanie. Trzeciego dnia inwazji Ariel Szaron spotkał się z Bashirem Gemayelem i zażądał natychmiastowego zaatakowania sił palestyńskich przez falangistów. Spotkało się to z oporem Gemayela. Nie chciał on, by falangiści skompromitowali się w oczach sunnitów jawną walką po stronie Izraela. Zależało mu na byciu prezydentem wszystkich Libańczyków. W rozmowie z Beginem stwierdził również, że nie może podpisać natychmiast po elekcji traktatu pokojowego z Izraelem, gdyż musi najpierw dokonać pojednania narodowego. Do takiej postawy namawiał Bashira Habib.33 Nie bez znaczenia jest tutaj również to, że od 1970r. przywódca falangistów pracował dla CIA – przyjaźnił się min. z innym ważnym amerykańskim agentem, Ali Hasanem Salamehem, sprawcą masakry z Monachium.34 Mimo nieporozumień, Izrael nadal wspierał Gemayela. Pojazdy IDF zwoziły libańskich deputowanych na jego prezydencką elekcję odbytą w koszarach pod Bejrutem 23 VIII 1982r. Został on wybrany prezydentem stosunkiem 57 głosów ,,za” do 5 wstrzymujących się (na sali obecnych było 43 chrześcijańskich i 19 muzułmańskich deputowanych – tylu zdołano zebrać z pierwotnego składu 100 deputowanych.)35 Asad próbował najpierw powstrzymać wybór poprzez próbę organizacji bojkotu posiedzenia parlamentu. Gdy to się nie udało, wezwał Palestyńczyków do zerwania rozejmu i ,,walki do męczeństwa lub zwycięstwa”.36 Syryjska prasa przepowiedziała, że Gemayel ,,drogo zapłaci” za ,,kolaborację” z Izraelem. Gdy Bashir wezwał do wycofania wszystkich obcych sił z Libanu: Palestyńczyków, Syrii i Izraela popełnił w oczach Asada niewybaczalny grzech: postawienia Syrii na równi z Izraelem. Jeden z wysokiej rangi syryjskich wojskowych zagroził libańskiemu prezydentowi śmiercią, jeżeli podpisze on traktat pokojowy z Izraelem.37 12 IX Gemayel rozmawiał o przyszłym traktacie podczas pojednawczego spotkania z Szaronem. Na 15 IX wyznaczono rozmowy z ministrem spraw zagranicznych Izraela Icchakiem Szamirem.38 14 IX potężna bomba eksplodowała w siedzibie Falangi w Bejrucie. Zginął prezydent Gemayel i 27 partyjnych towarzyszy. Szybko aresztowano autora zamachu – Habiba Shartuni, członka Syryjskiej Partii Socjalno-Narodowej – kontrolowanej przez wywiad syryjski. Drugi podejrzany zbiegł do Syrii.39 Zdołano powiązać zamach z syryjskim wywiadem sił powietrznych.40 Robert Hatem wskazywał też po latach na udział w zamachu Elego Hobeiki – szefa wywiadu Falang, będącego szpiegiem Syrii.41 Przywództwo maronitów starało się wygasić emocje i zapobiec aktom zemsty. IDF wkroczyło do Zachodniego Bejrutu celem likwidacji ukrywających się w obozach dla uchodźców agentów i terrorystów. Szaron zgodził się na to, by IDF nie wchodziło do obozów a operację wykonali falangiści. Poinstruował Hobeikę, by powstrzymał swych ludzi przeciwko jakimkolwiek gwałtownym posunięciom. Syryjski agent Hobeika zmienił rozkaz na: ,,Totalna eksterminacja... wyczyścić obozy”.42 200 ludzi Hobeiki od 16 do 18 IX ,,czyściło” obozy. W wyniku tej akcji zabito według danych Czerwonego Krzyża od 2750 do 3000 Palestyńczyków. Dane Amanu mówią o 700-800 ofiarach, podczas gdy dane libańskiej policji o 460 zabitych – z czego tylko 35 kobiet i dzieci. Resztę stanowili dorośli mężczyźni – w tym wielu zagranicznych ochotników: Syryjczyków, Algierczyków, Pakistańczyków, Irańczyków.43 Niezależnie od ilości ofiar masakra wywołała szok na całym świecie. 400 000 Izraelczyków, w największej w historii tego kraju demonstracji, wyszło na ulice domagając się zakończenia wojny. IDF wycofała się z Bejrutu a na jej miejsce wkroczyły z powrotem Siły Międzynarodowe. W międzyczasie brat Bashira, Amin Gemayel został wybrany (stosunkiem 77 głosów ,,za” do 3 wstrzymujących się) nowym prezydentem Libanu. Nie posiadał on ani charyzmy, ani zdolności brata. Nie miał bliskich związków ani z Izraelem ani z USA. Los Bashira przypominał mu natomiast o tym co mogłoby go spotkać w razie sprzeciwienia się Syrii.44 Asad w ciągu kilku dni zdołał pozbawić Izrael zwycięstwa. Masakra w Sabra i Shatila zszargała wizerunek falangistów i Izraela. Według Roberta Hatema miała ona w swym zamierzeniu doprowadzić do upadku rządu Likudu. Izraelska komisja parlamentarna – komisja Kahana – uznała Szarona odpowiedzialnym zaniedbań, które przyczyniły się do masakry i spowodowała jego dymisję z funkcji ministra obrony. Premier Begin w sierpniu 1983r. złożył dymisję i po śmierci swojej żony załamał się psychicznie i odszedł z polityki. W Libanie OWP została zastąpiona przez Hezbollah. Asad wraz z Irańczykami rozpoczął kampanię terroru w Libanie, która pozwoliła mu na ponowne opanowanie kraju i przyczyniła się do wybuchu afery Iran-Contra. Zdarzenia te zostaną opisane w następnym rozdziale. Welcome to EZForumComments (you can change and disable this text in the admin area) |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Islam, Europa, lewica, prawica, Polska, Terroryzm, polityka, Izrael, Iran |