|
08-02-2012 - 08:10
|
||||||
![]() |
||||||
Menu główneInformacja
Strona która oglądasz jest tylko archiwum materiałów z poprzednich lat i nie jest już aktualizowana. Jeśli chcesz wejść na obecny portal Europa 21 - z najnowszymi informacjami - kliknij tutaj
forum
Online
Obecnie jest 11 gości i 0 użytkowników online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować tutaj |
Nowe Uprowadzenie EuropyAutor: foxmulder Dodano: piątek, 19 maja 2006 - 11:43
1092 raz(y) oglądano.
Nowe uprowadzenie Europy
Tygodnik "Wprost", Nr 1223 (21 maja 2006) Do 2020 r. co piąty Europejczyk będzie muzułmaninem Agata Jabłońska Gdy grecki bóg Zeus zakochał się w fenickiej księżniczce Europie, przemieniony w byka wyłonił się z morza, a kiedy zaciekawiona dziewczyna podeszła do niego, chwycił ją na rogi i pognał na Kretę, by tam posiąść ją siłą. Mit o porwaniu Europy rozpowszechnił się w XVI w., gdy chrześcijaństwu zagrażała islamska Turcja. Nową wersją raptus Europae może być historia Belgijki Muriel Degauque. Nie zakochał się w niej wprawdzie żaden bóg ani nawet bożek, lecz marokański członek bandy islamskich fundamentalistów, za którego wyszła za mąż. Trzy lata później nafaszerowana narkotykami na posterunku irackiej policji odpaliła bomby ukryte pod ubraniem. Oprócz siebie zabiła pięć osób. Obie kobiety łączy głupota. Jeśli jednak głupotę uznać za jedyne i wystarczające wyjaśnienie, natychmiast trzeba ogłosić, że na Starym Kontynencie wybuchła jej pandemia. Tysiące Europejczyków zmienia wyznanie, ulegając urokowi islamu. Cały artykuł: 'Nowe Uprowadzenie Europy' (5145 B więcej)
Cel islamu -wojna cywilizacjiAutor: Anonymous Dodano: środa, 17 maja 2006 - 09:15
5736 raz(y) oglądano.
Faith Freedom
CEL ISLAMU - WOJNA CYWILIZACJI Autor: Profesor Moshe Sharon Fundamentalny islam nie istnieje. "Fundamentalizm" to słowo pochodzące z głębi religii chrześcijańskiej. Oznacza ono dosłowną wiarę w Biblię. Fundamentalne chrześcijaństwo, czyli postępowanie według Biblii, nie oznacza kręcenia się po świecie i zabijania ludzi. Fundamentalny islam nie istnieje. Jest po prostu islam. Kropka. Pozostaje pytanie jak Koran jest interpretowany. Okazuje się, że największymi interpretatorami islamu są politycy świata Zachodu. Oni wiedzą lepiej niż wszyscy przemawiający w meczetach, wszyscy ci, którzy wygłaszają straszliwe kazania przeciwko wszystkiemu, co jest albo chrześcijańskie, albo żydowskie. Ci zachodni politycy wiedzą, że jest dobry islam i zły islam. Oni nawet wiedzą jak pomiędzy nimi rozróżnić, pomimo tego, że żaden z nich nie umie przeczytać ani słowa po arabsku. Notatka:
![]() Cały artykuł: 'Cel islamu -wojna cywilizacji' (18800 B więcej)
Ali Lmrabet: walka o wolność słowaAutor: wampirski Dodano: poniedziałek, 15 maja 2006 - 21:55
783 raz(y) oglądano.
Będący symbolem walki o wolność słowa, po uwięzieniu i strajku głodowym, marokański dziennikarz Ali Lmrabet nie zamierza składać broni. Swojej jedynej broni: słowa. (...)
![]() Alí Lmrabet w więzieniu Po siedmiu miesiącach spędzonych w więzieniu, w wyniku międzynarodowych nacisków, został przez króla uniewinniony. Ale w roku 2005, kiedy planował wprowadzić w życie nowe projekty, kolejne oskarżenie uniemożliwiło mu wykonywanie zawodu w Maroku. Jednak wraca, gdyż w tej „bananowej republice bez wolności wyrazu” jest wiele do zrobienia. (...) Rozmowa z Lmrabetem jest pasjonująca. Spokojnym głosem zręcznie przeplata motywy bieżących wydarzeń z Maroka z wiadomościami historycznymi i kulturalnymi, by nakreślić przed nami rzeczywistość kraju, który tak dobrze zna. Tymczasem pora śniadaniowa dobiega końca i dotychczas pusta sala zaczyna się zapełniać gośćmi pzrychodzącymi na obiad. Już prawie kończymy kawę, kiedy dokonuje się zwrot w rozmowie i poruszamy temat stosunków pomiędzy Europą a Maghrebem. Dla Lmrabeta to jasne: Maghreb nie zna Europy, ani Europa nie zna Maghrebu. Zaś Morze Śródziemne raczej niż morzem jest oceanem pomiędzy dwoma światami, które nie znają się nawzajem i nie przybliża ich, a raczej dzieli. W Europie wiele się mówi o sytuacji na południowym wybrzeżu, ale bez jej znajomości. Absolutnie się nie zgadza ze słowami europejskich polityków, kiedy mówią oni, że w Maroku wraz z panowaniem nowego króla, Mohameda VI nastała era otwarcia kraju. Nie wiem czy to cynizm, czy też oportunizm, kiedy niektórzy politycy, jak hiszpański premier José Rodríguez Zapatero mówią, że w Maroku umacniają sie swobody i demokracja. Notatka: Takie państwa jak Maroko pokazywane są jako modelowy wzór społeczeństwa islamskiego, gdzie panuje postęp i wyższa niż gdzie indziej tolerancja, a z drugiej strony widzimy narzucony przez władców przysłowiowy "zamordyzm". I trudno im sie dziwić, bo czy społeczeństwo islamskie dojrzało do demokratyzacji?
Wiele można zarzucić lokalnym satrapom i dyktatorom, ale gdy ich brakuje, to radykalizm islamski wprowadza na ich miejsce chaos. Czy Ali Lmrabet nie dostrzega faktu, że nikt za nich nie zbuduje społeczeństwa obywatelskiego. Żadne państwo zachodu nie wejdzie z Marokiem w konflikt dyplomatyczny z powodu braku pełni swobód obywatelskich w tym kraju. To on i jemu podobni powinni kształtować postawy ludzkie i obywatelskie w narodzie.. Chwalebne, że Lmrabet wraca tam mimo prześladowań. Nie wróżę mu jednak zbyt wielkich sukcesów, choć nigdy nic nie wiadomo. /wampirski/ Cały artykuł: 'Ali Lmrabet: walka o wolność słowa' (1373 B więcej)
Allah-toni, czyli krótka refleksja o wymiarach islamofobiiAutor: redakcja Dodano: poniedziałek, 15 maja 2006 - 12:45
1015 raz(y) oglądano.
Tekst ze strony arabia.pl. Czyli o Niczym nie uzasadnionej wrogości i szalejącej islamofobii :) Brzmi dobrze? Jak zawsze pełna uczta dla umysłu...Lepsze od proszku "Vizir" - wypiera umysł z ostatniej szarej plamy..tzn szarej komórki..:)
Z niedawno przeprowadzanych badań wynika, iż w Niemczech aż 80 procent obywateli kojarzy słowo „islam” z terroryzmem i prześladowaniem kobiet (Rzeczpospolita 2005a). Niemalże równie negatywny stosunek do muzułmanów i ich religii cechuje także innych Europejczyków (Le Soir 10.12.2004). Jednym z wydarzeń, które bezspornie przyczyniło się do ukształtowania się tego typu obrazu islamu i jego wiernych był zamach terrorystyczny na World Trade Center i Pentagon w 2001. Wywołał on nie tylko wybuch wrogości i gniewu wobec wszystkich muzułmanów, którego najlepszym przykładem był opublikowany w wielu światowych gazetach (w tym w Gazecie Wyborczej) obszerny list Oriany Fallaci do dziennika Corriere della Sera zatytułowany „Wściekłość i duma” (Fallaci 2001), ale również falę przemocy, której ofiarami padali niewinni ludzie. Choć 11 września zamachów dokonano w USA, to w ich wyniku niszczono meczety i napadano na muzułmanów i osoby orientalnie ubrane również na naszym kontynencie. W Rzymie, przykładowo za muzułmanina wzięto chaldejskiego arcybiskupa i obrzucano go kamieniami. Ofiarami brutalnych napaści padło również wielu Sikhów, których turbany miały rzekomo przypominać agresorom nakrycia głowy noszone przez afgańskich talibów (Allen i Nielsen 2002, Nielsen 2004: 167). Ten wybuch wrogości wobec muzułmanów sprawił, iż słowo islamofobia pojawiające się w prasie w latach 90. jedynie sporadycznie, stało się dziś częścią powszedniego dyskursu. Naszym celem będzie tu naświetlenie niektórych wymiarów zjawiska przez nie opisywanego. Notatka: Religia multikulti - czyli proszek do czyszczenia mózgu nowej generacji - wypierzemy Twój umysł bez namaczania!
![]() Kto się boi multikulturalizmu?Autor: wampirski Dodano: poniedziałek, 15 maja 2006 - 02:02
1769 raz(y) oglądano.
Poniższy zbiór opinii stanowi swoiste spektrum zapatrywań na politykę multikulturalną. Jak da się zauważyć, prezentowane są tutaj jedynie wyważone i umiarkowane poglądy.
Brak wypowiedzi entuzjastów, jak i zdecydowanych przeciwników tej polityki, nie powinien jednak martwić. Przeciwnie, dzięki temu ocena czytelnika będzie pełniejsza. Przewrotny tytuł "Kto się boi multikulturalizmu?" odwołuje się do fundamentu integracji europejskiej, w której każdy z narodów coś do wspólnych wartości wnosi. Te wartości wciąż wzbogacają kulturę europejską. Z drugiej jednak strony stawiana jest postawa pewnej mniejszości, która wykorzystując ten fundament usiłuje narzucić krzykiem, groźbą, lub przemocą własny pogląd, tak obcy kulturze eyropejskiej, wywodzącej sie z cywilizacji helleńsko-łacińskiej. Oczekują tolerancji, sami nie będąc tolerancyjnymi. I zarówno przez samych siebie, jak i przez społeczeństwo spychani są do izolacji. Nie twierdzę, że mieszkańcy UE nie ponoszą za to winy, ale wydarzenia ostatnich lat i krzepnący radykalizm islamski są wystarczającym powodem do obaw. Lęki te znajdują odzwierciedlenie w postawach i polityce imigracyjnej. /wampirski Wspólne życie w pokoju od dawna było dla Europejczyków ideałem. Jednak zamieszki we Francji i problem karykatur Mahometa ukazały wybuchowy składnik tej mieszanki. Integracja zaszwankowała czy to koniec tolerancji? Holandia i Islam Philip Ebels - Strasbourg - 6.3.2006 Holland: high-tension coexistence ![]() Theo van Gogh Cały artykuł: 'Kto się boi multikulturalizmu?' (12490 B więcej)
**Projekt** Bractwa MuzułmańskiegoAutor: Anonymous Dodano: niedziela, 14 maja 2006 - 14:19
2373 raz(y) oglądano.
"PROJEKT" Bractwa Muzułmańskiego -
Patrick Poole FrontPageMagazine.com | Maj 11, 2006 Można by się spodziewać, że gdyby międzynarodowe władze pilnujące przestrzegania prawa oraz wywiady państw Zachodu odkryły dwudziestojednoletni dokument opisujący supertajny i opracowany przez najstarszą (i posiadającą jedną z najbardziej rozbudowanych sieci terroru na świecie) organizację islamską plan rozpoczęcia “inwazji kulturowej” mającej na celu podbicie Zachodu, plan, który w istocie dokładnie odpowiada taktyce stosowanej przez islamistów w ciągu ostatnich dwóch dekad z hakiem, to taka wiadomość krzyczałaby wielkimi literami z nagłówków na górze pierwszych stron takich gazet jak: New York Times, Washington Post, London Times, Le Monde, Bild, czy La Repubblica. Gdybyście tak myśleli, to bylibyście w błędzie. Taki bowiem właśnie dokument odkryły władze szwajcarskie w trakcie nalotu dokonanego w listopadzie 2001, dwa miesiące po horrorze 11 września. Od tego czasu informacja o tym dokumencie, znanym w kręgach antyterrorystycznych jako “Projekt” [“The Project”], oraz dyskusje o jego zawartości były ograniczone do supertajnego kręgu zachodnich wywiadów. Tylko dzięki pracy Sylvain Bessona, nieustraszonego szwajcarskiego dziennikarza z Le Temps, i dzięki jego książce “La conquete de l'Occident: Le projet secret des Islamistes” (Podbój Zachodu: Tajny Projekt Islamistów) opublikowanej w październiku 2005 we Francji, informacje dotyczące Projektu stały się w końcu ogólnodostępne. Cytowany przez Bessona wysoki urzędnik jednego z państw zachodnich określił Projekt jako “totalitarną ideologię infiltracji, która w ostatecznym rozrachunku stanowi największe niebezpieczeństwo dla społeczeństw europejskich”. Cały artykuł: '**Projekt** Bractwa Muzułmańskiego' (15270 B więcej)
Tureckie ogniwo w zamachu na JPIIAutor: foxmulder Dodano: sobota, 13 maja 2006 - 15:39
1495 raz(y) oglądano.
Sędzia Imposimato znowu odgrzewa bułgarskie ogniwo. No niestety, wskrzesza dawno obalone historyjki: np. odgrzebał starą fotografię z jakimś amerykańskim turystą w rogowych okularach na Placu Św. Piotra i mówi, że to Antonow - zapomina, że na procesie Agcy ten turysta rozpoznał się na zdjęciu:) Albo ta bzdurna historyjka o tym jak to Agca chciał zabić Wałęsę w Rzymie. Po co Ruscy mieliby to robić? Abstrahując od teczki TW ,,Bolka", przyznać trzeba, że działania Wałęsy, który starał się łagodzić sytuację i nie dopuścić do konfrontacji były im na rękę. Poza tym po co zabijać Wałęsę w Rzymie, skoro można by mu zrobić zawał serca w Polsce? A Imposimato wskrzesza nadal historyjki obalone w latach '80-tych...
![]() A niby po co Sowieci mieliby zabijać JPII? Według zbiegłego na Zachód płk KGB Anatolija Golicyna już w latach '60-tych mieli oni plan transformacji ustrojowej przewidzianej na lata '80-te. Były w nim też rola przydzielona Kościołowi - firmowanie ,,autentyczności" transformacji. JP II starał się, by ,,Solidarność" nie podjęła działań rewolucyjnych, tylko pokojowe, co było na rękę komunistom. Sowieci potrzebowali spokoju a zabójstwo polskiego papieża mogłoby doprowadzić do powstania w Polsce, w czasie gdy ugrzęźli w Afganistanie a Reagan wprowadzał do RFN swoje rakiety. Kto więc chciał zabić JPII? Ten artykuł jest próbą zrekonstruowania prawdy... Cały artykuł: 'Tureckie ogniwo w zamachu na JPII' (19259 B więcej)
Nowy TalibanAutor: foxmulder Dodano: piątek, 12 maja 2006 - 12:11
750 raz(y) oglądano.
Tygodnik "Wprost", Nr 1222 (14 maja 2006) Najbardziej fanatyczni zwolennicy dżihadu znów rządzą pograniczem afgańsko-pakistańskim Agata Jabłońska z Pakistanu Istnieją niewielkie przejściowe problemy, ale zapewniam, że kraj znajduje się pod całkowitą kontrolą władz - mówi Shaukat Sultan, popijając herbatę z porcelanowej filiżanki. Generał jest jednym z najbliższych współpracowników prezydenta Pakistanu Perweza Muszarrafa. W jego gabinecie, w koszarach podstołecznego Rawalpindi ciszę zakłóca jedynie szum klimatyzatora. To zupełnie inny świat niż ten tuż za murami, gdzie nawet powietrze wydaje się lepkie od upiornego skwaru i brudu miasta. Podobnie od rzeczywistości odstają zapewnienia generała. Cały artykuł: 'Nowy Taliban' (4295 B więcej)
**Biedny** niezrozumiany amerykański islamista...Autor: Eurojihad.org Dodano: środa, 10 maja 2006 - 11:00
919 raz(y) oglądano.
Amerykański talib czeka na zrozumienie
"Nigdy nie walczyłem przeciwko Ameryce" John Walker Lindh, amerykański “talib” został skazany na 20 lat pozbawienia wolności za to, że w Afganistanie u boku wroga walczył z USA. Osoby, które miały z nim kontakt za kratami, opowiadają, jak Lindh żyje w więzieniu, gdzie uważany jest za wzór duchowy islamu. Federalny zakład karny na obrzeżach kalifornijskiego miasteczka Victorville to ponure i nieprzyjaznym miejscem. Betonowe bloki otacza mur, ogrodzenie z drutu kolczastego i wreszcie pustynia Mojave. Więzienie znajduje się tuż przy Drodze nr 66, gdzie, jak śpiewał Nat King Cole, podróżni mogą „zaznać przyjemności”. Jednak trasa ta, ze stojącymi przy niej paskudnymi fabryczkami i rozpadającymi się drewnianymi barakami, wcale nie kojarzy się z tym romantycznym wizerunkiem. Notatka: Kiedyś zdrajców się wieszało...Dziś szuka się w nich dobrych stron i "wrażliwości"....
![]() Sobieski dał przykład - czyli jak postępować z islamem - Bruno GollnischAutor: Anonymous Dodano: wtorek, 09 maja 2006 - 16:07
1127 raz(y) oglądano.
DWUGŁOS O MUZUŁMANACH Rozmowa Bruno Gollnisch
JEŚLI ISLAM JEST RELIGIĄ TOLERANCJI, JAK NAM SIĘ WMAWIA, NIECH NAJPIERW ARABIA SAUDYJSKA POZWOLI NA ZBUDOWANIE U SIEBIE KOŚCIOŁÓW KATOLICKICH. WTEDY MY NIE BĘDZIEMY NIC MIELI PRZECIW MECZETOM Integracja muzułmanów sprawia Europie więcej kłopotów niż innych imigrantów. Dlaczego? Bruno Gollnisch : Jest tym trudniejsza, im więcej jest imigrantów i im bardziej są oni niechętni przyjmowaniu wartości kraju, do którego przybyli. Gdy we Francji jedynymi muzułmanami byli Algierczycy, którzy służyli we francuskiej armii, nie było z nimi problemu. Bo oni jeszcze przed przyjazdem udowodnili, że są gotowi przestrzegać naszego prawa, naszych wartości, a nawet oddać za nie życie. Jednak teraz muzułmańskich imigrantów liczymy we Francji w milionach. Oni nie tylko uważają, że mają prawo żyć zgodnie ze swoimi zasadami, ale nawet chcą je narzucić reszcie Francji. Tego nie da się tolerować. Notatka:
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Islam, Europa, lewica, prawica, Polska, Terroryzm, polityka, Izrael, Iran |