|
08-02-2012 - 08:03
|
||||||
![]() |
||||||
Menu główneInformacja
Strona która oglądasz jest tylko archiwum materiałów z poprzednich lat i nie jest już aktualizowana. Jeśli chcesz wejść na obecny portal Europa 21 - z najnowszymi informacjami - kliknij tutaj
forum
Online
Obecnie jest 11 gości i 0 użytkowników online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować tutaj |
Islam i europejskie wartościAutor: fruchtzwerg Dodano: niedziela, 24 września 2006 - 08:41
863 raz(y) oglądano.
Islam i europejskie wartości
Rozmowa z Wolfgangiem Schäuble Wolfgang Schäuble, 64-letni minister spraw wewnętrznych Niemiec rozmawia z dziennikarzami „Spiegla” o krytycznej wypowiedzi papieża wobec islamu i granicach tolerancji w stosunku do muzułmanów. Spiegel: Krytyczne uwagi papieża Benedykta XVI pod adresem islamu wywołały w świecie muzułmańskim gwałtowne poruszenie. Rozumie pan tę falę wzburzenia? Schäuble: Nie chcę interpretować słów papieża, zwłaszcza, że należę, w cudzysłowie, do tych gorszych wyznawców religii, którzy po wystąpieniu Marcina Lutra odłączyli się od Kościoła rzymsko-katolickiego. Obejrzałem jednak wystąpienie papieża i uważam, że musi być możliwe zacytowanie tekstu sprzed stuleci, jeżeli jest zupełnie oczywiste, że się z nim nie identyfikujemy. Papież przeczytał fragment średniowiecznego sporu intelektualnego, w którym bizantyjski cesarz Manuel II zarzuca swemu rozmówcy, że prorok Mohamet nakazuje muzułmanom szerzenie wiary za pomocą miecza. Czy nie należy wypowiedzi papieża rozumieć w ten sposób, iż jego zdaniem islam nie zdefiniował swego stanowiska wobec przemocy? Podczas swojej pielgrzymki papież raczej krytykował chrześcijaństwo niż islam. Przy wielu okazjach powtarzał, że zachodnia cywilizacja, ukształtowana przez chrześcijaństwo, musi przyjmować wymówki, że być może nie jest specjalnie pociągająca. A przy okazji byłoby lepiej, gdyby inni przywódcy religijni upominali samych siebie, a nie zawsze tylko innych. Cały artykuł: 'Islam i europejskie wartości' (120 B więcej)
artykułów: GW poleca: **Benedykt XVI winny jest przemocy**Autor: fruchtzwerg Dodano: sobota, 23 września 2006 - 13:26
913 raz(y) oglądano.
'To papież jest winien przemocy'
Rozmawiał Paweł Szczerkowski2006-09-23 Benedykt XVI dał katolikom przyzwolenie na atakowanie nas - mówi imam Abu Imad* Paweł Szczerkowski: Co powiedział Pan wczoraj wiernym o papieżu w swoim cotygodniowym kazaniu? Abu Imad*: Wytłumaczyłem im, że papież nie miał racji. Że my, muzułmanie, nie możemy tolerować takich słów z ust papieża. Gdyby to powiedział jakiś zwykły człowiek, to rozumiem, ale niedopuszczalne jest, by mówiła to głowa Kościoła katolickiego. Swoimi uwagami wzniecił tylko gniew po obu stronach, dał katolikom przyzwolenie na atakowanie nas i traktowanie w gorszy sposób. Ale papież wyraźnie powiedział, że posłużył się tylko cytatem, który nie oddaje jego własnych poglądów. - O nie, nie, przepraszam bardzo, to nas jeszcze bardziej obraża. Papież wybrał ten cytat z własnej woli. Wiedział, co robi. Bardzo dobrze go zrozumieliśmy. Więc co papież powinien teraz zrobić? - Musi wyjaśnić, dlaczego posłużył się tym cytatem, i za to przeprosić. Islam jest religią dialogu, zwłaszcza dialog jest wskazany w stosunkach z ludźmi Księgi, czyli chrześcijanami i Żydami. Jedne z pierwszych słów w islamie wypowiedzianych przez proroka Mahometa, niech Allah obdarzy go pokojem i chwałą, dotyczyły właśnie konieczności dyskutowania. Chyba nie wszyscy tak myślą. Szejk Jusuf Qaradawi, przewodniczący Europejskiej Rady Fatwy i jeden z najważniejszych duchownych sunnickich, wezwał muzułmanów na całym świecie, by uczynili wczorajszy dzień dniem gniewu. - Oczywiście, że musimy wyrazić nasz gniew. Oświadczenie Arcybiskupa SydneyAutor: fruchtzwerg Dodano: wtorek, 19 września 2006 - 23:29
979 raz(y) oglądano.
Cardinal George Pell
Archbishop of Sydney 18/9/2006 Znakiem nadziei na przyszłość jest fakt, że na teenie Australii nie doszło do żadnych aktów przemocy po ostatnim wystąpieniu Benedykta XVI. Nikt nie porównywał Paieża do Hitlera, czy Mussoliniego, jak w Turcji, ani nie nawoływał do zamordowania go jak Sheik Malin w Somalii. Nikt nie obiecywał, jak Liga Jihadystów w Iraku: " Zołnierze Mahometa przyjdą i wstrząsną twym tronem i podstawami twojej władzy." Jednak gwałtowne reakcje w świecie islamu, potwierdzają główne obawy Papieża. Pokazuje one związek między religią a przemocą i odmowę odpowiedzi na krytykę racjonalnymi argumentami. Zamiast tego jest przemoc, demonstracje i pogróżki. Naszym priorytetem musi być pokój i harmonia na australijskiej ziemi. Jednak nie można niczego trwałego osiągnąć, opierając się na złudzeniach i unikach. Wypowiedzi Muftiego Australii, Sheik al-Hilali, oraz Dr. Ameer Ali, z grupy konsultacyjnej premiera w sprawach islamu, były typowe i nie wnoszące niczego nowego. Zawsze winny jest ktoś inny, a kwestie dotyczące natury islamu są igonrowane. Sheik al-Hilali reaguje zazwyczaj na niewygodne pytania, kwestionując inteligencję i kompetencje pytającego... również Papieża: "Kościół powinien ponownie przemyśleć postawę kogoś, kto nie ma cech dobrego chrześcijanina, ani odpowiedniej wiedzy". .... W dzisiejszych czasach, ludzie zachodu utożsamiają prawdziwą religijność z pokojem i tolerrancją, a muzułmanie z bezwarunkowym poddaniem się nakazom Koranu. Dumni są z militarnej ekspansji islamu po śmierci ich proroka, a jej sukcesy interpretują, jako błogosławieństwo Allaha. Przyjaciele islamu w Australii mają poważne pytania, na które muszą zostać udzielone odpowiedzi. Zwyczajowe uniki już nie wystarczą. Cieszymy się, że bywają muzułmanie, którzy potrafią wypowiadać się publicznie. To jest potrzebne, gdyż, jak wypowiedział się ostatnio pełnomocnik premiera Andrew Robb, złe uczynki dokonne w imię islamu, muszą być przedyskutowanie, a nie zamiecione pod dywan. Cały artykuł: 'Oświadczenie Arcybiskupa Sydney' (115 B więcej)
Faith Freedom - opowiesc AiszyAutor: Anonymous Dodano: niedziela, 17 września 2006 - 20:47
1146 raz(y) oglądano.
Tekst ze strony Faith Freedom
Drogi Ali Sina, Na imię mam Aisha (imię zmienione). Chciałabym opowiedzieć ci o mojej duchowej podróży z więzów islamu. Trafiłam na twoją witrynę sześć miesięcy temu. Na początku myślałam, że jesteś zupełnie szalony i uczyniłam ślub, że będę studiować islam głębiej i stanę się lepszą muzułmanką. Jednakże moja wiara wymagała pomocy, gdyż twoje artykuły są napisane w potężny i bezkompromisowy sposób. Zdecydowałam się pokazać niektóre z twoich artykułów, w szczególności o mizoginii, memu imamowi. On wcale nie pała do nikogo nienawiścią i ostro potępia wszelką przemoc. I choć jest dobrze wykształconym w islamie imamem, wątpię obecnie czy kiedykolwiek przeczytał Koran! Jest nastawiony pokojowo i często potępiany przez zatwardziałych muzułmanów. Kiedy udawałam się do meczetu, myślałam, że będziemy się razem śmiać z twojej głupoty. Notatka:
Komentarz Marcus Crassus Uważam że kobieta ta popełnia podstawowy błąd, o ile jej historia jest prawdziwa. Zresztą błąd który zresztą jest właściwy wszystkim osobom które przechodzą na daną religię albo z niej odchodzą. Aby upewnić się w swoim wyborze chcą dostrzec w nim samo dobro lub zło. Tymczasem w religii pismach chrześcijańskich i w samej Biblii też można znaleźć wiele fragmentów które odpowiednio użyte motywowałyby do złych uczynków. Czy islam jest religią która inspiruje przemoc? Religie niczego nie inspiruja. To nie "islam" jako taki jest zły - co może potwierdzić przykład owego imama, co może potwierdzić przykład wielu innych ludzi. To ludzie określają to jakie znaczenia należy nadawać konkretnym słowom. Jedni wybierają wersety pokojowe, inni pełne agresji. Ten imam o którym mowa jest najlepszym przykładem iż to człowiek zdecyduje jak będzie rozumiał karty Koranu. Bez jego rozumu to będą jedynie świstki papieru - choć na te słowa z pewnoscią wielu muzułmanów byłoby niesłychanie oburzonych Cały artykuł: 'Faith Freedom - opowiesc Aiszy' (3439 B więcej)
Wiadomości: Angela Merkel i Edmund Stoiber bronią PapieżaAutor: fruchtzwerg Dodano: sobota, 16 września 2006 - 08:49
1094 raz(y) oglądano.
Kto krytykuje Papieża, nie rozumie intencji jego wypowiedzi, stwierdziła Kanclerz Niemiec Angela Merkel w wypowiedzi dla dziennika "Bild". Podkresla, że Papiez jedynie w wyraźnych słowach bezkompromisowo skrytykował stosowanie przemocy w imię religii.
Podobnie wyraził się przywódca koalicyjnej partii CSU Edmind Stoiber, który "nie widzi jakichkolwiek powodów do krytyki. Zdecydowane potępienie przemocy w imię religii jest konieczne właśnie teraz, w czasach niebezpiecznie eskalujących konfliktów. Wypowiedź Papieża powinna być na calym świecie potraktowana poważnie". Wiadomości: Terroryści grożą FrancjiAutor: redakcja Dodano: czwartek, 14 września 2006 - 14:30
1116 raz(y) oglądano.
Według gazety „Le Figaro”, al Kaida wybrała Francję jako cel kolejnych ataków terrorystycznych. Ta opinia wynika z analizy ostatniego wystąpienia Ajmana al Zawahiriego z 11 września. Według francuskiego dziennika, zastępca Osamy ben Ladena wezwał do zaatakowania „francuskich krzyżowców”. W nagranym na wideo przemówieniu Al Zawahiri wyznaczył nawet wykonawców tego rozkazu. Chodzi o algierską organizację o nazwie Salaficka Grupa Nauczania i Walki, zwaną w skrócie GSPC
reszta artykułu " target="_blank"> reszta artykułu Wojna Światów - narodowcy o islamskim zagrożeniuAutor: foxmulder Dodano: wtorek, 12 września 2006 - 14:54
1593 raz(y) oglądano.
Konrad Pisarski
Wojna światów? Z dużym zainteresowaniem obserwuję, co się dzieje w chwili obecnej na świecie. Czytając, chociażby artykuły w magazynie „Europa” (dodatek do „Dziennika, ukazuje się co środę), można wyciągnąć arcyciekawe wnioski i przemyślenia. Co za tym idzie, istnieją poważne przesłanki, by twierdzić, że żyjemy w czasach wręcz przełomowych. Przełomowych pod względem geopolityki i stosunków międzynarodowych. Przełomowych, gdyż czołowi myśliciele polityczni są zgodni co do jednego—kończy się pewna era a zaczyna nowa. Dlaczego? Oto jest właśnie temat mojego artykułu. Moją wolą jest przedstawić w tu zarysie teraźniejszą sytuację i pewne moje przemyślenia w tej dziedzinie. Cały artykuł: 'Wojna Światów - narodowcy o islamskim zagrożeniu' (13659 B więcej)
Peter Bergen: Dlaczego Al-Kaida zaatakowała 11 IX?Autor: foxmulder Dodano: poniedziałek, 11 września 2006 - 10:46
1089 raz(y) oglądano.
Żadne współczesne wydarzenie nie doczekało się tylu wyjaśnień, co zamachy z 11 września 2001 r. Al Kaida w ciągu godziny wyrządziła Stanom Zjednoczonym więcej szkód niż ZSRR przez całą zimną wojnę. Kataklizm oglądało więcej ludzi niż jakiekolwiek inne wydarzenie. Do zniszczenia World Trade Center, zrównania z ziemią całego skrzydła Pentagonu i zabicia 3 tys. ludzi wystarczyło 19 mężczyzn uzbrojonych w małe noże. Ta dysproporcja skłoniła niektórych - zwłaszcza w świecie islamu - do tłumaczenia niewytłumaczalnego na zasadzie deus ex machina . Do grona potencjalnych spiskowców włączono typowych podejrzanych: Żydów, którzy stali za zamachami, Waszyngton, który nimi sterował, "juntę paliwową Cheneya-Busha", która wszystko zaplanowała, by przejąć kontrolę nad polami naftowymi w Azji Środkowej.
Atefah - Cierpieć i umrzeć w IranieAutor: fruchtzwerg Dodano: sobota, 09 września 2006 - 13:28
992 raz(y) oglądano.
Poniżej tekstu znajdują się linki do sześcioczęściowej dokumentacji tragedii (wtedy) 16-letniej Iranki Atefah Sahaaleh publicznie powieszonej w roku 2004 na dźwigu w północnoirańskim miasteczku.
Wyrok osobiście wykonany przez sędziego zakończył kilkuletnią gehenne gwałtów, biczowania i więzienia młodej dziewczyny, która chciała być po prostu normalna w perwersyjnym śiwecie - świecie islamu. Odwaga krewnych i przyjaciół Atefah, umoliwiła upublicznienie tej historii. Jednej z wielu, ktore zdarzaja się stale w krajach islamski i pozostają niezauważone przez zachodnią opinię publiczną. Również w Europie dalej rozprzestrzenia sie perwersyjna religia nienawiści. Jej symbole: Broda, Hijab i chusta, sa odbierane bezmyślnie po prostu jako symbol obcej kultury. Krew skatowanej i zamordowanej dziewczyny plami rówież ręce tych, którzy bajkami o "religii pokoju", nielicznych ekstremistach, umożliwiaja rozprzestrzenianie się islamu, oraz tych, ktorzy tlumia krytykę i informację w imię utrzymania "pokoju". Część 1 Część 2 Część 3 Część 4 Część 5 Część 6 W USA tez są idioci - czyli jak Iran wypuszcza swego dyżurnego "gołąbka pokoju"Autor: shapur Dodano: środa, 06 września 2006 - 13:04
1020 raz(y) oglądano.
Nie minęło wiele tygodni od czasu, gdy Iran rozpętał piekło w Libanie inicjując porwania żołnierzy izraelskich kolejno przez swoich sojuszników: Hamas i Hezbollah. Wciąż gra w kotka i myszkę ze społecznością międzynarodową prowadząc prace nad bronią nuklearna i dając dość jasno do zrozumienia, że pragnie zniszczenia Izraela (tzn. wymordowania wszystkich Żydów). W Iranie odbywa się festiwal kłamstwa oświęcimskiego, a na dźwigach budowlanych jeden po drugim wieszani są krnąbrni Irańczycy. W użyciu są baty dla tych, którzy ośmielają się kwestionować władzę ajatollahów albo tych, którzy zamiast iść na sex do prowadzonych przez ajatollahów oficjalnych burdeli idą na randkę z dziewczyną/chłopakiem.
Tymczasem właśnie w tym tygodniu Center for Global Justice and Reconciliation do spółki z Washington National Cathedral i Harvard University goszczą irańskiego “gołąbka pokoju” b. prezydenta Muhammada Khatamiego. Już w czasie, gdy był prezydentem Iranu, Khatami został okrzyknięty „Gorbaczowem Iranu”; Francja, Niemcy i Wielka Brytania kolejno gościły go (i szybko korzystali z okazji żeby robić deale z Iranem, że niby się sytuacja praw człowieka tam zmieniła…). Jego uśmiech zrobił istna furorę na Zachodzie. Tak wielką furorę, że nie zwrócono uwagi na to, że w więzieniu Evin wciąż są maltretowani dysydenci, że Khatami był zawsze silnie zaangażowany w stworzenie a następnie wspieranie Hezbollahu. Zgadnijcie, kto nazwał Hezbollah „świecącym słońcem rozgrzewającym i rozjaśniającym żywot i dusze wszystkich muzułmanów na świecie”….? Nasz gołąbek pokoju, oczywiście! W 1999 r. w Iranie wybuchło wielkie powstanie studenckie, krwawo stłumione przez władze. Czy Khatami wsparł studentów? Nie, on ich nazwał bandą chuliganów i zalecił rozpędzenie tych „wrogów islamskiej republiki”. Jednego z przywódców Ezzata Ebrahima-Nejada zamordowano za Khatamiego wyrzucając przez okno akademika, inny z liderów tamtych wystąpień Akbar Mohammadi parę tygodni temu został zabity w więzieniu Evin (do którego trafił za Khatamiego) gdy strażnicy wpychali w niego siłą jedzenie (prowadził wtedy strajk głodowy). Ale Khatami dalej się uśmiecha… A wkrótce będą się do siebie nawzajem uśmiechać z Carterem, bo takie spotkanie zaplanowano. Może jedynie dziwić, że Departament Stanu wydał mu wizę. Może też dziwić stopień zidiocenia diakona katedry waszyngtońskiej, który rozpływa się w zachwytach nad tym turbaniastym bandytą z nie schodzącym ze swojej brodatej gęby uśmiechem, nazywając go „człowiekiem pokoju … pełnym poświęcenia dla dialogu między kulturami i cywilizacjami” (tak pełnego że wielokrotnie popierał irański program atomowy /oczywiście pokojowy/, zresztą to on go zapoczątkował (!), tak pełnego, że wielokrotnie popierał walkę ze „zbrodniczym syjonistycznym reżimem”, który również wg niego należy unicestwić). Carter nie dziwi – zawsze był kretynem. Przeciwko wizycie Khatamiego zaprotestowały organizacje irańskich uchodźców politycznych, które wysłały list protestacyjny do organizacji, które Khatamiego zaprosiły do USA. Zaprotestowało też Centrum Wiesenthala. Organizatorzy nie stracili jednak dobrego humoru i te głosy ich po prostu nie obchodzą. Bardziej zmartwili się decyzją gubernatora stanu Massachusetts, Mitta Romneya (który nota bene zamierza się ubiegać o prezydencką nominację Republikanów w 2008 r.), który odmówił udzielenia jakiejkolwiek ochrony Khatamiemu przez funkcjonariuszy stanowych (w tym organizacji jego przejazdu) w czasie jego występu na konferencji na Harvard University pt. „Etyka tolerancji w wieku przemocy” (taka ochrona jest normą w przypadku wizyt b. głów państw). Tak, tak, Khatami, wg Harvarda, miał wykładać o tolerancji… ale nigdy nie zająknął się o prześladowaniach bahaistów i innych mniejszości religijnych w Iranie. Dobrze, że w świecie ogarniętym jakąś chorobą psychiczna są jeszcze normalni ludzie tacy jak gubernator Massachusetts. Romney, mimo nacisków ze strony Departamentu Stanu aby zapewnic Khatamiemu ochronę (sic! – aż tak wysoko dociera choroba zidiocenia !) podkreślił, że w okresie rządów Khatamiego Iran był nr 1 na liście sponsorów terrorystów prowadzonej przez Departament Stanu i dodał „z jego (tj. Khatamiego) strony prowadzenie wykładu dla Amerykanów nt. tolerancji to propaganda, po prostu” a całą wizytę napiętnował jako „uwłaczającą pamięci wszystkich Amerykanów, którzy stracili swoje życie z rąk ekstremistów, w szczególności w przededniu 5 rocznicy 11 września”. Harvard wyraził „zdziwienie i rozczarowanie” decyzją gubernatora. Departament Stanu oraz organizacje irańskie w USA (które zapowiedziały protesty pod katedrą i Harvardem) wezwały również do zadawania Khatamiemu trudnych pytań w czasie wykładu – nt. praw człowieka w Iranie, a do organizatorów o umożliwienie tego. Ale przecież to zburzy nastrój, image „gołąbka pokoju”, czy będzie powtórka z rozrywki i tak jak w jednej z amerykańskich stacji telewizyjnych która przeprowadziła wywiad z Ahmedineżadem tylko z grzecznymi pytaniami, teraz pytania do „gołąbka pokoju” Khatamiego będą ściśle wyselekcjonowane? Cała sprawa jest tym bardziej smutna, iż cały ten kabaret z wizytą jest po prostu elementem gry reżimu irańskiego w związku z pracami nad bronią nuklearną. Tak samo jak wcześniej Nasrallah rozpętywał wojnę w Libanie żeby odwrócić uwagę od irańskich zbrojeń, tak teraz reżim wysyła tę swoją „dobrą twarz”. I jak Iran dalej będzie szykował się do nuklearnego zniszczenia Izraela, Khatami z uśmiechem opowiadać będzie głodne kawałki o tolerancji i pokoju, dialogu między cywilizacjami, pajacyk Carter skoczy do zdjęcia z Khatamim co zostanie okrzyknięte sensacją, przełomem, szeregi komentatorów zgarną wierszówki za analizy znaczenia tej tragifarsy, a w Iranie nuklearna karawana będzie szła dalej w kierunku wyśnionego przez Ahmedineżada Armagedonu. Dobrze, że chociaż gubernator Romney przywraca jakąś nadzieję. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Islam, Europa, lewica, prawica, Polska, Terroryzm, polityka, Izrael, Iran |