|
10-02-2012 - 14:48
|
||||||
![]() |
||||||
Menu główneInformacja
Strona która oglądasz jest tylko archiwum materiałów z poprzednich lat i nie jest już aktualizowana. Jeśli chcesz wejść na obecny portal Europa 21 - z najnowszymi informacjami - kliknij tutaj
forum
Online
Obecnie jest 10 gości i 0 użytkowników online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować tutaj |
![]() Temat: NewsTeksty opublikowane w tym temacie.< 1 – 2 – 3 – 4 – 5 – 6 – 7 – 8 – 9 – 10 – 11 – 12 – 13 – 14 – 15 – 16 – 17 – 18 – 19 – 20 – 21 – 22 – 23 – 24 – 25 – 26 – 27 – 28 – 38 – 48 – 58 – 68 – 78 – 88 – 98 – 108 – 118 – 128 – 138 – 148 – 158 – 168 – 178 – 188 – 198 – 208 – 218 – 228 – 238 – 248 – 258 – 268 – 278 – 288 – 298 – 308 – 318 – 328 – 338 – 348 – 358 – 368 – 378 – 388 – 398 – 408 > Wiadomości: Al-Kaida grozi papieżowiAutor: Marcus_Crassus Dodano: środa, 16 kwietnia 2008 - 17:43
366 raz(y) oglądano.
Benedykt XVI nie obawia się pogróżek ze strony terrorystów i jest spokojny przed swą podróżą do Stanów Zjednoczonych - powiedział w niedzielę watykański sekretarz stanu kardynał Tarcisio Bertone.
W wywiadzie dla Radia Watykańskiego na dwa dni przed podróżą papieża do USA sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej podkreślił: Ojciec święty jest bardzo spokojny. Dodał, że Benedykt XVI jest świadom gróźb "ze strony świata islamskiego", takich - jak przypomniał - jakie kierowano przed jego pielgrzymką do Turcji. Kardynał Bertone wyraził ufność w "środki bezpieczeństwa", które zostaną zapewnione przez władze w czasie wizyty papieża za Oceanem. Benedykt XVI rozpocznie pięciodniową pielgrzymkę do USA 15 kwietnia. Odwiedzi Waszyngton i Nowy Jork. W trakcie swej pierwszej wizyty w tym kraju odprawi msze w obu miastach, odda hołd ofiarom zamachów na World Trade Center i wygłosi przemówienie na forum Zgromadzenia Ogólnego NZ. Groźby wobec papieża wysłała m.in Al-Kaida Wiadomości: Dobry muzułmanin - państwa nie można budować na zasadach islamuAutor: Marcus_Crassus Dodano: środa, 16 kwietnia 2008 - 17:38
407 raz(y) oglądano.
Dobry muzułmanin
Nie można budować państwa, opierając się na islamie – twierdzi Fethullah Gülen, założyciel największego na świecie muzułmańskiego ruchu edukacyjnego. Ponad 6 milionów zwolenników, 600 szkół w 90 krajach na całym świecie, ponad 100 fundacji – ruch Gülena pod każdym względem wyprzedza „popularne” organizacje, takie jak Hezbollah, Hamas czy Al-Kaida. Ale w odróżnieniu od nich nie zajmuje się tak widowiskową działalnością jak zamachy samobójcze, ostrzał Izraela albo porywanie samolotów w celu zniszczenia Pentagonu. Ruch Gülena robi rzeczy, które nigdy nie znajdą się w wieczornym wydaniu wiadomości: buduje i prowadzi szkoły, zakłada szpitale i funduje zagraniczne stypendia. – Oni [Al-Kaida – przyp. red.] chcą zapewnić ludziom raj po śmierci, my staramy się zrobić to jeszcze za ich życia – pisze Gülen. – Ruch Gülena to takie muzułmańskie Opus Dei – mówi „Przekrojowi” Fadi Hakura, ekspert londyńskiego Chatham House. W odróżnieniu od swojej radykalnej konkurencji Gülen nie jest autorem żadnej rewolucyjnej interpretacji Koranu. To, co dla niego najważniejsze, to aktywizacja wiernych. – Według Gülena muzułmanie nie mogą narzucać swojej wiary siłą. Mają świecić przykładem. Mają być jak najlepsi w swoim fachu – dodaje Hakura. Gülen uważa, że islam nie polega tylko na odmawianiu pięciu modlitw dziennie. „Doktor, architekt czy wykładowca najbardziej przypodobają się Bogu, jeśli codziennie będą przykładać się do pracy” – to słowa Gülena, ale zapewne obiema rękami podpisałby się pod nimi ojciec Josemaría Escrivá de Balaguer, założyciel Opus Dei. Przez pracę do zbawienia Trudno się więc dziwić, że pracowici zwolennicy Gülena kontrolują 20 ze 100 największych przedsiębiorstw w Turcji. To właśnie tureccy biznesmeni są głównymi sponsorami ruchu. – Oni mają poczucie, że finansowe wspieranie ruchu to ich religijny i etyczny obowiązek – tłumaczy nam Mustafa Akyol, znany turecki publicysta, a prywatnie zwolennik Gülena. – Ale biznesowe powiązania Gülena stworzyły wokół niego atmosferę podejrzeń. W Turcji nie ma chyba nikogo, kto by miał neutralny stosunek do działalności ruchu. Dla jednych Gülen jest niemal prorokiem. Drudzy w ogóle nie chcą o nim rozmawiać, bo „to wszystko amerykańsko-syjonistyczny spisek, który ma na celu zniszczenie Republiki Tureckiej” (potem rozmówca rzucił słuchawką). Być może dlatego Gülen uznał, że łatwiej zostanie prorokiem w cudzym kraju, więc od ośmiu lat mieszka w USA. Już jako 14-letni chłopak wygłaszał kazania w meczecie. W 1966 roku został kaznodzieją w Izmirze, gdzie zyskał sławę jako świetny mówca. – Potrafi godzinami utrzymywać zainteresowanie słuchaczy. To nie jest trybun ludowy, ale raczej dostojny nauczyciel – mówi Mustafa Akyol. W latach 70. na kilka miesięcy Gülen trafił do więzienia za „podważanie systemu republikańskiego”, lecz potem stał się faworytem laickiej elity, która widziała w jego umiarkowanym i prozachodnim islamie konkurencję dla rodzącego się fundamentalizmu. reszta artykułu Wiadomości: Demonstracje w TurcjiAutor: Marcus_Crassus Dodano: środa, 16 kwietnia 2008 - 17:36
324 raz(y) oglądano.
Od 20 do 30 tysięcy Turków demonstrowało w Ankarze przeciwko rządowi umiarkowanej islamskiej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), którą oskarżali o zamach na laicki charakter państwa i zdradę idei ojca republiki tureckiej Mustafy Kemala Ataturka.
"Ani Stany Zjednoczone, ani Unia Europejska; Turcja niezależna" - skandowali uczestnicy demonstracji, przybyli do stolicy ze wszystkich stron kraju. Organizatorzy protestu, należący do coraz aktywniejszego sojuszu "Wspólna Platforma Narodowa", twierdzili, że Turcja jest "oblężona" przez globalne potęgi imperialne i ich sojuszników, "zagrażających jej suwerenności". Wystąpienia przedstawicieli laickiego nurtu tureckiego nacjonalizmu przeciwko rządowi bardzo przybrały na sile odkąd prokurator generalny Turcji wystąpił z inicjatywą delegalizacji rządzącej AKP oraz zakazania działalności publicznej premierowi Recepowi Tayyipowi Erdoganowi i dziesiątkom innych polityków partii rządzącej. Prokurator zarzuca im, że chcą ustanowić w Turcji prawo szariatu, czyli muzułmańskie prawo religijne. Trybunał Konstytucyjny zgodził się rozpatrzyć ten wniosek, ale zajmie mu to kilka miesięcy. (sm) Wiadomości: Bośniaccy muzułmanie chca odszkodowań za zniszczone meczetyAutor: Marcus_Crassus Dodano: środa, 16 kwietnia 2008 - 17:29
326 raz(y) oglądano.
Jak podaje Gazeta Wyborcza, bośniaccy muzułmanie żądają od tamtejszych Serbów 60 mln euro odszkodowania za wysadzanie meczetów w powietrze w czasie wojny - donosi Gazeta Wyborcza.
Po XVI-wiecznym meczecie Ferhadija w Banja Luce, dziś stolicy Republiki Serbskiej w Bośni i Hercegowinie, pozostał tylko pusty plac. Nocą siódmego maja 1993 r. wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO otomański zabytek wysadziły w powietrze oddziały bośniackich Serbów. Taki sam los spotkał sąsiedni, również 400-letni meczet Arnaudija. Wszystko to trwało 15 minut. Pozostałości zabytków, resztki mozaik i detale wywieziono na wysypisko śmieci lub wrzucono do rzeki. Akcja, do której doszło podczas wojny w Bośni, została zorganizowana na polecenie władz Republiki Serbskiej. W podobny sposób w Banja Luce serbskie oddziały paramilitarne zdemolowały 14 meczetów. Dziś rządzona przez Serbów republika jest jedną z dwóch federacyjnych części Bośni i Hercegowiny. W rzeczywistości działa niemal jak suwerenne państwo. Ma swój parlament, kodeks karny, policję, a federacyjne władze z Sarajewa mają tu niewiele do powiedzenia. Po wojnie z lat 1992-95 bośniaccy muzułmanie zaczęli domagać się osądzenia winnych wysadzania meczetów. Jeden z serbskich przywódców z Banja Luki Radoslav Brdjanin za przestępstwa przeciwko ludzkości i niszczenie muzułmańskich zabytków w 2004 r. został skazany przez Trybunał ONZ w Hadze na 32 lata więzienia. Teraz muzułmanie idą o krok dalej. - Domagamy się 60 mln euro odszkodowania od Republiki Serbskiej za zniszczone meczety. Republika i miasto Banja Luka mają obowiązek przyznać się do winy i zrekompensować straty wyrządzone Związkowi Islamskiemu poprzez bezsensowne niszczenie naszych budynków - mówi Esad Hrvaeić, prawnik reprezentujący organizację muzułmańską, która złożyła pozew. Jak ustaliła bałkańska organizacja dziennikarska BIRN, z istniejących przed wojną w Bośni 1144 meczetów zdemolowanych zostało 614, a 307 zrównano z ziemią. Spośród 58 obiektów uznanych za najcenniejsze Serbowie zniszczyli aż 22. Proces przeciwko Republice Serbskiej ma się rozpocząć jeszcze w kwietniu przed sądem w Banja Luce. Będzie wyjątkowy z kilku powodów. Po pierwsze, jeszcze nigdy w Bośni społeczność religijna nie występowała o odszkodowanie za straty, a także o ukaranie osób, które doprowadziły do zniszczenia budynków. Po drugie, proces będzie się toczył przed lokalnym, serbskim sądem. Po trzecie, pozew dotyczy całej Republiki Serbskiej, a nie pojedynczych osób. Wyrok w tej sprawie może rozpocząć serię podobnych postępowań na całych Bałkanach. Wcześniej w kilku wyrokach Międzynarodowy Trybunał Karny ONZ z Hagi kilkakrotnie przyznał, że niszczenie meczetów w Banja Luce było częścią czystek etnicznych dokonywanych przez Serbów. Ale świątynie niszczyli nie tylko oni. Szacuje się, że łącznie w latach 1992-95 na terytorium dzisiejszej BiH wszystkie walczące strony - Serbowie, muzułmanie, Chorwaci - zniszczyły aż 3290 budynków religijnych. Straty katolików i prawosławnych były jednak mniejsze. Pierwsi stracili 269 świątyń, drudzy - 125, nie wliczając mniejszych obiektów jak kaplice czy cmentarze. Wiadomości: Ahmedineżad - zamachów na WTC w ogóle nie było?Autor: Marcus_Crassus Dodano: środa, 16 kwietnia 2008 - 17:17
307 raz(y) oglądano.
Prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad ponownie zakwestionował w środę fakt, że 11 września 2001 r. doszło w Stanach Zjednoczonych do zamachów terrorystycznych, nazywając je "podejrzanym wydarzeniem".
- Cztery lub pięć lat temu doszło w Nowym Jorku do podejrzanego wydarzenia. Zawalił się budynek, a potem twierdzili, że zabito 3000 osób. (...) Nigdy nie opublikowali nazwisk, ale pod tym pretekstem zaatakowali Afganistan i Irak i od tego czasu w samym Iraku zabito milion osób - oznajmił Ahmadineżad w przemówieniu transmitowanym przez państwową telewizję. Irański prezydent wraca do tego tematu już po raz trzeci w ciągu ostatnich kilku dni. Ahmadineżad, który został wybrany na prezydenta w czerwcu 2005 r., nie stroni od bardzo kontrowersyjnych wypowiedzi. Najczęściej są one poświęcone Izraelowi. Mówił np., że "skreśli Izrael z mapy". Mohammad Chatami, który był prezydentem Iranu w czasie ataków z 11 września, ostro je potępił. za: PAP/ interia Wiadomości: Pub dla muzułmanówAutor: Magellan Dodano: wtorek, 15 kwietnia 2008 - 15:28
487 raz(y) oglądano.
Pierwszy w Wielkiej Brytanii pub dla muzułmanów oferuje swoim klientom wszystkie tradycyjne atrakcje zwykłego angielskiego pubu oprócz alkoholu.
Klienci pubu Halal Inn w Manchesterze mogą grać w bilard i rzutki, jak w każdym innym lokalu, ale przy barze dostają wyłącznie bezalkoholowe napoje gazowane, soki i herbatę. Dodatkową atrakcją baru jest osobny pokój dla osób odczuwających potrzebę modlitwy oraz sauna. Cały artykuł: 'Pub dla muzułmanów' (8 B więcej)
Wiadomości: Hamas marzy o podbiciu Rzymu i... Polski...Autor: Marcus_Crassus Dodano: wtorek, 15 kwietnia 2008 - 15:26
603 raz(y) oglądano.
Z okazji publikacji książki Grossa, ostatniej wizyty Tuska w Izraelu (oraz tej nadchodzacej prezydenckiej w maju) znów odżył temat stosunków Polska - Izrael i antysemityzmu. Niestety, większość "etatowych" poszukiwaczy antysemityzmu - czy to z powodu całkowitego braku zdrowego rozsądku czy innego - o zwalczaniu antysemityzmu oraz o źródłach jego powstawania wie tyle ile mój znajomy wędkarz o łowieniu ryb. Znajomy wędkarz ryby nie złowił od dobrych paru lat - więc jak można przypuszczać wiedzę w tym zakresie ma iście przeogromną.
Antysemityzm już przez komunistów został zgrabnie przekształcony w "antyizraelskość" lub też inaczej to nazywając "antysyjonizm". Motyw był bardzo jasny - chodziło o Public Relations. Krytykowac Żyda za to że jest Żydem nieładnie, ale już za to że jest zbrodniczym, agresywnym Izraelczykiem to coś innego. To nowe wydanie antysemityzmu jest zresztą z lubością uprawiane przez wielu współczesnych "prawicowców", ktorzy chyba nawet nie do końca zdają sobie sprawy z jaką gracją hodują komunistycznego potworka. Nowy antysemityzm objawia się np bardzo wydatnie ogromnym zainteresowaniem sytuacją geopolityczną Izraela i wyrazami oburzenia wobec walki tego państwa z islamskimi terrorystami. A sami islamscy terroryści to nie żadni terroryści ale bojownicy o wolność, izraelski mur bezpieczeństwa to mur apartheidu a izraelskie ataki na miejsca z których ostrzeliwani są codziennie cywile to "terroryzm państwowy". Ten punkt widzenia nie wydaje się niczym dziwnym u osób ideowo zbliżonych do Krytyki Politycznej bądź też innych ściśle lewackich środowisk. Jego popularność na polskiej prawicy - choć chyba powoli malejaca - jest jednak dla mnie absolutnym fenomenem. Najciekawsze jest jednak usprawiedliwianie bandytów z takich ewidentnie terrorystycznych organizacji jak Hamas (z którym niedługo planuje spotkać się guru światowych lewaków Jimmy Carter). O ideologii Hamasu i palestyńskich islamistów wiedza jest praktycznie zerowa - co nie stanowi dla wielu w żadnym razie problemu dla rozgrzeszania ich działalności. Ciekawy wykład ideologii tej biednej, uciskanej palestyńskiej organizacji dał Yunis Al-Astal na kazaniu które miało miejsce bodajże w ostatni piątek. Całość zaś została pokazana w palestyńskiej telewizji Al-Aqsa 11 kwietnia ![]() Yunis jest członkiem palestyńskiego parlamentu z ramienia Hamasu i osobą duchowną. Yunis - jako że był jak mu się wydawało między swoimi w meczecie nie musiał się zbytnio krygować i wprost i bez ogródek przepowiadał przyszłość. A wygląda ona dla nas średnio ciekawie - otóż narodowi Islamu została przez Allaha powierzona misja władzy nad światem - i niedługo padnie druga stolica chrześcijaństwa (czyli Rzym). Palestyński parlamentarzysta określił ten bieg wypadków jako wypełnienie przepowiedni Mahometa (wg jednego z Hadisów, prorokowi Mahometowi zadano pytanie która ze stolic chrześcijan padnie pierwsza - Konstantynopol czy Rzym - i prorok miał odpowiedzieć że najpierw upadnie wschód - a dopiero później Romiyya - czyli Rzym). Zwycięski pochód świata islamu (oraz ma się rozumieć Hamasu) nie zatrzyma się jednak na Rzymie i ruszy ku chwale Allaha dalej - zdobyte zostaną obie Ameryki i... Wchodnia Europa. No cóż, wizja całkiem przyjemna dla wielu... Na pewno będzie wtedy bardzo konserwatywnie i do diabła pójdą te wszystkie europejskie liberalizmy i inne fanaberie. Warto przypomnieć - że to nie jest jedyna groźba ze strony islamskiego duchownego... <param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/u6SDpblB0Bc&hl=en"></param><param name="wmode" value="transparent"></param> Wiadomości: Islamskie małżeństwo, czy pedofilia?Autor: Anonymous Dodano: wtorek, 15 kwietnia 2008 - 14:19
481 raz(y) oglądano.
Ośmiolatka w sądzie: mąż bije mnie i gwałci
Cały artykuł: 'Islamskie małżeństwo, czy pedofilia?' (2263 B więcej)
Czy Europa stawi opór islamizacji ?Autor: 1683 Dodano: piątek, 11 kwietnia 2008 - 20:53
707 raz(y) oglądano.
Autor: Daniel Pipes
Część analityków zajmujacych się miejscem islamu w zachodniej europie zgadza się że kontynent nie jest w stanie uciec przed swoim euroarabskim przeznaczeniem ; trend wzrostowy z ostatniego półwiecza utrzyma się i będzie trwał aż populacja muzułmanów stanie się większością i nastaną rządy islamskiego prawa-szarii . Nie zgadzam się z takim podejściem.Uważam ,że kontynent ma możliwość pójścia inną ścieżką . Może stawić opór islamifikacji i powrócić na drogę tradycji .Rdzenni Europejczycy , którzt stanowią 95 procent populacji mają prawo domagać się uznania swych historycznych praw i obyczajów .Gdy to zrobią nic nie będzie mogło stanąć im na drodze i nikt ich nie powstrzyma . I rzeczywiście tak się dzieje .Europejczycy coraz widoczniej okazują swoje zniecierpliwienie wobec pełzającej szarii . Prawo Francji zakazujące hidżabów w publicznych szkołach dobitnie pokazuje obrzydzenie dla akceptacji islamskiej drogi . Pokazują to również starania zakazania burek , meczetów i minaretów . W całej Europie Zachodniej wzrasta popularność antyimigranckich partii politycznych . W ten opór wpisały się ostatnio dwa dramatyczne wydarzenia .Pierwsze z 22 marca to ochrzczenie Magdiego Alama przez papieża Benedykta XVI .To urodzony w Egipcie ,od dłuższego czasu mieszkający we Włoszech znany pisarz oraz redaktor "Corriere della Sera" .Allam przyjął nowe imię Cristiano .Ceremonia konwersji na katolicyzm nie mogła mieć już większej wymowy .Odbyła się podczas nocnego nabożeństwa w Wigilię Niedzieli Wielkanocnej i była wystarczającą relacjonowana przez vatykańską oraz wiele innych telewizji. W specjalnym oświadczeniu jeszcze raz potwierdzającym swoją konwersje Allam dał wyraz swemu stosunkowi do islamu. Podkreślił w nim ,że poza fenomenem islamskiego ekstremizmu i terroryzmu objawiajacego sie na poziomie światowym ,żródło zła jest nieodłącznym elementem islamu. Jego korzenie tkwią w islamie .Fizjologią islamu jest przemoc i konfliktowość. Innymi słowy problemem nie jest tylko islamizm ale sam islam.Jeden z komentatorów "Asia Times"poszedł w swej ocenie tego wydarzenia bardzo daleko i stwierdził ,że "Allam objawia egzystencjalne zagrożenie dla muzułmańskiego życia" ponieważ "zgadza sie on ze swoimi byłymi współwyznawcami w sprawie odrzucenia zwietrzałej modernistycznej kultury zachodu i oferuje im coś całkiem innego -religię opierającej się na miłości ." Drugie wydarzenie z 27 marca to umieszczenie przez Geerta Widldersa w sieci długo oczekiwanego 15 minutowego filmu "Fitna" , który zawiera niektóre z najbardziej wojowniczych wersetów koranu oraz obrazy zachowań muzułmanów z ostatnich lat wcielających te wersety w życie.Oczywistą implikacją jest to , że islamiści działają według nakazów swej świętej księgi .Według słów Allama ,Wilders mówi nam ,że "żródło zła jest nieodłączną częścią"islamu. W przeciwieństwie do Allama i Wildersa dostrzegam różnice między islamem a islamizmem ,ale wierzę ,że ich idee muszą być wysłuchane , bez lżenia i karania.Konieczna jest uczciwa debata na temat islamu . Nawet jeśli konwersja Allama była niespodzianką a na film Wildersa poprzedzał trzymiesięczny okres niecierpliwego oczekiwania to agresywne reakcje muzułmanów jakie miały miejsce po poprzednich "akcjach krytykujących islam " tym razem nie miały miejsca .Według "Los Angeles Times" policja holenderska kontaktowałasię z imamami by wysondować nastroje i zbadać potencjalne reakcje. Według rzecznika policji Arnolda Abena "było tam spokojniej niż zwykle. Troche jak w czasie wakacji ."W Pakistanie zaledwie pare tuzinów osób protestowało przeciw filmowi. Te względnie wymuszone reakcje pokazują ,że muzułmańskie grożby dość łatwo wymuszają cenzure. Holenderski premier Jan Peter Balkenende potępił "Finte" Brytyjska strona LiveLeak.com podała informacje "Ze względu na bardzo poważne grożby kierowane pod naszym adresem...Nie mamy wjścia i usuwamy Fitne z naszych serwerów"(Swoją drogą dwa dni póżniej znowu umieścili tam film ) . Można zauważyć trzy podobieństwa łączące Allama ( autor książki "Viva Israele" ) oraz Wildersa ( którego film akcentuje muzułmańską przemoc wymierzoną w żydów ) .Obaj stoją po stronie Izraela i żydów . Muzułmańskie grożby śmierci zmusiły obu do życia pod 24 godzinną policyjną ochroną .Najgruntowniejsza wspólna cecha-pasja obu z nich do europejskiej cywilizacji . Allam i Wilders mogą stanowić europejską awangarde odrodzenia chrześcijańskich/liberalnych wartości. Za wcześnie by o tym przesądzać ale te dwie pełne pasji indywidualności mogą dostarczyć decydującej wiary tym wszystkim, którym leży na sercu uratowanie i utzrymanie historycznej tożsamości kontynentu. Jerusalem Post/danielpipes.org Wiadomości: Polska interpelacja w EU- czyli Polska na wojnie z terroryzmem. Polish initiative against Hezbollah terrorist organizationAutor: Marcus_Crassus Dodano: piątek, 11 kwietnia 2008 - 08:30
449 raz(y) oglądano.
Parliamentary questions
ORAL QUESTION WITH DEBATE pursuant to Rule 108 of the Rules of Procedure by Hannu Takkula, Paulo Casaca, Paul van Buitenen, Roger Helmer, Patrick Gaubert, Luís Queiró, Koenraad Dillen, Toomas Savi, Bastiaan Belder, Ashley Mote, Frank Vanhecke, Konrad Szymański, István Szent-Iványi, Vasco Graça Moura, Alexander Alvaro, Jorgo Chatzimarkakis, Johan Van Hecke, Graf Alexander Lambsdorff, Janusz Onyszkiewicz, Ramona Nicole Mănescu, Tunne Kelam, Bronisław Geremek, Charles Tannock, Jana Hybášková, Grażyna Staniszewska, David Sumberg, Philip Claeys, Vladimír Železný, Jaroslav Zvěřina, Helga Trüpel, Mogens Camre, Eija-Riitta Korhola, Peter Šťastný, Kyösti Virrankoski, Neil Parish, Siiri Oviir, Olle Schmidt, Marek Aleksander Czarnecki, Frédérique Ries, Gabriele Albertini, Martin Callanan, Christopher Heaton-Harris, Józef Pinior and Struan Stevenson to the Council Subject: Hezbollah and the EU list of proscribed terrorist organisations During January 2008 terrorists from territory under UNIFIL's jurisdiction launched two rocket attacks on Israel, prompting UN Secretary General Ban Ki-Moon to call the attacks a 'serious violation of Security Council Resolution 1701'. Terrorist groups targeted UNIFIL as well. In addition, Hezbollah – supported by Syria – has been implicated in a wave of political assassinations in Lebanon. With state support from Syria and Iran, Hezbollah has become a state within a state, blocking Lebanese democratic institutions from exercising their political powers, as in the latest case of blocking the presidential election and insisting on a veto-wielding number of cabinet seats. Hezbollah effectively prevents the Lebanese Government from exercising its full sovereignty. The EU has refused to designate Hezbollah as a terrorist group, thus enabling Hezbollah's financial activities in Europe, which are necessary for its survival in Lebanon. In other words, funds raised in Europe enable Hezbollah to threaten the political and economic stability of Lebanon, act against peace talks in the Middle East, undermine Israel's security, and fuel terrorism and destabilisation in the Middle East. In addition to all this, Hezbollah is successfully spreading its ideology among Muslim youth in Europe, as confirmed by Muslim youth arrested in Germany. Hezbollah cooperates with radical groups globally including increasing ties to other terrorist groups in Europe. Europe is endangering itself by refusing to take a clear stand against Hezbollah. It is clear that at best the distinction between political and military wings is artificial. As Muhammad Fannish, a Hezbollah political leader, commented: 'I can state that there is no separating between Hezbollah military and political aims'. In light of all these facts and recognising the serious EU commitment to the Middle East peace process: – What action has the Council decided to take to defend Lebanon's sovereign democracy and legal government and when? – What is the Council doing to prevent internal strife and political assassinations in Lebanon leading to a wider conflict in the Middle East? – When does the Council plan to designate Hezbollah as a proscribed terrorist organisation? PYTANIE USTNE WYMAGAJĄCE DEBATY zgodnie z art. 108 Regulaminu skierowane przez: Hannu Takkula, Paulo Casaca, Paul van Buitenen, Roger Helmer, Patrick Gaubert, Luís Queiró, Koenraad Dillen, Toomas Savi, Bastiaan Belder, Ashley Mote, Frank Vanhecke, Konrad Szymański, István Szent-Iványi, Vasco Graça Moura, Alexander Alvaro, Jorgo Chatzimarkakis, Johan Van Hecke, Graf Alexander Lambsdorff, Janusz Onyszkiewicz, Ramona Nicole Mănescu, Tunne Kelam, Bronisław Geremek, Charles Tannock, Jana Hybášková, Grażyna Staniszewska, David Sumberg, Philip Claeys, Vladimír Železný, Jaroslav Zvěřina, Helga Trüpel, Mogens Camre, Eija-Riitta Korhola, Peter Šťastný, Kyösti Virrankoski, Neil Parish, Siiri Oviir, Olle Schmidt, Marek Aleksander Czarnecki, Frédérique Ries, Gabriele Albertini, Martin Callanan, Christopher Heaton-Harris, Józef Pinior oraz Struan Stevenson do Rady Przedmiot: Hezbollah a lista UE zakazanych organizacji terrorystycznych W styczniu 2008 r. z obszarów znajdujących się pod jurysdykcją Tymczasowych Sił Zbrojnych Organizacji Narodów Zjednoczonych w Libanie (UNIFIL) terroryści dokonali dwóch ataków rakietowych na Izrael, zmuszając Sekretarza Generalnego ONZ Ban Ki-Moona do potępienia ich jako „poważnego pogwałcenia rezolucji 1701 Rady Bezpieczeństwa”. Celem ataków grup terrorystycznych był również UNIFIL. Ponadto wspierany przez Syrię Hezbollah miał udział w fali zabójstw politycznych w Libanie. Przy odgórnym wsparciu ze strony Syrii i Iranu Hezbollah stał się w państwem w państwie, blokując korzystanie przez demokratyczne instytucje libańskie z ich uprawnień politycznych, jak w przypadku niedawno zablokowanych wyborów prezydenckich oraz nacisków na uzyskanie mającej prawo weta liczby miejsc w gabinecie. Hezbollah skutecznie zapobiega korzystaniu przez rząd libański z pełnej suwerenności. UE odmówiła uznania Hezbollahu za grupę terrorystyczną, umożliwiając w ten sposób prowadzenie przez Hezbollah działalności finansowej w Europie, która konieczna jest do jego przetrwania w Libanie. Innymi słowy, dzięki środkom zgromadzonym w Europie, Hezbollah jest w stanie zagrażać politycznej i gospodarczej stabilności Libanu, działać przeciwko rozmowom pokojowym na Bliskim Wschodzie, nastawać na bezpieczeństwo Izraela i podżegać terroryzm i destabilizację na Bliskim Wschodzie. Do tego Hezbollah skutecznie rozprzestrzenia swą ideologię wśród młodzieży muzułmańskiej w Europie, co potwierdzają młodzi muzułmanie aresztowani w Niemczech. Hezbollah współpracuje z radykalnymi grupami na świecie, a także zacieśnia stosunki z innymi terrorystycznymi grupami w Europie. Europa sama się naraża poprzez odmawianie zajęcia zdecydowanego stanowiska wobec Hezbollahu. Oczywiste jest, że rozróżnienie między politycznym a wojskowym ramieniem organizacji jest w najlepszym wypadku sztuczne. Jak stwierdził Muhammad Fannish, polityczny lider Hezbollahu: „Mogę przyznać, że nie ma rozdziału między wojskowymi a politycznymi celami Hezbollahu”. W świetle powyższych faktów oraz uznając poważne zaangażowanie UE w proces pokojowy na Bliskim Wschodzie: – Kiedy i jakiego typu działania postanowi podjąć Rada, by wziąć w obronę suwerenną libańską demokrację oraz prawomocny rząd? – Jakie działania podejmuje Rada celem zapobieżenia konfliktom wewnętrznym i zabójstwom politycznym w Libanie, które prowadzą do rozszerzenia konfliktu na Bliskim Wschodzie? – Kiedy Rada zamierza uznać Hezbollah za zakazaną organizację terrorystyczną? < 1 – 2 – 3 – 4 – 5 – 6 – 7 – 8 – 9 – 10 – 11 – 12 – 13 – 14 – 15 – 16 – 17 – 18 – 19 – 20 – 21 – 22 – 23 – 24 – 25 – 26 – 27 – 28 – 38 – 48 – 58 – 68 – 78 – 88 – 98 – 108 – 118 – 128 – 138 – 148 – 158 – 168 – 178 – 188 – 198 – 208 – 218 – 228 – 238 – 248 – 258 – 268 – 278 – 288 – 298 – 308 – 318 – 328 – 338 – 348 – 358 – 368 – 378 – 388 – 398 – 408 > |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Islam, Europa, lewica, prawica, Polska, Terroryzm, polityka, Izrael, Iran |