_Loading


_LoadMsg1
_LoadMsg2
08-02-2012 - 05:38  
Europa 21 - Archiwum  
 
 

Archiwum wg daty


 < luty, 2012 > 
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829

Informacja

Strona która oglądasz jest tylko archiwum materiałów z poprzednich lat i nie jest już aktualizowana. Jeśli chcesz wejść na obecny portal Europa 21 - z najnowszymi informacjami - kliknij tutaj

forum

OSTATNIE POSTY
wyświetl PostaBahaici w Iranie(0)
  kusztar
 dnia 23. Maj o godz. 14:54
wyświetl PostaUpadek Francji - czy...(3)
  1683
 dnia 28. Wrz o godz. 19:14

[Wejdź na Forum]

Online

Obecnie jest 7 gości i 0 użytkowników online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować tutaj
Członkostwo Turcji w UE
europa, izrael, polityka, turcjaI po zaręczynach?
Turcja i Unia Europejska oddalają się od siebie coraz bardziej
Na początku było czterech potężnych mężczyzn. Pewnego pochmurnego dnia w czasie fińskiej zimy szefowie rządów Schröder, Blair, Chirac i Berlusconi zaaranżowali swoje wymarzone małżeństwo.


Ich wolą było, by Europa i Turcja pobrały się, nierozerwalnie i z korzyścią dla wszystkich europejskich rodzin. Orient i Zachód zjednoczą się, europejska wspólnota wartości otworzy się także dla demokracji w muzułmańskim świecie, prosperować będą gospodarki wszystkich krajów. Na nalegania Turcji szefowie rządów europejskich oferowali jej w 1999 roku status kandydata, ale rozpoczęcie rozmów o przystąpieniu do UE przełożyli na 2004 rok. I tym samym zaczął się wielki chaos.


Dziś już nie ma czterech szefów. A tym samym żaden z wielkich europejskich fanów Turcji już o niczym nie decyduje. Zaś ich spadkobiercy traktują tę spuściznę, czyli zaaranżowane małżeństwo, dość bezlitośnie. Jeszcze podczas kampanii wyborczej nowy prezydent Francji Nicolas Sarkozy obiecał, że będzie walczyć przeciwko przystąpieniu Turcji do Unii. Powiedział wręcz: – W Europie nie ma miejsca dla Turcji. Kanclerz federalna Angela Merkel, gdy była przywódczynią opozycji, otwarcie opowiadała się przeciwko członkostwu tego kraju w UE i proponowała uprzywilejowane partnerstwo. Jako kanclerz chce jednak dochować zawartych umów, choć nie jest tym zachwycona. Pewne jest, że nie będzie niezbędnej jednomyślności rządów w sprawie otwarcia rozmów akcesyjnych z Turcją.

Jeśli popytać obywateli krajów unijnych, ich odpowiedź będzie dość jasna. Turcja? Lepiej nie. Minionej zimy zaledwie 39 procent mieszkańców UE popierało tę akcesję. Rzadko który polityczny plan tak szybko traci swoich fanów. Wielu zachodnich Europejczyków nie czuje już, że rozdmuchana na Wschód Unia jest ich domem. Nie czują, że są wśród swoich. A teraz na dodatek jeszcze Turcja? Dochodzi do tego rosnąca nieufność wobec islamskich krajów i kultur, z których być może przyjeżdżaliby terroryści i inne ciemne typy. Sama Turcja też zapewnia negatywne czołówki gazet: od kilku tygodni 17-letni Niemiec, Marco, siedzi w iście bliskowschodnich warunkach w tureckim więzieniu. Jego przypadek pokazuje, jak bardzo szwankuje jeszcze w tym kraju wprowadzanie zasad prawa UE. Jednocześnie w Turcji rozpoczyna się proces morderców dziennikarza Hranta Dinka, który musiał umrzeć za wolność swoich wypowiedzi. Nacjonaliści wypędzili z kraju pisarza Orhana Pamuka, ponieważ określił mianem ludobójstwa masakrę na Ormianach. Na turecko-kurdyjskim wschodzie i w wielonarodowej dzielnicy Berlina Neukölln niepokoją tak zwane mordy honorowe.

Wszystko to układa się w ponurą mozaikę absolutnie nieeuropejskiej Turcji. Bladną jasne części obrazu. Urlopowicze w Antalii, prosperujący handel, otwarcie kraju w minionych czterech latach nie doprowadziły automatycznie do większego zaufania. Oni do nas nie pasują – brzmi prosty wniosek.

Nastroje się zmieniły: czy nie dałoby się jakoś rozwiązać tego zaaranżowanego związku? Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba przyjrzeć się dwóm czynnikom. Po pierwsze zachowaniu Brukseli, a potem kipiącej walką wyborczą Turcji. W ubiegłym tygodniu Nicolas Sarkozy dał do zrozumienia, że Unia pójdzie w nowym kierunku. Zebrani w Brukseli ministrowie spraw zagranicznych chcieli otworzyć nowy rozdział w sprawie akcesji Turcji. Pod tym pojęciem rozumie się obszary tematyczne, w których Komisja UE oczekuje od Turcji reform, nowych standardów prawnych, mówiąc krótko – poziomu Unii. Może to być niezbyt spektakularna akcja, jeśli dotyczyć będzie modernizacji obór lub odnowienia statystyk. Jednak w przypadku Turcji istnieje specjalne uregulowanie: wszystkie rządy muszą zgodzić się na podjęcie kolejnego nowego tematu.

I tu do gry włącza się Sarkozy. Ministrowie spraw zagranicznych mieli na brukselskim szczycie otworzyć rokowania na temat unii gospodarczej i walutowej z Ankarą, jednak gdy prezydent Francji prewencyjnie zagroził swoim "non", punkt ten zniknął z porządku obrad. Z "przyczyn technicznych". Nieoficjalnie Paryż poinformował, że ten temat jest tabu, bo przybliża akces Turcji.

To nowość. Czy w trakcie rokowań o akcesji nie dyskutuje się o rzeczach, które przyspieszają ten proces? Dotychczas hamulcowym był tylko Cypr, ponieważ spiera się z Turcją o wzajemne uznanie. A teraz dołączyła Francja?

Nicolas Sarkozy zażądał, by na grudniowym szczycie odbyła się zasadnicza debata o stosunku do Turcji. Jego tajemnicą pozostaje, w jaki sposób chce się wycofać z rokowań o akcesji. Jasne jest tylko, że bez współpracy z tureckimi przeciwnikami Unii prezydent Francji raczej nie odniesie sukcesu.

Dalecy sojusznicy Sarkozy’ego w Anatolii przeżywają złote czasy. Od końca 2004 roku stosunek Turków do UE uległ znacznemu ochłodzeniu. Podczas gdy wtedy 67 procent uważało, że ich kraj powinien należeć do Unii, w listopadzie 2006 roku zwolenników przystąpienia było zaledwie 32 proc. W 2004 roku za dobrą sprawę uważało je 73 procent Turków, dwa lata później pogląd ten podzielało nieco ponad 50 procent – twierdzi German Marshall Fund.

Reszta artykułu tutaj

Welcome to EZForumComments (you can change and disable this text in the admin area)
Komentowac moga tylko zarejestrowani uzytkownicy - kliknij tutaj aby sie zarejestrowac
Author Comments
redakcja



____________
Date joined: Maj 12, 2006 Posts: 3714
Posted:Lip 10, 2007 - 17:07
Skomentuj ten artykuł tutaj:
_________________
Chcesz pomóc w informowaniu czytelnikow? - przetłumacz jeden z podanych tutaj artykułów





Obecność Eurojihadu w sieci zależy także od Twojej pomocy, czyli kup pan cegłę albo zrzuć się na islamofobię
_EZFORUMCOMMENTS_USERINFO p
liso



____________
Date joined: Cze 15, 2007 Posts: 1229
Posted:Lip 10, 2007 - 17:07
Turcja w Unii, to zawsze była mrzonka ponieważ świeckość Turcji zawsze była powierzchowna, pomimo że ta świeckość uczyniła z Turcji potęgę wśród państw muzułmańskich, ale dla Europy to był by raczej jak kundelek na sile wepchnięty do stada wilków, Turcja zawsze byłą i będzie krajem islamskim,ze względu na społeczeństwo, a to jest główna przyczyna jest islam religia która jak dorwie sie do sterów władzy to zawsze rozłoży gospodarczo, politycznie, społecznie, każdy kraj, wiec dla dobra Unii Turcja nie wejdzie do niej Smile
_EZFORUMCOMMENTS_USERINFO p
janbezram



____________
Date joined: Maj 05, 2005 Posts: 852
Posted:Lip 10, 2007 - 18:16
Ja proponuję,żeby Turcja stała się pierwszym euro-azjatyckim stanem USA Smile

Sens mniej więcej podobny Smile
_________________
S P O K O J N Y


O D D E CH


S P A C Y F I K O W A Ł


N I E S P O K O J N E


M Y Ś L I
_EZFORUMCOMMENTS_USERINFO p p
janbezram



____________
Date joined: Maj 05, 2005 Posts: 852
Posted:Lip 10, 2007 - 18:18
Pytanie do Slava i innych zorientowanych w temacie:

Czy fiasko eurpoejskich aspiracji UE oznacza (u przeciętnego Turka) wzrost poparcia dla fundametalizmu islamskiego?
_________________
S P O K O J N Y


O D D E CH


S P A C Y F I K O W A Ł


N I E S P O K O J N E


M Y Ś L I
_EZFORUMCOMMENTS_USERINFO p p
PERSZING



____________
Date joined: Sty 20, 2006 Posts: 771
Posted:Lip 10, 2007 - 21:42

QUOTE:
na grudniowym szczycie odbyła się zasadnicza debata o stosunku do Turcji



Tak, po nowym roku, będzie jasniejsza sytuacja.
_________________



Wyginam śmiało ciało, wyginam śmiało ciało, wyginam śmiało ciało. Dla mnie to .......mało!


Wyginam śmiało ciało....ciało
_EZFORUMCOMMENTS_USERINFO p
Możesz pobierać nasze niusy, używając pliku backend.php.