Europa 21 - Archiwum :: Islam, Europa, lewica, prawica, Polska, Terroryzm, polityka, Izrael, Iran
_Loading


_LoadMsg1
_LoadMsg2
08-02-2012 - 07:33  
Europa 21 - Archiwum  
 
 

Archiwum wg daty


 < luty, 2012 > 
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829

Informacja

Strona która oglądasz jest tylko archiwum materiałów z poprzednich lat i nie jest już aktualizowana. Jeśli chcesz wejść na obecny portal Europa 21 - z najnowszymi informacjami - kliknij tutaj

forum

OSTATNIE POSTY
wyświetl PostaBahaici w Iranie(0)
  kusztar
 dnia 23. Maj o godz. 14:54
wyświetl PostaUpadek Francji - czy...(3)
  1683
 dnia 28. Wrz o godz. 19:14

[Wejdź na Forum]

Online

Obecnie jest 9 gości i 0 użytkowników online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować tutaj

<   1234567891011121314151617181929394959697989   >

Wiadomości: Arabia Saudyjska i Malezja .Hard i Soft Islam ?

Autor: 1683 Dodano: sobota, 22 marca 2008 - 06:18 1304 raz(y) oglądano.
News
Poniżej przedstawiam dwa artykuły zadające kłam twierdzeniom arabistów pokroju Kubickich oraz wszelkim innym kłamcom (hej Ktosiu) , że islam jest w gruncie rzeczy tolerancyjny. Islam =Nazizm ,Komunizm i wszelkie inne totalitarne ideologie. Poniższe artykuły pokazują również ,że argumenty używane przez obrońców islamu są krótko mówiąc z tyłka wzięte. Chodzi mi o często powatarzane bajki ,że A S czy Iran to są wyjątkowe ekstremy i nie należy ich równać do reszty ,jakże różnorodnego przecież świata islamu. Zgodzę się z tym ,że na obszarze zdominowanym przez islam wystepuje spora różnorodność kultur,tradycji,nurtów i czego tam jeszcze.Zgoda. Ale to co je łączy to ISLAM czyli zamordyzm, nietolerancja,szowinizm,prześladowania....długa jest ta lista.
A oto oba artykuły.

"Na ziemi Allaha stanie krzyż "

Teoretycznie nie ma to sensu. Wszyscy obywatele Arabii Saudyjskiej muszą być muzułmanami, a w kraju działa religijna policja, która nie dopuszcza do wyznawania innej wiary. Dla kogo więc powstanie pierwszy w tym państwie kościół? - zastanawia się dziennik.pl.
Prawdopodobnie dla turystów i pracowników ambasad.

Ostatniego księdza radykalni muzułmanie wygnali z Arabii Saudyjskiej w 1985 roku. Teraz w kraju działa mutaween, czyli religijna policja, która nie dopuszcza do żadnych odstępstw od islamu. W kraju obowiązuje też szariat, czyli islamskie prawo, przewidujące na przykład ucięcie ręki złodziejowi czy zakaz posiadania komórek z aparatami, by zapobiec fotografowaniu kobiecych twarzy z ukrycia.

Watykan planuje jednak otwarcie pierwszego kościoła w Arabii Saudyjskiej. Zdaniem kardynała Jean-Louisa Taurana, odpowiedzialnego za dialog z islamem, rozmowy z władzami Arabii Saudyjskiej to efekt ocieplenia stosunków między Watykanem i krajami islamskimi. Pierwszą jego oznaką jest otwarcie w ostatnią niedzielę pierwszego kościoła w Katarze. Będą do niego chodzili robotnicy z Filipin, pracujący na budowach w Katarze.

Kto będzie chodził do kościoła w Arabii Saudyjskiej? Na pewno nie będą to obywatele tego kraju. Prawdopodobnie do świątyni wchodzić będą mogli tylko turyści, pracownicy ambasad i być może obcokrajowcy, stale mieszkający w Arabii.
wiara.p


"Pójdzie za kratki, bo wierzy w... czajnik"

amariah Ali trafi do malezyjskiego więzienia, bo modliła się do gigantycznego czajnika. Wcześniej była muzułmanką, a prawo zakazuje zmiany wiary. Nawet, jeśli ktoś uważa, że dzbanek jest ważniejszy niż Allah.

"Trafisz do więzienia Kamariah, bo sąd nie wierzy, że dobrowolnie porzucisz kult sprzeczny z islamem" - mówił sędzia Mohammed Abdullah, skazując kobietę na więzienie. Sprawę opisuje "Daily Telegraph". Bo choć teoretycznie Malezja gwarantuje obywatelom wolność wyznania, to zmiana religii z islamu na jakąkolwiek inną jest zakazana.

Kobieta próbowała się bronić twierdząc, że muzułmański sąd nie może jej skazać, bo wierzy w czajnik, a nie Allaha, i nie podlega surowemu islamskiemu prawu - szariatowi. Sędziowie uznali jednak, że ktoś, kto raz był muzłumaninem, na zawsze nim zostaje i panią Ali skazali na więzienie.

Kobieta jednak zarzeka się, że nigdy nie zwątpi w święty czajnik. Jej sekta wierzy, że tylko jej kult zagwarantuje pokój na Ziemi. Symbolem jest czajniczek, bo oznacza czystość wody i miłość spadającą z nieba - pisze "Daily Telegraph".

Dziennik.pl




Strona gotowa do druku

Wiadomości: Rosja: Niepodległość dla Osetii Płd. i Abchazji

Autor: 1683 Dodano: piątek, 21 marca 2008 - 16:04 1303 raz(y) oglądano.
Wydarzenia ze świata
Rosyjska Duma opowiedziała za przyznaniem niepodległości Abchazji i Osetii Południowej.

Duma zwróciła się do prezydenta o przyspieszenie procesów zachodzących w tych dwóch regionach, aż do pełnego uznania suwerenności zgodnie z wolą żyjących tam ludzi.




Abchazja i Osetia Południowa formalnie należą do Gruzji, lecz zerwały z Tbilisi i ciążą ku Rosji. W Abchazji stacjonuje około 1900 żołnierzy rosyjskich, a ok. 70 proc. mieszkańców obu separatystycznych regionów dysponuje rosyjskim dowodem tożsamości.

Osetia Płd. jednostronnie proklamowała niepodległość od Tbilisi w 1990 roku, a Abchazja w 1992 r. Republiki nie zostały jednak uznane na świecie.

RMF/PAP



Strona gotowa do druku

Holocaust Ormian - zbrodnia tureckiego rewizjonizmu.

Autor: Valmont Dodano: czwartek, 20 marca 2008 - 13:12 1402 raz(y) oglądano.
Artykuly Europa XXI
Bernard Henri Levy- francuski filozof, pisarz, reżyser, korespondent wojenny. Zwolennik i jednocześnie krytyk amerykańskiego neokonserwatyzmu. Jeden z głównych przedstawicieli( obok André Glucksmanna i Alaina Finkielkrauta) filozoficznej szkoły Nowych Filozofów, którzy krytyczne zdystansowali się wobec ideologii marksistowskiej i francuskiego poststrukturalizmu. Wróg totalitaryzmów i fanatycznego antyamerykanizmu. Autor wielu ważnych prac: Who Killed Daniel Pearl?, Sartre: The Philosopher of the Twentieth Century, War, Evil and End of History, Barbarism With a Human Face. W Polsce niedawno ukazała się jego książka American Vertigo będąc zapisem podróży autora po Stanach Zjednoczonych śladami Tocquville'a.



Wiadomości: Terrorystka samobójczyni zabija 39 osób

Autor: Anusiak Dodano: środa, 19 marca 2008 - 13:17 1502 raz(y) oglądano.
Terroryzm i konflikty na świecie
Terrorystka-samobójczyni zdetonowała bombę w kawiarni w mieście Karbala na szyickim południu Iraku, zabijając co najmniej 39 osób ( w tym Irakijczyków ) i raniąc około 52 - poinformowały służby medyczne.

Miejsce zamachu znajduje się w pobliżu mauzoleum imama Husajna - jednego z głównych miejsc kultowych szyickiego odłamu islamu oraz wnuka proroka Muhammada, który poległ w bitwie w VII wieku. Kawiarnia służyła przede wszystkim jako miejsce odpoczynku dla osób pracujących w centrum Karbali znajdującej się około 50 mil na południe od Bagdadu.

Ali Hassan, 30, zajmujący się handlem odzieżą, został raniony podczas eksplozji. Relacjunuje: “ ..potem jak usłyszałem dźwięk wybuchu, poczułem jak ogień wyrzuca mnie w powietrze”. Obecność służb bezpieczeństwa okazała się daremna.

Tego samego dnia bomba zabiła dwóch żołnierzy amerykańskich na szlaku prowadzącym do północnego Bagdadu.

Wydarzenie to zbiegło się z wizytą vice prezydenta Dicka Cheneya i senatora Arizony Johna McCaina, przypominali oni o niedawnych zyskach jakie wniosły działania służb bezpieczeństwa oraz obiecywali długoterminowe wsparcie militarne dla Iraku, dopóki al-Qaida nie zostanie pokonana.
.
Eksplozje odnotowano, również w poniedziałek, niedaleko fortu Zielonej Strefy, zaraz po przybyciu Cheneya. Uzbrojony helikopter okrążył centrum Bagdadu, ale żadnych informacji dotyczących wybuchu nie udało się ustalić.

McCain, kandydat na prezydenta partii Republikanów , który wiąże swoja przyszłość polityczną z sukcesem militarnym w Iraku, spotkał się z premierem Nourim al- Malikim krótko przed tym, jak przywódca irański rozpoczął debatę z Cheneyem.


Al-Maliki ogłosił, iż rozmawiał z vice prezydentem na temat kontraktu dotyczącego bezpieczeństwa pomiędzy dwoma krajami, który mógłby zastąpić mandat U.N dla zagranicznych oddziałów wojskowych, którego moc wygasa pod koniec tego roku.

„ Wizyta jest niezwykle ważna. Dotyczy esencji stosunków pomiędzy U.S a Irakiem, przyszłości tych relacji i uzgodnień, jakie by je określały.”- powiedział premier reporterom.
„ Dyskutowaliśmy również o bezpieczeństwie w Iraku, sytuacji ekonomicznej i jej rekonstrukcji oraz terroryzmie.”


McCain zaakcentował powagę przedsięwzięcia, podkreślając istotność utrzymania zaangażowania Stanów Zjednoczonych w sytuację w Iraku, gdzie operacja wojskowa U.S – Irak jest w toku, a celem jej jest eliminacja al-Qaidy z okupowanej przez nią twierdzy Mosul, 225 mil na północny zachód od Bagdadu.
„Al-Qaida kontynuuje swoje działania, zagrażając tym samym bezpieczeństwu i demokracji w Iraku. Także jest tutaj jeszcze wiele do zrobienia.”- tłumaczy.

McCain, poinformował też dziennikarzy, że spotkał się z przywódcą Szyitów, aby przedyskutować potrzebę przyspieszenia reform politycznych, włącznie z reformami prawa co do przeprowadzania prowincjonalnych wyborów rządowych, jak i wynegocjowania godziwej ceny za dystrybucję ropy z irackich złóż.

Na informacyjnej konferencji z udziałem U.S ambasadora Ryana Crockera i gen. Davida Petraeusa, głównego dowódcy wojsk w Iraku, Cheney powiedział, że poświęcenie około 4,000 U.S żołnierzy i miliardów dolarów wydanych na wojnę, obliguje do tego, iż „ nie zrezygnujemy zanim robota nie zostanie wykonana.”

Cheney przypisał redukcję przemocy decyzji prezydenta Bush’a, aby zaopatrzyć amerykańskie jednostki wojskowe w Iraku w dodatkowe 30,000 żołnierzy. Powiedział, że jednym ze względów Bush’a, aby ściągnąć nowe oddziały wojsk na wschód, zanim opuści on Biały Dom, była niepewna kwestia kontynuacji działań U.S w kierunku pojednania i ustanowienia stabilizacji w Iraku.

Terror uległ zmniejszeniu w całej stolicy poprzez wsparcie U.S odziałów, jak i sunnickich rewolucjonistów walczących przeciwko al-Qaidzie w Iraku oraz zawieszenie broni przez bojówki szyickiego duchownego Muqtada al-Sadr's Mahdiego.

Wojska U.S poinformowały, że częstotliwość ataków spadła o około 60 procent od lutego.

Tymczasem policja podaje, że znalazła ciała trzech żołnierzy amerykańskich z grupy walczącej z al- Qaidą w Udaimie, 70 mil na północ od Bagdadu.

Sunnickie bojówki współpracują z iracką al.-Qaidą i ostatnimi czasy coraz częściej wykorzystują kobiety do przeprowadzania samobójczych zamachów bombowych. Między tymi grupami istnieją też konflikty wewnętrzne. Dlatego członkowie niektórych sunnickich ugrupowań, są nieustannie namierzani przez podejrzliwą al- Qaidę, chcącą podburzyć osiągnięcia amerykańskich służb bezpieczeństwa i towarzyszących im grup.




Strona gotowa do druku

Wiadomości: Aerykania chcą pozwolić Rosji na kontrolę baz w Polsce i Czechach

Autor: Karol_Młot Dodano: wtorek, 18 marca 2008 - 06:04 1613 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
USA proponują Rosji kontrolę nad tarczą w Polsce i Czechach


"Gazeta Wyborcza": Stany Zjednoczone zaproponowały Rosji, by jej żołnierze kontrolowali bazy tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach - dowiedziała się gazeta.
Według niej Kreml zaskakująco serdecznie przyjął amerykańskich sekretarzy: stanu Condoleezzę Rice i obrony Roberta Gatesa, którzy przylecieli do Moskwy rozmawiać o tarczy antyrakietowej.

Amerykanie mieli zaproponować Rosjanom, że tarcza rakietowa pozostanie uśpiona do czasu, kiedy pojawi się potwierdzone niebezpieczeństwo rakietowe ze strony Iranu. Prawdopodobnie aż do tego momentu amerykańskie antyrakiety pozostałyby poza silosami wybudowanymi w Polsce, a radar w Czechach byłby nieczynny. Zgodnie z propozycjami rosyjscy specjaliści od obrony przeciwrakietowej mieliby zostać na stałe przydzieleni do rosyjskich ambasad w Pradze, Warszawie i Waszyngtonie. Na razie nie wiadomo, jak miałyby wyglądać rosyjskie kontrole tarczy. Jedno jest pewne - rosyjscy obserwatorzy nie będą przebywać w antyrakietowych bazach na stałe, a tego właśnie domagała się wcześniej Moskwa. Na zasadzie wzajemności wojskowi specjaliści z Polski, USA i Czech mogliby wizytować rosyjskie instalacje przeciwrakietowe.

Źródło



Strona gotowa do druku

Polki na Wyspach przechodzą na islam

Autor: Magellan Dodano: poniedziałek, 17 marca 2008 - 12:28 1027 raz(y) oglądano.
Islam w Polsce
"Polska": Polki w Wielkiej Brytanii przechodzą na islam. Religia ta jest atrakcyjna dla emigrantów z Polski.
Muzułmanie i rodowici Brytyjczycy są zaniepokojeni napływem imigrantów z Europy Wschodniej, głównie z Polski - pisze John Cornwell ("The Times") w dzienniku "Polska".

- Polacy godzą się na pracę poniżej stawek minimalnych, piją, źle traktują swoje kobiety, tłoczą się w wynajmowanych lokalach i znieważają nas, rozstawiając stragany z wieprzową kiełbasą - uważa młody członek społeczności muzułmańskiej w Luton.

Jak pisze "Polska", nowi przybysze z Europy Wschodniej, niezależnie od pochodzenia, nazywani są zwykle przez muzułmanów Polakami. Ale dostrzec można także pewien paradoks: - W ciągu ostatnich dwóch lat w moim meczecie na islam przeszło 16 Polek - mówi anonimowy imam.

Polki, które przechodzą na islam, to w wielu przypadkach ofiary przemocy domowej. Pracują u muzułmanów jako sprzątaczki, potem stają się ich kochankami, a czasem drugimi żonami. Nowi partnerzy zapewniają im mieszkanie, albo płacą za szkołę. Dla tych kobiet islam jest atrakcyjny - pisze John Cornwell ("The Times") w dzienniku "Polska".



Nerkami zapłacą za terrorystę-samobójcę

Autor: Anonymous Dodano: środa, 12 marca 2008 - 05:44 1253 raz(y) oglądano.
Terroryzm i konflikty na świecie
Irańscy studenci chcą wynająć zabójcę, który podejmie się zamordowania najważniejszych ludzi w Izraelu. Aby zebrać odpowiednią sumę, apelują do ochotników o oddawanie nerek. Chcą je sprzedać i w ten sposób zebrać 400 tysięcy dolarów - podaje serwis dziennik.pl.





Izrael: Zamach na szkołę religijną w Jerozolimie

Autor: 1683 Dodano: piątek, 07 marca 2008 - 07:06 1218 raz(y) oglądano.
Terroryzm i konflikty na świecie
Co najmniej osiem osób zginęło, a dziewięć zostało rannych w czwartek wieczorem, gdy palestyński zamachowiec wtargnął do szkoły religijnej Merkaz HaRaw w zachodniej Jerozolimie - podały izraelskie służby ratownicze.

Przywódcy USA, ONZ oraz Francji i Niemiec zdecydowanie potępili ten pierwszy od czterech lat poważny zamach w Jerozolimie.

Z relacji świadków oraz policji wynika, że przebrany za ortodoksyjnego Żyda, uzbrojony mężczyzna wtargnął do biblioteki jesziwy Merkaz HaRaw w jerozolimskiej dzielnicy Kyriat Mosher i otworzył ogień z broni maszynowej oraz pistoletu do około 80 przebywających tam uczniów. Zabił ośmiu z nich, a dziewięciu ranił, w tym trzech ciężko.

Sprawca - Palestyńczyk z wschodniej, arabskiej części Jerozolimy - został postrzelony przez jednego ze studentów, a następnie zabity przez mieszkającego nieopodal oficera izraelskiej armii, który przybiegł na teren szkoły, zaalarmowany strzałami.

Po zamachu setki uczniów wyległy przed budynek szkoły, skandując hasło: "śmierć Arabom".

Należąca do radykalnego ugrupowania Hezbollah libańska telewizja Manar ogłosiła, że zamach zorganizowała nieznana wcześniej grupa, nazywająca się Męczennikami Imada Mugniyah i Gazy.

Mieszkańcy Strefy Gazy na wieść o ataku wyszli na ulice, strzelając z radości w powietrze. W meczetach odprawiano zaś dziękczynne modły - donosi agencja Associated Press.

Radykalne palestyńskie ugrupowanie Hamas nazwało zamach "heroicznym czynem" i stwierdziło, że jest to odpowiedź na "zbrodnie" Izraela. Zagroziło również, że podobnych ataków będzie więcej.

Natomiast umiarkowany prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas, który od chwili przejęcia przez Hamas kontroli nad Strefą Gazy sprawuje władzę jedynie w Zachodnim Brzegu, potępił czwartkowy zamach.

Jednak rzecznik izraelskiego rządu Mark Regew zauważył, że władze Autonomii muszą przeciwdziałać terrorystom, a nie jedynie piętnować ich działania. Ocenił również, że celebrujący ten zamach Palestyńczycy dowodzą, że są wrogami nie tylko Izraela, ale całej ludzkości.

W rozmowie telefonicznej z izraelskim przywódcą Ehudem Olmertem prezydent USA George W. Bush złożył kondolencje z powodu czwartkowego ataku oraz wyraził poparcie Stanów Zjednoczonych dla Izraela. Oświadczenie podobnej treści przesłała szefowej izraelskiego MSZ Cipi Livini amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice. Zdaniem Rice, dla tego barbarzyńskiego aktu nie może być żadnego usprawiedliwienia.

Dzień wcześniej Rice nakłoniła Abbasa do wznowienia rokowań pokojowych z Izraelem. Palestyński przywódca odstąpił od nich w niedzielę, protestując przeciwko ofensywie Izraela w Strefie Gazy. Tymczasem rzecznik izraelskiego MSZ oświadczył, że pomimo incydentu w Jerozolimie, rozmowy pokojowe będą kontynuowane.

Wyrazy potępienia nadeszły również od sekretarza generalnego ONZ Ban Ki Muna, który - jak oznajmił jego rzecznik - obawia się, że akty przemocy i terroryzmu zablokują proces pokojowy między Izraelem a Palestyńczykami.

Atak potępili również szef MSZ Francji Bernard Kouchner oraz minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier.

Oenzetowscy dyplomaci ujawnili, że Rada Bezpieczeństwa ONZ spotka się w nocy z czwartku na piątek czasu polskiego na nadzwyczajnym posiedzeniu, poświęconym m.in. zamachowi w Jerozolimie.

INTERIA.PL/PAP



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Al-Kaida w Afganistanie wzywa o pomoc z zagranicy

Autor: 1683 Dodano: piątek, 07 marca 2008 - 05:20 1630 raz(y) oglądano.
Misja w Afganistanie
Przywódca Al-Kaidy w Afganistanie wezwał islamistów z zagranicy, by przyłączyli się i finansowali toczoną w tym kraju świętą wojnę. Podkreślił, że zachodnie siły są bliskie porażki."Wasi bracia w Afganistanie czekają na was i gorąco pragną was powitać" - powiedział Mustafa Abu al-Jazid w nagraniu audio zamieszczonym na jednej z islamskich stron internetowych.

"Nadszedł czas zbioru owoców zwycięstwa i umocnienia. Niewierny wróg doznał poważnych szkód z rąk waszych braci i jest bliski upadku" - dodał al-Jazid.

Zastrzegł, że bojownicy nie muszą prosić o pozwolenie, by przyłączyć się do walk w takich krajach jak Afganistan, terytoria palestyńskie, Czeczenia, Somalia, Algieria, czy Irak.

Al-Jazid podkreślił, że w Afganistanie zwłaszcza potrzeba lekarzy i specjalistów od elektroniki.

Tłumaczył, że przyłączenie się do dżihadu (świętej wojny) i finansowanie go jest wiążącym obowiązkiem dla każdego muzułmanina po tym, jak "niewierni" wkroczyli na islamską ziemię.

W lutym lider Al-Kaidy w Afganistanie zapowiedział zemstę za zamordowanie jednego z czołowych działaczy tej organizacji Abu Laitha al-Libiego.

Libi, uważany za jednego z najbliższych współpracowników Osamy bin Ladena w Afganistanie, został zabity w końcu stycznia, podczas ataku rakietowego, dokonanego najprawdopodobniej przez Amerykanów, w Północnym Waziristanie, jednej z pogranicznych prowincji Pakistanu. Zginęło wówczas 13 zagranicznych bojowników, w tym także zastępca Libiego.

www.o2.pl



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Terroryści porwali arcybiskupa

Autor: 1683 Dodano: piątek, 29 lutego 2008 - 17:20 1322 raz(y) oglądano.
Terroryzm i konflikty na świecie




<   1234567891011121314151617181929394959697989   >

Możesz pobierać nasze niusy, używając pliku backend.php.