News :: Europa 21 - Archiwum :: Islam, Europa, lewica, prawica, Polska, Terroryzm, polityka, Izrael, Iran
_Loading


_LoadMsg1
_LoadMsg2
10-02-2012 - 15:09  
Europa 21 - Archiwum  
 
 

Archiwum wg daty


 < luty, 2012 > 
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829

Informacja

Strona która oglądasz jest tylko archiwum materiałów z poprzednich lat i nie jest już aktualizowana. Jeśli chcesz wejść na obecny portal Europa 21 - z najnowszymi informacjami - kliknij tutaj

forum

OSTATNIE POSTY
wyświetl PostaBahaici w Iranie(0)
  kusztar
 dnia 23. Maj o godz. 14:54
wyświetl PostaUpadek Francji - czy...(3)
  1683
 dnia 28. Wrz o godz. 19:14

[Wejdź na Forum]

Online

Obecnie jest 13 gości i 0 użytkowników online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować tutaj

Temat: News

Teksty opublikowane w tym temacie.

<   1234567891011121314151617181920212223242526272829303132425262728292102112122132142152162172182192202212222232242252262272282292302312322332342352362372382392402412   >

Wiadomości: Spalone żywcem, czyli piekło *zbrodni honorowych*

Autor: Lysy Dodano: środa, 12 marca 2008 - 13:08 931 raz(y) oglądano.
News
za blogiem:

http://fabrykamysli.blog.onet.pl/




Wiadomości: Premier Serbii podał się do dymisji

Autor: 1683 Dodano: środa, 12 marca 2008 - 09:28 335 raz(y) oglądano.
News
Premier Serbii Vojislav Kosztunica zrezygnował ze stanowiska. Powód? Poważny kryzys rządowy, do którego doszło w związku z ogłoszeniem niepodległości przez Kosowo i różnicami w koalicji w sprawie zbliżenia Serbii z Unią Europejską. Przedterminowe wybory parlamentarne mają się odbyć 11 maja.

"To jest koniec rządu. Gabinet, który nie ma jednolitej polityki w sprawie Kosowa i granic Serbii, nie może funkcjonować. W tej sytuacji nie możemy rządzić i musimy zwrócić mandat narodowi" - oświadczył Kosztunica.

"Wezwałem rząd, żeby zebrał się na posiedzeniu 10 marca, by omówić kwestię rozwiązania parlamentu" - dodał.

Kosztunica poinformował, że przedterminowe wybory parlamentarne przewidziane są na 11 maja, kiedy mają odbyć się wybory samorządowe w Serbii.

63-letni polityk przyznał, że stracił zaufanie do koalicyjnych partnerów.

Przewodniczący Demokratycznej Partii Serbii (DSS) pośrednio oskarżył swych proeuropejskich koalicjantów o poddanie sprawy Kosowa w zamian za lepsze stosunki z Zachodem, który poparł secesję tej dotychczasowej serbskiej prowincji.

Skrajni nacjonaliści z Serbskiej Partii Radykalnej (SRS) oraz DSS premiera są zdania, że kraje Unii powinny wycofać się z uznania niepodległego Kosowa, nim Serbia rozpocznie rozmowy o członkostwie w UE. Partia Demokratyczna (DS) proeuropejskiego prezydenta Borisa Tadicia i niewielka formacja liberalna G17 Plus nie chciały łączyć przyszłego członkostwa w UE ze sprawą Kosowa.

W tym tygodniu rząd Serbii odrzucił projekt uchwały wiążącej sprawę Kosowa i UE; uchwała wykluczała wszelkie umowy z Unią Europejską do czasu odwołania przez państwa unijne uznania niepodległego Kosowa.

Kosztunica był szefem rządu od 2004 roku.
Dziennik.pl



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Paranoja. Komentator telewizyjny zawieszony za *rasistowską* uwagę

Autor: Magellan Dodano: poniedziałek, 10 marca 2008 - 07:34 825 raz(y) oglądano.
News
Czeski komentator telewizyjny został zawieszony w czynnościach za rasistowską uwagę podczas relacji z meczu ligi angielskiej Chelsea Londyn - West Ham United - poinformował dziennik "Lidove Noviny".
Nazwisko zawieszonego komentatora komercyjnej stacji Prima TV nie zostało ujawnione, wiadomo tylko, że pozwolił on sobie w pewnym momencie transmisji na następujący komentarz: "Chodzi oczywiście o Essiena, a nie o Mikela, ale pomyliłem się z powodu brązowego koloru ich skóry".

Bohaterami niefortunnej pomyłki byli dwaj gracze Chelsea Londyn Michael Essien i John Obi Mikel.



Wiadomości: Obama i religia Islamu

Autor: 1683 Dodano: piątek, 07 marca 2008 - 06:45 880 raz(y) oglądano.
News
Gdybym był muzułmaninem, to bym tego nie ukrył przed wami – powiedział Barack Obama. I ja mu wierzę. W rzeczywistości senator jest praktykującym chrześcijaninem, członkiem chicagowskiego Trinity United Church of Christ.

Ale czy kiedykolwiek w swoim życiu był muzułmaninem? Albo jeszcze inaczej: czy inni uważali go za muzułmanina? Czy muzułmanie mogą go uznać za murtad, apostatę, czyli muzułmanina, który nawrócił się na inną religię, a tym samym podlega karze śmierci? Kandydat na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych wygłosił w tej sprawie dwa oświadczenia.

Na stronie internetowej jego sztabu wyborczego można znaleźć datowany na 12 listopada wpis zatytułowany „Barack Obama nie jest i nigdy nie był muzułmaninem”. Czytamy tam: „Obama nigdy nie modlił się w meczecie. Nigdy nie był muzułmaninem, nie wychowywano go jako muzułmanina i jest głęboko wierzącym chrześcijaninem”.

22 grudnia senator wypowiedział się na ten temat bardziej szczegółowo w niezbyt typowej jak na takie deklaracje scenerii, a mianowicie w Smoky Row Coffee Shop w miejscowości Oskaloosa (Iowa), gdzie jadł placek z dynią i pił herbatę z czterema mieszkańcami miasta.

Poproszony o wyjaśnienie kwestii swoich muzułmańskich korzeni, odparł: Mój ojciec pochodził z Kenii i wielu mieszkańców jego wioski było muzułmanami. Nie praktykował islamu. Prawdę powiedziawszy, nie był za bardzo religijny. Potem poznał moją matkę, chrześcijankę z Kansas, pobrali się, a później rozwiedli.

Wychowywała mnie matka, więc od początku byłem chrześcijaninem.

Moje związki z islamem ograniczają się do tego, że mój dziadek od strony ojca był praktykującym muzułmaninem. Ale ja sam nigdy nie praktykowałem islamu. [...] Przez jakiś czas mieszkałem w Indonezji, bo moja matka tam uczyła.

To jest kraj muzułmański. Chodziłem tam do szkoły, ale nie praktykowałem.

Sądzę jednak, że dzięki tym doświadczeniom potrafię lepiej zrozumieć sposób myślenia tych ludzi, a uważam, że mielibyśmy lepsze stosunki z Bliskim Wschodem i tym samym bylibyśmy bezpieczniejsi, gdybyśmy rozumieli sposób myślenia muzułmanów w różnych kwestiach.

Oświadczenia te nasuwają dwa pytania: jakie były rzeczywiste związki Obamy z islamem i jakie mogłoby to mieć konsekwencje, gdyby został prezydentem? Czy Obama był kiedyś muzułmaninem? – Zawsze byłem chrześcijaninem – powiedział Obama, powołując się na to, że jako dziecko nie praktykował islamu. Dla muzułmanów nie jest to jednak decydujące kryterium.

Muzułmańskie jest każde dziecko, którego ojciec był muzułmaninem.

Poza tym za muzułmańskie uznaje się dzieci o arabskich imionach opartych na trzyspółgłoskowym rdzeniu H-S-N (Husajn, Hassan i inne), a zatem Obama, który ma na drugie Hussein, dla wyznawców islamu jest jednym z nich.

Poza tym wiadomo z różnych źródeł, że rodzina i koledzy uważali go za muzułmanina, kiedy był dzieckiem.

W artykule zatytułowanym „Obama zaprzecza zarzutom, że chodził do szkoły koranicznej”, Nedra Pickler z Associated Press napisała 24 stycznia 2007 r.: Matka Obamy rozwiodła się z jego ojcem i wyszła za Indonezyjczyka Lolo Soetoro. W latach 1967–1971 wszyscy troje mieszkali w Indonezji.

Początkowo Obama uczęszczał do katolickiej szkoły im. Franciszka z Asyżu. W szkolnym rejestrze w rubryce „religia” wpisano mu „muzułmanin” (islam był religią jego ojczyma).

Do formularza można było wpisać jedną z pięciu religii uznawanych przez państwo: islam, hinduizm, buddyzm, katolicyzm i protestantyzm.

[...] Rzecznik prasowy senatora Robert Gibbs następująco odpowiedział na moje pytanie w tej sprawie: „Nie jestem pewien, dlaczego w formularzu jest taki wpis. Senator Obama nigdy nie był muzułmaninem”.

Dwa miesiące później Paul Watson z „Los Angeles Times” donosił, że sztab wyborczy zniuan - sował swoje stanowisko: „Obama nigdy nie był praktykującym muzułmaninem”.

Okresowi indonezyjskiemu dokładniej przyjrzał się „The Times”: Katoliccy i muzułmańscy nauczyciele Obamy, jak również jego dwaj koledzy z dzieciństwa, mówią, że w obu szkołach, do których uczęszczał, został zapisany przez rodziców jako muzułmanin. To oznaczało, że w trzeciej i czwartej klasie na lekcjach religii (dwa razy w tygodniu) Obama uczył się o islamie.

Koledzy z dzieciństwa mówią, że w niektóre piątki Obama chodził do meczetu. – Modliliśmy się, ale było to tylko naśladowanie dorosłych ludzi w meczecie – powiedział Zulfin Adi. – W dzieciństwie lubiliśmy chodzić z kolegami do meczetu – dodał.

W oświadczeniu opublikowanym przez sztab wyborczy młodsza siostra Obamy Maya Soetoro stwierdza, że rodzina chodziła do meczetu tylko w „ważne święta”, nie w każdy piątek.

W relacji „The Times” pojawiają się wypowiedzi świadków, że Obama „chodził do meczetu” i „był muzułmaninem”.

Podsumowując, z dostępnych informacji wynika, że Obama urodził się jako muzułmanin, chociaż jego ojciec nie praktykował, a potem był wychowywany po muzułmańsku pod kuratelą swego indonezyjskiego ojczyma.

W jakimś momencie przeszedł na chrześcijaństwo. Stwierdzenia Obamy, „Zawsze byłem chrześcijaninem” i „Nigdy nie praktykowałem islamu”, wydają się fałszywe. Sztab wyborczy, który oświadcza, że „Obama nigdy nie modlił się w meczecie”, albo celowo mija się z prawdą, albo został wprowadzony w błąd przez senatora.

Co wynika z odszczepieństwa Obamy? Przechodząc na inną wiarę, Obama stał się murtad, odszczepieńcem. Należy jednak podkreślić, że kara za apostazję w dzieciństwie jest mniej surowa. – Według prawa islamskiego – mówi Robert Spencer – apostata nie podlega karze śmierci, jeśli nie osiągnął dojrzałości. Niektórzy utrzymują, że należy do tego czasu trzymać go w więzieniu, a potem „zaproponować” mu powrót na łono islamu. Inaczej mówiąc, nieletnich apostatów oficjalnie nie karze się śmiercią.

Istnieje pozytywny aspekt tej sprawy. Gdyby zarzut apostazji padł z ust jakichś znanych duchownych, zaczęłoby się więcej mówić o prawie muzułmanów do zmiany religii, z ogromną korzyścią dla tych wyznawców islamu, którzy pragną ogłosić się ateistami lub przejść na inną wiarę.

Ale czy postrzeganie Obamy przez muzułmanów jako murtad mogłoby się znacząco odbić na jego prezydenturze? Jest jeden precedens – Carlos Saul Menem, prezydent Argentyny w latach 1989-–1999. Menem, syn syryjskich imigrantów i mąż Argentynki o syryjskich korzeniach, został katolikiem. Jego żona publicznie oświadczyła, że zrobił to z przyczyn politycznych – do 1994 r. prezydentem Argentyny mógł być tylko katolik.

Z muzułmańskiego punktu widzenia odszczepieństwo Menema jest gorsze niż Obamy, ponieważ dokonało się w wieku dorosłym. Mimo to Menema nie spotkały żadne negatywne konsekwencje, chociaż wiele podróżował do krajów muzułmańskich, zwłaszcza do Syrii.

Ale bycie prezydentem Argentyny w latach 90. to coś zupełnie innego niż bycie prezydentem Stanów Zjednoczonych w 2009 r. Można założyć, że niektórzy islamiści zechcą ukarać Obamę za zdradę islamu. Głowa państwa amerykańskiego jest jednak tak dobrze chroniona, że przypuszczalnie nie miałoby to wpływu na pełnienie przez Obamę urzędu.

Istotniejsze jest pytanie, jak potraktowaliby apostatę Obamę umiarkowani muzułmanie. Nie można wykluczyć, że budziłby w nich gniew, a to utrudniłoby realizację jego inicjatyw związanych ze światem muzułmańskim.



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Wizyta teologów muzułmańskich w Watykanie. Będzie dialog, czy monolog?

Autor: Karol_Młot Dodano: środa, 05 marca 2008 - 21:18 539 raz(y) oglądano.
News
Watykan zaczyna dialog z islamem


Do Stolicy Apostolskiej przybyła wczoraj grupa muzułmańskich teologów. Ich zdaniem tylko poprawa stosunków między dwiema religiami może zapewnić pokój na świecie - informuje Rzeczpospolita.
Przyjęcie w Watykanie islamskich teologów to odpowiedź na list otwarty 138 muzułmańskich intelektualistów z 43 krajów do chrześcijan. W październiku ubiegłego roku muzułmanie wezwali w nim do dialogu.

Wczoraj można jednak było odnieść wrażenie, że Watykan robi wszystko, by na razie nie nadawać dwudniowemu spotkaniu rozgłosu. W biuletynie Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej nie ma o nim ani słowa. Radio Watykańskie w głównym wydaniu popołudniowego dziennika poinformowało o spotkaniu na czwartym miejscu, a relację rozpoczęło od słów papieża o prześladowaniach chrześcijan i braku wolności religijnej w państwach islamskich.

Nie podano nawet, kto konkretnie z kim się spotyka. Można podejrzewać, że początki dialogu są trudne i obie strony mają problemy z ustaleniem, co ma być przedmiotem wspólnej refleksji teologicznej. Komentatorzy ważą słowa, ale podkreślają znaczenie faktu, że dialog został nawiązany, i to nawet szybciej, niż zapowiadano. Mówiło się bowiem, że do pierwszych kontaktów dojdzie na wiosnę.


Więcej/Źródło



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Turcja reformuje islam

Autor: Karol_Młot Dodano: poniedziałek, 03 marca 2008 - 15:01 953 raz(y) oglądano.
News
Turcja podejmuje śmiałą próbę rewizji islamskiego prawa szariatu i jednoczesnej reinterpretacji Koranu na użytek nowych czasów

Reforma islamskiej jurysprudencji jest wspierana przez rząd, na którego czele stoi bardzo umiarkowany muzułmanin, premier Recep Tayyip Erdogan. Uważa się ją za obrazoburczą próbę stworzenia XXI-wiecznej formy islamu, łączącej wiarę i tradycję muzułmańską z zasadami filozofii i praktyki Zachodu.

Rezultatem może być, twierdzą eksperci obserwujący ten ambitny eksperyment, ograniczenie dyskryminacji kobiet w islamie, zakazanie niektórych drastycznych kar przewidzianych w islamskim prawie, jak kamienowanie czy obcinanie kończyn, oraz zdefiniowanie na nowo islamu jako nowoczesnej, prężnej siły w wielkim kraju, oscylującym między Wschodem a Zachodem – skłaniającym się w stronę Bliskiego Wschodu, a jednocześnie aspirującym do członkostwa w Unii Europejskiej.


Turecki premier Recep Tayyip Erdogan ze swoją żoną Emine Erdogan, fot. AFP

Zespół reformatorsko nastawionych uczonych islamskich z uniwersytetu w Ankarze, działający pod auspicjami Diyanet, czyli Dyrektoriatu do Spraw Religii, instytucji rządowej nadzorującej 8000 tureckich meczetów i mianującej imamów, jest podobno bliski zakończenia "reinterpretacji" części hadisów, zbioru tysięcy aforyzmów i komentarzy pochodzących podobno od Mahometa. Stanowi on podstawę islamskiego prawa, czyli szariatu.

– Jeden z członków zespołu twierdzi, że już prawie skończyli – relacjonuje Mustafa Akyol, komentator bliski poglądom liberalnego obozu rządzącej partii AK. – Mają problemy z fragmentami nieprzychylnymi kobietom. Mogą usunąć niektóre ze zbioru, uznając je za nieautentyczne. To byłoby bardzo odważne posunięcie. Ale mogą też dodać przypisy sugerujące, że ustępy te należy rozumieć w innym kontekście historycznym.

Fadi Hakura, znawca problematyki tureckiej w Międzynarodowym Instytucie Studiów Strategicznych określił to przedsięwzięcie jako próbę "dostosowania tureckiego islamu sunnickiego do współczesnych wartości społecznych i moralnych. – Oni uważają to nie za rewolucję, ale za powrót do pierwotnego islamu i odejście od skrajnego konserwatyzmu, który w ostatnich kilku wiekach utrudniał wszelkie reformy. Trochę jest to podobne do chrześcijańskiej Reformacji, ale nie takie samo – mówi.

Pod kierownictwem Alego Bardokoglu, liberalnego uczonego islamskiego, stojącego na czele dyrektoriatu do spraw religii i mianowanego przez Erdogana, teologowie z Ankary piszą nową pięciotomową "egzegezę" Koranu, dokonując naukowej analizy świętego tekstu i na nowo formułując jego przesłanie i znaczenie dla współczesnych muzułmanów. Usuwają też część powiedzeń i komentarzy Proroka zbieranych przez około trzysta lat po jego śmierci.

Z tureckimi profesorami współpracuje jezuita Felix Korner. Doszkala on ich w zakresie historii zachodnich przemian religijnych i filozoficznych oraz możliwości zastosowania na gruncie współczesnego islamu wniosków płynących z chrześcijańskich ruchów reformatorskich. – To jest synteza nowożytnej europejskiej myśli krytycznej i otomańskiej tradycji koranicznej – mówi Koerner. – Jest także aspekt polityczny. Teologowie ci cieszą się zaufaniem rządu.

Więcej

Notatka: W sumie zgadzamy się z zamierzeniami tego projektu. Islam w obecnym kształcie jest nie do przyjęcia w nowoczesnym świecie.

Strona gotowa do druku

Wiadomości: Niemcy: muzułmanie grożą, wystawa zamknięta

Autor: wertello Dodano: sobota, 01 marca 2008 - 01:07 837 raz(y) oglądano.
News
W Berlinie czasowo zamknięto wystawę dwóch duńskich satyryków po groźbach ze strony grupy młodych ludzi, którym nie spodobał się plakat z najświętszą dla muzułmanów świątynią - Kaabą, informuje Onet.pl

We wtorek sześciu młodych ludzi weszło do Galerie Nord w Berlinie i zażądało zdjęcia plakatu, grożąc, że w przeciwnym razie dojdzie do przemocy, "polecą kamienie i będzie duży kłopot" - poinformował w piątek Ralf Hartmann, dyrektor artystyczny Kunstverein Tiergarten, która prowadzi Galerie Nord.

Według Hartmanna grożący to muzułmanie. Dyrektor dodał, że sprawę bada policja. Wyraził nadzieję, że od wtorku wystawa znowu będzie czynna.

Plakat przedstawiający świątynię świętego kamienia w Mekce był jedną z prac prezentowanych w galerii od 22 lutego w ramach wystawy prac Jana Egesborga i Pii Bertelsen. Satyrycy znani są z szyderczych nalepek przedstawiających przywódców politycznych i różne znane osoby - od prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego po ukrywającego się zbrodniarza wojennego Ratko Mladicia.

Egesborg powiedział agencji AP, że "pierwszy raz zdarza się, by wystawa sztuki w dużej galerii była cenzurowana przez tłum z ulicy".

Ideą wystawy w Berlinie był atak na neonazistowską propagandę i antysemicką teorię spiskową, znaną w skrócie jako ZOG - skrót od "Zionist Occupied Government" (Okupowany przez syjonistów rząd).

Na plakacie, który wywołał groźby, widnieją ludzie chodzący wokół czarnego prostopadłościanu świątyni pod dymkami z hasłem ZOG oraz napis "Dummer Stein" - po niemiecku "głupi kamień".

Egesborg powiedział w rozmowie telefonicznej, że plakat był jednym z czterech, które ośmieszają neonazistowską teorię spiskową, mówiącą, że to Żydzi rządzą światem, i żywą także w świecie arabskim.

Zdaniem Hartmanna wystawa "z pewnością nie jest antymuzułmańska, lecz antyradykalistyczna", a podstawową zasadą powinno być to, że "sztuka nie powinna być w żaden sposób cenzurowana".

Władze berlińskiej dzielnicy Mitte podały w oświadczeniu, że mają nadzieję na jak najszybsze ponowne udostępnienie wystawy i że badane jest "potencjalne zagrożenie" i opracowywany plan bezpieczeństwa.



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Hamas zatruwa umysły dzieci

Autor: Karol_Młot Dodano: piątek, 29 lutego 2008 - 12:25 500 raz(y) oglądano.
News
Hamas reklamuje się w kreskówkach
Radykalna islamska organizacja Hamas używa bohaterów kreskówek telewizyjnych do promowania "czynów patriotycznych" - poinformował Middle East Media Research Institute.
22 lutego na antenie palestyńskiej telewizji zadebiutował, skierowany do dzieci, serial rysunkowy "Pionierzy jutra". Jego główni bohaterowie - dziewczynka Saraa i zając Assud - nawołują do bojkotu duńskich i izraelskich produktów.

Nawiązując do kontrowersyjnych karykatur Mahometa, które opublikowały gazety w Danii, zając obiecuje: "Jeśli zrobią to jeszcze raz, to zabijemy ich - będę gryzł i pożerał". Animowany zwierzak zapowiada, że gdy on umrze śmiercią męczennika, jego miejsce zajmie tygrys. Fundamentaliści z Hamasu już wcześniej stosowali podobne formy promocji swoich idei, m.in. w kreskówkach stylizowanych na bajki Disneya.

Źródło



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Prześladowania chrześcijan w Pakistanie

Autor: Karol_Młot Dodano: piątek, 29 lutego 2008 - 12:21 555 raz(y) oglądano.
News
Pakistan: Abp L. Saldanha obawia się nowej fali ataków przeciw chrześcijanom
KAI/J

W Pakistanie z każdym dniem narasta nowa fala nienawiści i nietolerancji ze strony muzułmanów wobec chrześcijan – uważa arcybiskup Lahore i przewodniczący episkopatu tego kraju Lawrence Saldanha. W wywiadzie dla międzynarodowej organizacji pomocy Kościół w Potrzebie powiedział on, że zażądał od władz Pakistanu ochrony miejscowych chrześcijan przed tym nowym zagrożeniem.
67-letni hierarcha zwrócił uwagę, że wolność religijną w kraju gwarantuje jego konstytucja, toteż domaga się, aby rząd w Islamabadzie podjął działania na rzecz powstrzymania gróźb i zamachów ze strony ekstremistów muzułmańskich przeciw chrześcijanom oraz zmuszania ich do przechodzenia na islam.

„Nienawiść i nietolerancja, cechujące grupy islamskich radykalistów, narastają z każdym dniem. Powtarzające się próba siłowego nawracania chrześcijan i członków innych mniejszości religijnych na islam są nie tylko przejawem przemocy, ale także łamaniem zasad wolności religijnej, gwarantowanych w naszej konstytucji” – oświadczył przewodniczący episkopatu Pakistanu.

Więcej



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Generacja Dżihad

Autor: Anusiak Dodano: czwartek, 28 lutego 2008 - 07:39 588 raz(y) oglądano.
News
„Amerykanie zabijają”. – mówił pięcioletni chłopiec. „Busz zabiję”. W tym czasie ojciec dumnie spoglądał na niego rozpromieniony faktem, iż syn demonstruje jak podrzynać gardła złym Amerykanom.
Tak działo się w Birmingham, gdzie kilka miesięcy wcześniej brytyjskie oddziały bezpieczeństwa w tajemnicy zarejestrowały powyższe zdarzenie, podczas dochodzenia w sprawie podejrzanego o próbę zabójstwa, ojca pięciolatka, Parvisa Khana. Ofiarą zbrodni za działanie przeciw islamowi, miał być brytyjski żołnierz walczący z Talibami, z pochodzenia muzułmanin. Tego tygodnia, kiedy jego plany zostały pokrzyżowane przez oddziały M15, Khan został aresztowany i skazany na dożywocie.

Lecz co stanie się z chłopcem?

Jeśli będzie miał szczęście, wyciągnie wnioski z postępowania taty i będzie się trzymał z daleka od środowiska islamskich ekstremistów. Niestety bardziej prawdopodobne jest, że rozgniewany przez „niewiernych” Anglików, którzy odebrali mu ojca, pójdzie w jego ślady i będzie dążył do kontynuacji tego, czym zajmował się Khan.

Stanie się budzącym grozę wojownikiem jihadu: jeśli potrafi, póki co nie dosłownie, rozpruć komuś gardło w wieku pięciu lat, można spróbować sobie wyobrazić kim mógłby być za lat piętnaście. (Bądź co bądź, nawet Mozart, którego ojciec Leopold nie będąc ani muzułmaninem ani Pakistańczykiem na przykład, lecz pełnił rolę nauczyciela muzyki, zaczął komponować w piątym roku życia).

Chłopak mógłby na początek, pójść wzorem duńskiego Stowarzyszenia Młodzieży Muzułmańskiej, które w ponad osiemdziesięciu miastach Dani dopuściło się podpaleń, nie tylko samochodów, ale i instytucji szkolnych.

Wzmożone napięcie wśród młodych muzułmanów spowodowane było decyzją opublikowania w duńskiej gazecie „ Jyllands-Posten” karykatur przedstawiających proroka Muhammada; To obraza, aby ukazywać świętą postać w taki sposób. Już w 2006 roku, kiedy po raz pierwszy ukazały się w duńskich czasopismach, wydarzenie to spotkało się z demonstracjami, zamieszkami i oburzeniem w środowisku muzułmańskim wywołanym tym faktem.

Tym razem, karykatury wydane zostały jako gest solidaryzmu z autorem, w odpowiedzi na groźby pozbawienia go życia, czynione przez społeczność muzułmańską.

Przywódcy islamscy – w Danii i w innych krajach – niewiele mieli do powiedzenia na temat aktualnych planów, żeby zabić rysownika gazety ; Natomiast Irańska Press TV zaznaczyła:
„Ten powtórny czyn urąga religii, której wyznawcami jest 2.5 procent duńskiej populacji oraz ponad 20 procent ludności świata. Może to spowodować otwarcie się starych ran i wylew przemocy na kraj.”

Europejska Młodzież Islamu radykalizuje się w zastraszającym tempie. Wiek przystępujących do stowarzyszeń i organizacji o charakterze fundamentalistycznym, coraz bardziej się obniża, a my nie jesteśmy przygotowani na to, aby temu zaradzić.
A powinniśmy zacząć robić coś wcześniej, wtedy kiedy zaczęły mieć miejsce niepokojące roszczenia ugrupowań fundamentalistycznych. Mogliśmy działać tak, aby nie dopuścić do sytuacji jaką mamy obecnie.
Duża grupa wyznawców Allacha, jako zradykalizowana młodzież, zwykle drugie bądź trzecie pokolenie imigrantów, dopracowuje się własnego potomstwa i wychowuje je w duchu fundamentalnego prawa Koranu.
Dodać trzeba, iż ciągle rosnąca liczba kobiet skłania się ku salafizmowi, odmianie wahabizmu. Jako przykład funkcjonuje też model środowiska domowego, które może, wszak niekoniecznie, generować na dzieci podobny światopogląd jaki prezentują rodzice.

Przed aresztowaniem Parviz Khan był w trakcie przygotowywania swojej trzyletniej córeczki to zamążpójścia za terrorystę. Wątpię, żeby był jedynym ojcem myślącym w ten sposób.

Rodziny muzułmańskie nie należą do najmniejszych, natomiast starsze rodzeństwo często jest źródłem szybkiej rekrutacji młodszych członków rodziny do obozu radykałów.

Więc jak nasz pięciolatek – podcinacz gardeł – będzie sobie radził, kiedy na przykład zdecyduje się pokazać swojej młodszej siostrze kilka swoich ulubionych sztuczek? A jego kolega z podwórka? ( „ Patrz” – powie swoim wyćwiczonym akcentem Davida Beckhama – czy to nie fajnie?”). A kiedy jego najlepszy kolega ćwiczy swoją młodszą siostrę, czego ona się nauczy?

Jakby tego mało, szkoły wydają się podejmować ten temat. Dyrektor islamskiego liceum w Birmingham, w wywiadzie dla The Guardian powiedział: „ nie zgadzam się z używaniem słowa – demokracja –”. Powinni nazwać to..kuffrokracją ( znaczenie słowa pochodzi od słowa „kaffir” – nie muzułmanin, i jest często używane w Wielkiej Brytanii na określanie niewiernych ‘You cannot accept the rule of the kaffir [non-Muslim]” – mawiają mułłowie z UK Islamic Mission – przypis tłum. )

Jeszcze większe wsparcie młodzież znajduje w meczetach, gdzie każe się rodzicom bić swoje dzieci jeżeli odmawiają modlitwy, bądź sponiewierać córki za to, że gardzą hidżabem lub chustą. Więc jeśli dziecko będzie wykazywało posłuszeństwo, wparcie braci z meczetu będzie wysoka nagrodą za przestrzeganie zasad Koranu. Przemowy imamów na terenie Europy pokazują, że nie tylko chodzi im o to, aby przyciągnąć chętnych konwertytów, ale by ich wychować.

Abigail R. Esman
Europe's Muslim Radicals: “Generacja Jihad”
World Defense Review



Strona gotowa do druku

<   1234567891011121314151617181920212223242526272829303132425262728292102112122132142152162172182192202212222232242252262272282292302312322332342352362372382392402412   >

Możesz pobierać nasze niusy, używając pliku backend.php.