|
08-02-2012 - 05:39
|
||||||
![]() |
||||||
Menu główneInformacja
Strona która oglądasz jest tylko archiwum materiałów z poprzednich lat i nie jest już aktualizowana. Jeśli chcesz wejść na obecny portal Europa 21 - z najnowszymi informacjami - kliknij tutaj
forum
Online
Obecnie jest 8 gości i 0 użytkowników online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować tutaj |
Michael Moss i Souad Mekhennet
W miarę jak islamska przemoc narasta w wielu miejscach świata, etykieta dżihadu, czyli zestaw zasad regulujących i uzasadniających zabójstwa dokonywane przez bojowników, staje się coraz bardziej skomplikowana. Siedzieliśmy w niewielkim domku w miejscowości Zarqa w Jordanii, starając się przeprowadzić wywiad z dwoma brodatymi islamskimi bojownikami na temat dystrybucji kaset wideo, służących do rekrutacji ochotników. Wtedy jeden z nas zadał o jedno pytanie za dużo. "To Amerykanin?" - warknął gniewnie jeden z brodaczy. "Porwijmy go i zabijmy". W pomieszczeniu zapadła cisza. Jednak zanim ktokolwiek zrealizował ten pomysł, zadziałała etykieta dżihadu. Nie można po prostu zarżnąć swojego gościa - tak nauczają mędrcy islamu. Potrzebujesz pozwolenia od tego, kto zorganizował spotkanie. A w tym przypadku osoba, która zaaranżowała nasze spotkanie odmówiła aprobaty. "Jest moim gościem" - oznajmił Marwan Shehadeh, nasz miejscowy informator. Ewolucja zasad Etykieta dżihadu nie jest spisana i nie bez przyczyny. Jej interpretacja i praktyka jest tak samo zróżnicowana jak różne są cele grup ekstremistycznych. Jednak zasady te mają pewne wspólne elementy, które leżą u podstaw takich działań jak niedawny wysyp samobójczych zamachów bombowych w Algierii i Somalii, czy też zabójstwa poprzez ścięcie oraz podłożenia bomb dokonywane przez separatystyczne ugrupowania muzułmańskie w Tajlandii. Część tych zasad pochodzi z Bliskiego Wschodu, gdzie, na przykład, egipski islamista Yusuf al-Qaradawi stwierdził, że zabijanie obywateli Izraela jest w porządku, ponieważ z uwagi na obowiązkową służbę wojskową nie są oni prawdziwymi cywilami. Wojna w Iraku także zmienia tę etykietę. Zamachowcy-samobójcy, reprezentujący radykalne ugrupowania sunnickie i szyickie już od dawna są nazywani męczennikami - co pozwala na pominięcie znajdującego się w Koranie zakazu odbierania sobie życia, stawiając ponad nim zaszczyt śmierci w walce przeciwko niewiernym. Niektórzy bojownicy sunniccy zachęcają do zabijania szyitów, twierdząc, że nie są oni prawdziwymi muzułmanami. Nie istnieje w tej sprawie żaden drukowany przewodnik. Zasady te są nieformalne, zgromadziliśmy je rozmawiając z bojownikami i ich przywódcami, islamskimi duchownymi i mędrcami w Jordanii, Syrii, Libanie oraz Anglii, a także z przedstawicielami wywiadów na Bliskim Wschodzie, w Europie i w USA. Więcej Welcome to EZForumComments (you can change and disable this text in the admin area)
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Islam, Europa, lewica, prawica, Polska, Terroryzm, polityka, Izrael, Iran |