|
10-02-2012 - 14:21
|
||||||
![]() |
||||||
Menu główneInformacja
Strona która oglądasz jest tylko archiwum materiałów z poprzednich lat i nie jest już aktualizowana. Jeśli chcesz wejść na obecny portal Europa 21 - z najnowszymi informacjami - kliknij tutaj
forum
Online
Obecnie jest 11 gości i 0 użytkowników online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować tutaj |
![]() Temat: NewsTeksty opublikowane w tym temacie.< 1 – 2 – 3 – 4 – 5 – 6 – 7 – 8 – 9 – 10 – 11 – 12 – 13 – 14 – 15 – 16 – 17 – 18 – 19 – 20 – 21 – 22 – 23 – 24 – 25 – 26 – 36 – 46 – 56 – 66 – 76 – 86 – 96 – 106 – 116 – 126 – 136 – 146 – 156 – 166 – 176 – 186 – 196 – 206 – 216 – 226 – 236 – 246 – 256 – 266 – 276 – 286 – 296 – 306 – 316 – 326 – 336 – 346 – 356 – 366 – 376 – 386 – 396 – 406 – 416 > Wiadomości: Ojciec niemuzułmanin nie wpuszczony na londyński basenAutor: 1683 Dodano: poniedziałek, 28 kwietnia 2008 - 15:50
407 raz(y) oglądano.
Ojciec opisał swój gniew po tym jak jemu i jego synowi odmówiono wstępu na ich lokalny basen ponieważ nie są muzułmanami. David Toube i pięcioletni Harry zostali wyproszeni przez pracowników z sesji tylko dla mężczyzn . Rada miejska przyznała , że pracownicy z Centrum Rekreacji w Hackney w północnym Londynie popełnili błąd. Rodzina została przeproszona. Pan Toube , lat 39 ,prawnik , powiedział ,że wszedł na basen o 9 rano w niedziele .
"Wszedłem tam po to by dowiedzieć się ,jak to opisała załoga ,że trwa teraz sesja tylko dla muzułmańskich mężczyzn .Spytałem czy ja i mój syn jako mężczyżni możemy wejść .Dowiedziałem sie ,że sesja jest tylko dla muzułmanów wiec nie zostaniemy wpuszczeni ." Pan Toube próbował jeszcze porozmawiać z kierownikiem zmiany , który potwierdził zakaz wstepu. "Spytałem co by było gdybym oświadczył ,że jestem muzułmaninem . "Kierownik zasugorował ,że może spytać pływających muzułmanów i jeśli nie wyrażą obiekcji to zostaniemy wpuszczeni ." Pan Toube składający skargę podczas kolejnej sesji został poinformowany przez pracownika basenu , "że to jest wymóg muzułmańskiej religii iż muzułmanie nie mogą pływać razem z niemuzułmanami ." powiedział : "Spytałem go czy Centrum Rekreacji Clissold mogłoby być miejscem do pływania tylko dla białych rasistów. Odpowiedział ,że gdyby tylko była wystarczająca potrzeba to tak" - Toube dodał : " Pytałem wielu muzułmańskich znajomych i nikt z nich nie słyszał o zakazie pływania z niemuzułmanami." "Jeden znajomy był tak zdegustowany próbą segregacji ,że postanowił ,ze pójdzie tam z córką ,żeby im to udowodnić" "Skromne" sesje pływackie mają miejsce w każdą niedziele od 8 do 9.30 rano . Dwie strony internetowe reklamowały to jako sesje tylko dla muzułmańskich mężczyzn .Ale Dr Taj Hargey ,przewodniczący Centrum Edukacji Muzułmańskiej w Oxford ,powiedział ,że w koranie nie zakazu pływania z niemuzułmanami. "Jedyny wymóg to to ,że pływając kobiety i mężczyzni powinni być odpowiednie zakryci ,"powiedział. Rzecznik Centrum Rekreacji oswiadczył ,że nikt nie podlega religijnej segregacji w czasie publicznego otwarcia centrum.Są tylko , jak w większosći publicznych basenów są natomiast sesje tylko dla mężczyzn. " "Pracownik w tej sytuacji popełnił błąd i menadżer wyjaśnił już to całej załodze .Zostały też złożone przeprosiny dla wszystkich , którzy zostali wprowadzeni w błąd." telegraph.co.uk Muzułmanie odkryli prawdziwe centrum ZiemiAutor: 1683 Dodano: piątek, 25 kwietnia 2008 - 05:13
669 raz(y) oglądano.
Naukowcy muzułmańscy zaapelowali podczas konferencji w Katarze o przesunięcie kryterium czasu uniwersalnego (GMT) z przebiegającego przez londyńskie obserwatorium Greenwich południka zerowego do Mekki, która zdaniem ekspertów jest prawdziwym centrum Ziemi.
Święte miasto muzułmanów w Arabii Saudyjskiej wyznacza kierunek codziennych modlitw wyznawców islamu na całym świecie, zaś muzułmańscy badacze uważają, że znajduje się ono w idealnym położeniu w stosunku do magnetycznego bieguna północnego, więc powinno zastąpić londyński wyznacznik czasu narzucony całemu światu podczas kolonialnego panowania Wielkiej Brytanii. onet.pl Wiadomości: Historia Ludwika Chagnon - we Francji zabrania się uczyć histori??Autor: redakcja Dodano: czwartek, 24 kwietnia 2008 - 19:10
994 raz(y) oglądano.
MRAP wytacza procesy tym którzy mowią prawdę o historii islamu.Historia Ludwika Chagnona, nauczyciela historii w szkole im. Georgesa Pompidou miasta Courbevoie, trwa już od pięciu lat. Od r. 2003 jest on ofiarą nagonki, popieranej przez Ministerstwo Oświaty, za to, że opowiedział w szkole prawdziwą historię Mahometa. Byłem nauczycielem historii i geografii w szkole im. Georgesa Pompidou w Courbevoie pod Paryżem. W 2003 roku, pierwszego października, złożyłem podanie by opuścić etat Ministerstwa Oświaty i pracować w Ministerstwie Obrony. Kilka dni przedtem dawałem w szkole lekcje historii, na których omawiałem wydarzenia świata muzułmańskiego. Na jednej z lekcji opisałem uczniom jak to Mahomet ukradł z Mekki karawany. Opowiedziałem też o morderstwach których dokonał – gdy kazał zamordować od 600 do 900 Żydów w ciągu jednego dnia (chodzi o masakrę żydowskiego plemienia Kurajza w 627 roku). Już po odejściu z pracy w resorcie oświaty dowiedziałem się, że sformułowała się przeciwko mnie grupa rodziców moich uczniów, w celu złożenia petycji o usunięcie mnie z pracy w szkole, po mojej lekcji o świecie muzułmańskim, wygłoszonej w piątej klasie. Petycja została złożona u dyrektora szkoły. Oskarżano mnie w niej o rasizm anty-muzułmański i o głoszenie, że „Mahomet zmieni się w złodzieja i mordercę [...], narzuci swą religię terrorem, [...], każe zabijać „codziennie” od 600 do 900 Żydów”. Za moimi plecami, wyszło na ten temat kilka artykułów w prasie (m.in. w Le Parisien i Métro) jak również w Internecie. W rzeczywistości petycję podpisało zaledwie siedem osób, z których tylko dwie były rodzicami moich uczniów z piątej klasy. Wsród sygnatariuszy znalazł się za to przywódca kolektywu muzułmańskiego, Kamel Zmit, lekarz-anestezjolog, który był ojcem uczennicy z szóstej klasy, w której w ogóle nie prowadziłem lekcji. Zmit podpisuje różne petycje na arabskiej stronie www.oumma.com. Zeszyty moich uczniów zostały zabrane przez Ministerstwo. W jakim celu? Kiedy dzięki adwokatowi, kilka miesięcy później otrzymałem wreszcie dostęp do jednego z tych zeszytów, okazało się, że ktoś w nim odręcznie dopisał słowo „dziennie” [600 – 900 Żydów]. Słowo to znalazło się w zeszycie ucznia, którego matka podpisała petycję. Fałszerstwo (potwierdzone później przez grafologa) miało na celu dyskwalifikację mnie jako profesora historii. Ministerstwo Oświaty nie tylko, że nie poparło mnie, ale narzuciło muzułmańską cenzurę w laickiej, publicznej szkole: 5 listopada 2003 kuratorium w Wersalu, pod presją muzułmańskich rodziców, wydało uczniom rozporządzenie wyrwania stron dotyczących tej lekcji. Moja lekcja – rzetelna i dokładna z punktu widzenia historii - została więc poddana muzułmańskiej cenzurze religijnej, i to w wykonaniu funkcjonariuszy Republiki ! Siedemnastego listopada 2003 roku otrzymałem list od Daniela Bancela, rektora Akademii w Wersalu, bliskiej byłemu socjalistycznemu ministrowi Lionelowi Jospinowi, w którym Bancel informuje, że wdrożono przeciwko mnie procedurę dyscyplinarną, po raporcie przedstawionym przez inspektora pedagogicznego, który mnie nigdy nie spotkał, ani nawet nie widział. Inspektor pedagogiczny Paul Stouder pisze w swym raporcie, że jak wszyscy nomadzi, plemienia arabskie praktykowały rabunki, zwane„razzia”, i że nie można uznać tych praktyk za kradzież. Więcej - pisze on tam, że w islamie, walka przeciwko handlarzom w Mekce była pierwszą formą świętej wojny („dżihadu”), co jej nadawalo charakter legalny. A więc dla inspektora, funkcjonariusza francuskiego państwa, morderstwa dokonane przez muzułmanów są legalne, jeśli odbywają się w ramach dżihadu! Przemilczał masakrę trzeciego plemienia Żydów w Medinie, ale mnie oskarżył o „rasizm anty-muzułmański”. Stawiłem się przed dyscyplinarną radą i ku memu wielkiemu zdziwieniu kuratorium posłużyło się sfałszowanym zdaniem z zeszytu, przedłożonego jako „dowód” przez aktywistów muzułmańskich, nie dopuszczając żadnego dokumentu oryginalnego, który by mi pozwolił udowodnić to oszczerstwo. Musialem dojść do wniosku, że kuratorium szkolne było wspólnikiem tych ludzi. Dostałem naganę za „uproszczone sformułowanie” i za „postawę prowokacyjną lub nieudolność”. Tyle, że rada dyscyplinarna nie podtrzymała oskarżenia mnie przez inspektora pedagogicznego o „rasizm” i uznała historyczną prawdziwość faktów, o których nauczałem. Dla kuratorium oznajmianie historycznego faktu, nazwanie po imieniu kogoś, kto zarzyna kilkuset Żydów, jest „prowokacją lub nieudolnością”. Nawet jeśli kara była niewielka, nigdy jej nie zaakceptowałem. W 2004 rozpocząłem procedurę odwoławczą w Trybunale Administracyjnym, aby sprzeciwić się naganie. Lecz do tej pory moje dossier nie zostało nawet otwarte. Administracja Ministerstwa Oświaty nie była jedyną instancją, która ścigała mnie. Wystąpiła przeciwko mnie także organizacja MRAP [Ruch przeciwko rasizmowi i za przyjaznią narodów i Liga Praw Człowieka, co sprowokowało kampanię medialną, w której przedstawiano mnie jako „islamofoba” i antymuzułmańskiego „rasistę”. Skarga Ligi Praw Człowieka została odrzucona przez Trybunał Apelacyjny w Nanterre, w marcu 2004 roku. Trybunał w końcu zrezygnował ze ścigania mnie, posługując się argumentem, że nagana rady dyscyplinarnej wystarczajaco mnie ukarała „zgodnie z powagą faktów”, wnioskując przy tym, że zostałem ukarany za „rasizm” przez radę dyscyplinarną oraz Kamela Zmita, dodając, że za naganą głosowali wszyscy. Wszystko to było fałszerstwem, złożyłem więc skargę o zniesławienie przeciwko tym, którzy mnie atakowali (Kamelowi Zmitowi, Jean-Claude Dulieu, odpowiedzialnemu za stosunki zewnętrzne MRAP oraz Mouloud’aowi Aounitowi, sekretarzowi generalnemu MRAP). Ten ostatni oznajmił w telewizji 13 stycznia 2005, że przestępstwo bluźniercze powinno być z powrotem wniesione do prawa francuskiego, a wtedy każde nauczanie krytykujące islam będzie prawnie zabronione i można będzie złożyć na nie skargę w sądzie, a winnego ścigać. Na pierwszej rozprawie, na początku 2005 roku, moje „bluźnierstwo” zostało potwierdzone, ale oskarżeni – Aounit, Dulieu i Zmit zostali zwolnieni z kary „na rzecz dobrej woli” (mino to, że Trybunał miał w ręku ekspertyzę grafologiczną sfałszowania zeszytu szkolnego!). Zostałem skazany na zapłacenie 500 euro odszkodowania Zmitowi, pod pretekstem, że był zniesławiany w prasie jako islamista – co jest czystym absurdem z punktu widzenia prawa (prawo nie pozwala na dawanie odszkodowania temu, który zniesławia, przez osobę zniesławioną). W apelacji, we wrześniu 2005 roku, sąd nie chciał zaakceptować bluźnierstwa, za to anulował odszkodowanie, które miałem zapłacić Kamelowi Zmitowi. W sądzie kasacyjnym wyrok został potwierdzony. Więc nie zdołałem ich skazać. Złożyłem także skargę o fałszerstwo i wykorzystywanie [przeciwko mnie] fałszerstwa, bazując na sfałszowanym spisaniu lekcji, ale trybunał nie zgodził się na dalsze prowadzenie sprawy, pod pretekstem, że śledztwo nie pozwoliło na udowodnienie, co się rzeczywiście wydarzyło. W ten sposób we Francji, uznanie za mordercę kogoś, kto kazał zarżnąć od 600 do 900 Żydow jest „rasistowskie”. Więc Francja stała się oficjalnie krajem antysemickim, jeżeli francuski funkcjonariusz [nauczyciel] może być ukarany za nazwanie mordercą kogoś, kto kazał zarżnąć setki Żydów. Przekazywanie prawdy historycznej o świecie muzułmańskim jest we Francji niemożliwe. Istnieją tu dziwne powiązania między interesami MRAP, Ligi Praw Człowieka, politykami wszelkich tendencji i integrystami muzułmańskimi. Pierwsi podchodzą do islamu jako do nurtu anty-amerykańskiego, który trzeba za wszelką cenę utrzymać, drudzy - jak do mniejszości wśród innych mniejszości, która jako taka ma być nie tylko broniona, lecz i wywyższana w imię prawa do różnicy i wielokulturowości. W dodatku muzułmanie są postrzegani jako dodatkowa klientela wyborcza, którą trzeba pielęgnować. A co do samych muzułmanów, to infiltrują oni stowarzyszenia i partie polityczne, celując w całe obszary społeczeństwa francuskiego. Moja „afera” udowadnia, że świetnie im się to udaje ; myślę więc, że wolność słowa i przekonań jest we Francji bardzo poważnie zagrożona. Ludwik Chagnon, 24 marca 2008 r. Opracowanie i tłumaczenie : Irena Elster Wiadomości: Niemcy: operacja przeciwko islamistomAutor: Sentinel_73 Dodano: czwartek, 24 kwietnia 2008 - 00:04
483 raz(y) oglądano.
Podczas operacji przeciwko islamistom, przeprowadzonej w kilku miastach Niemiec, dokonano przeszukań mieszkań prywatnych i pomieszczeń firmowych - informuje agencja dpa, powołując się na Urząd Kryminalny Bawarii.
Cały artykuł: 'Niemcy: operacja przeciwko islamistom' (816 B więcej)
Wiadomości: Apel - graficy/ rysownicy poszukiwaniAutor: Marcus_Crassus Dodano: czwartek, 24 kwietnia 2008 - 00:03
422 raz(y) oglądano.
Portal Europa 21 zwraca sie z prosba i apelem do czytelnikow - bardzo potrzebujemy ludzi zajmujacych sie projektowaniem graficznym - grafikow, rysownikow i wszystkich ktorzy maja doswiadczenie zwiazane z tematem.
Oczywiscie nie jestesmy w stanie placic za ewentualna pomoc - wiec apel ten ma charakter apelu o pomoc osob gotowych pomóc nam przy pewnych sprawach na zasadzie tzw "wolontariatu" Wiadomości: Muzułmańscy bagażowi na Heathrow odmawiaja dotykania bagażu z Izraela.Autor: 1683 Dodano: wtorek, 22 kwietnia 2008 - 14:15
576 raz(y) oglądano.
![]() " Up Pompeii " opisuje historie jak przydarzyła sie kobiecie na wózku inwalidzkim , która podróżowała z Izraela do Wielkiej Brytanii. Pani Miriam Bedein kiedy dotarła do sali odbioru bagażu , zauważyła ,że nie ma tam bagażowych. Kiedy zapytała mężczyzny , który ją tam podwiózł , ten odpowiedział : " Ooo,bagażowi są muzułmanami i nie noszą bagażu przychodzącego z Izraela ( W Wielkiej Brytanii bagażowi zabierają twoje walizki z taśmy bagażowej i zanoszą do taksówki , etc.) Mimo ,że nie należało to do jego obowiązków mężczyzna był na tyle miły ,że pomógł kobiecie przetransportować jej bagaż . Pani Miriam Bedein opisała ten incydent i wysłała list do British Air z pytaniem dlaczego tolerują takie niedopuszczalne zachowanie . http://uppompeii1.uppompeii.com/ Wiadomości: Czy zachodnioeuropejska lewica akceptuje homofobię i bicie zon?Autor: redakcja Dodano: wtorek, 22 kwietnia 2008 - 10:01
507 raz(y) oglądano.
Kandydat na burmistrza Londynu, "Czerwony Ken" otwarcie wypowiedział sie w obronie szejka Al-Qaradawiego, jednego z naczelnych ideologów radykalnego islamu i autorytetu religinego uznawanego w całym świecie muzułmańskim. Stwierdził że nieprawda jest jakoby szejk akceptował postawy radykalne i wspierał Jihad przeciwko zachodowi. Przypomnijmy - Qaradawi stwierdził iż homoseksualizm jest aberracją i jest wbrew naturze a bicie żon jest dozwolone "pod pewnymi warunkami". Al-Qaradawi był "honorowym, specjalnym gościem" Livingstone'a w 2004 roku i zjednało mu to teraz poparcie środowisk muzułmańskich i osób takich jak Azzam Tamimi - który jest znanym w Wielkiej Brytanii działaczem muzułmańskim i sympatykiem Hamasu. To własnie on jest jednym ze współtwórców grupy wspierającej Czerwonego Kena (Muslims 4 Ken) Wiadomości: Idioci wszechczasów - Jimmy Carter znów wystrychniety na dudka przez palestyńskich terrorystówAutor: redakcja Dodano: wtorek, 22 kwietnia 2008 - 09:02
474 raz(y) oglądano.
Całkowity blamaż najgorszego prezydenta w historii USA. Jimmy Carter, pomimo krytyki spotkał się z przedstawicielami terrorystów z Hamasu (planował także spotkanie z Islamskim Jihadem - ale Ci mu odmowili). Po spotkaniu Carter obwieszczał że Hamasowcy uznali sens porozumienia z Izraelem.Były prezydent USA Jimmy Carter oznajmił, że przywódcy Hamasu powiedzieli mu, iż zaakceptują porozumienie pokojowe negocjowane z Izraelem przez palestyńskiego prezydenta Mahmuda Abbasa, jeśli Palestyńczycy opowiedzą się za nim w głosowaniu - powiedzieli, że zgodzą się na państwo palestyńskie w granicach z 1967 roku, jeśli uzyska to akceptację Palestyńczyków (...), chociaż Hamas może nie poprzeć niektórych zapisów porozumienia - powiedział Carter po zakończeniu rozmów z przywódcami Hamasu w Syrii i Egipcie. - To oznacza, że Hamas nie będzie podkopywać wysiłków Abbasa na rzecz wynegocjowania porozumienia i Hamas je zaakceptuje, jeśli zostanie ono poparte przez Palestyńczyków w wolnym głosowaniu - dodał Carter. Zaznaczył, że Hamas jest gotów zaakceptować prawo Izraela do "istnienia jako sąsiad w pokoju". Były amerykański prezydent widzi "problem" w tym, że Izrael i Stany Zjednoczone nie chcą rozmawiać z Hamasem. - Problem nie w tym, że spotkałem się z Hamasem w Syrii. Problemem jest to, że Izrael i Stany Zjednoczone odmawiają rozmów ze stroną, która musi być włączona (w rozmowy) - oświadczył. Jak zaznaczył, wykluczanie Hamasu z rozmów "po prostu nie daje rezultatów". Carter powiedział, że Hamas odrzucił jego propozycję 30-dniowego jednostronnego zawieszenia broni z Izraelem, bo nie wierzy w pozytywną odpowiedź Izraelczyków. Carter spotkał się w czwartek w Kairze z palestyńską delegacją, na której czele stał wysoki przedstawiciel kierownictwa Hamasu Mahmud al Zahar. W piątek i sobotę rozmawiał zaś w Damaszku z przywódcą Hamasu Chaledem Meszalem. Niewielu zauwazyło ciekawą sprawę - otóż Hamas po prostu uznał że jest w stanie zaakceptować...istnienie państwa palestyńskiego... Przywódca Hamasu Khalid Meshaal, przebywający na wygnaniu, poinformował po spotkaniu z byłym prezydentem Stanów Zjednoczonych, Jimmym Carterem, że islamskie ugrupowanie zbrojne nie zamierza uznać państwa Izrael. - Zgadzamy się na państwo palestyńskie z granicami ustalonymi 4 czerwca 1967 roku, z Jerozolimą jako stolicą, całkowicie suwerenne, bez jakichkolwiek porozumień, prawa zwrotu, ale bez uznania państwa Izrael – powiedział dzisiaj Meshaal na konferencji prasowej w Damaszku w Syrii. Wcześniej Carter poinformował, że Hamas jest przygotowany na przyjęcie ugody pokojowej z Izraelem, jeśli Palestyńczycy uznają porozumienie, które ma być negocjowane z państwem żydowskim. Komentarze Cartera pojawiły się po jego kontrowersyjnych spotkaniach z przywódcą Hamasu Khalidem Meshaalem, do których doszło w piątek i sobotę w Damaszku. - Jeśli prezydent Palestyny Mahmud Abbas oraz premier Ehud Olmert dojdą do porozumienia w sprawie pokoju, i jeśli zostanie ono przedstawione Palestyńczykom, a oni je zaakceptują… Hamas także je przyjmie – powiedział Carter w dzisiejszym wywiadzie udzielonym CNN. Zeszłotygodniowa seria spotkań Cartera z głównymi przedstawicielami Hamasu została skrytykowana przez Stany Zjednoczone oraz Izrael. Rządy tych państw potępiły angażowanie się w dyplomację z ugrupowaniem, które uważane jest przez nich za organizację terrorystyczną. Podróż Cartera po Bliskim Wschodzie obejmowała także - poza spotkaniami z Meshaalem - wcześniejsze spotkanie w Kairze w Egipcie z dwoma politykami Hamasu wysokiego szczebla. - Nie jestem negocjatorem. Staram się tylko zrozumieć różne punkty widzenia oraz pomóc w komunikacji między ludźmi, którzy nie są w stanie porozumieć się między sobą – powiedział Carter na początku tygodnia, kiedy zaczynał swoją podróż. Większość z polityków izraelskich odmówiła spotkania z Carterem podczas jego wizyty w regionie, reagując w ten sposób na jego opinię, że Izrael powinien rozmawiać z Hamasem. Wielu Izraelczyków negatywnie ocenia wnioski Cartera dotyczące polityki izraelskiej w stosunku do Palestyńczyków, które były prezydent przedstawił w swojej książce, wydanej w 2006 roku, "Palestyna: Pokój, nie Apartheid". Hamas w zamian za izraelskie ustępstwa jest też w stanie uznać.... 10 letnie "zawieszenie broni".... Wiadomości: USA - muzułmanie nie ufają papieżowiAutor: redakcja Dodano: poniedziałek, 21 kwietnia 2008 - 10:41
412 raz(y) oglądano.
Mimo wysiłków papieża na rzecz dialogu z islamem, wielu muzułmanów pozostaje zdystansowanych wobec Benedykta XVI i nie zmieniło tego nawet jego spotkanie z przedstawicielami innych religii, w tym muzułmanami, w Waszyngtonie - pisze niedzielny "Washington Post"i Polska Agencja Prasowa.
Gazeta cytuje wypowiedzi działaczy muzułmańskich w USA, którzy nadal mają pretensję do papieża za to, że na wykładzie w Ratyzbonie w Niemczech w 2006 r. zacytował bizantyjskiego cesarza z czasów Średniowiecza potępiającego islam jako religię, która gloryfikuje przemoc. Nie sądzę, by papież zrobił dość, aby za to przeprosić. Zdumiewa mnie, że człowiek o takiej pozycji powiedział coś takiego o islamie. To smutne - oświadczył cytowany w gazecie Omar T. Mohamedi z nowojorskiej Komisji Praw Człowieka. Papież wielokrotnie przepraszał za tę wypowiedź i podkreślał, że ma głęboki szacunek dla islamu. Inny działacz Imam Shamsi Ali z Islamskiego Ośrodka Kulturalnego w Nowym Jorku wypomniał Benedyktowi XVI publiczny chrzest muzułmanina egipskiego pochodzenia (w czasie mszy w Wigilię Paschalną w bazylice św. Piotra) To, że ten człowiek nawrócił się na katolicyzm, to nie jest problem. Problemem było celebrowanie tego na oczach świata - powiedział. Niektóre, rządzone przez fundamentalistów kraje muzułmańskie zabraniają odejścia od islamu i to pod karą śmierci. Watykan potępia to jako rażące pogwałcenie wolności religijnej. Na spotkaniu z przedstawicielami innych wyznań w Waszyngtonie byli obecni muzułmanie, ale niektóre organizacje islamskie je zbojkotowały. Uczestnicy zebrania, cytowani przez "Washington Post", relacjonują, że miało ono charakter raczej kurtuazyjny - Benedykt XVI wygłosił przemówienie, ale nie było potem dyskusji. Wybitny watykanista i biograf papieży, George Weigel, uważa jednak, że starania Ojca Świętego na rzecz dialogu z islamem z czasem powinny przynieść owoce. Stosunki Kościoła są napięte tylko z tymi muzułmanami, którzy nie chcą podjąć w rozmowie trudnych kwestii, takich jak wolność religii i oddzielenie w państwie władz religijnych i politycznych. Z muzułmańskimi reformatorami, którzy są gotowi podjąć te problemy, stosunki nie są napięte - powiedział Weigel w rozmowie z PAP. na podstawie : PAP Wiadomości: Talibowie mówią o zemście na Holendrach za antyislamski filmAutor: redakcja Dodano: poniedziałek, 21 kwietnia 2008 - 10:35
395 raz(y) oglądano.
Afgańscy talibowie mówią, że niedawny atak na żołnierzy holenderskich w Afganistanie był odwetem za antyislamski film polityka z Holandii - poinformowała w niedzielę agencja Reutera powołując się na źródło amerykańskie.Syn nowo mianowanego naczelnego dowódcy holenderskich sił zbrojnych zginął w piątek w wybuchu przydrożnej bomby w Afganistanie. Rannych zostało jeszcze dwóch innych holenderskich żołnierzy, w tym jeden ciężko. Generał Peter van Uhm objął dowództwo nad siłami zbrojnymi w czwartek. Atak był "jedną z serii operacji w odwecie za obraźliwy film" - twierdzi Taliban w arabskojęzycznym przesłaniu, umieszczonym na stronie internetowej. Informację tę przekazała - jak podaje Reuterts - "służba minitorowania terroryzmu (prowadzona przez) amerykańskiego autora i analityka, występującego pod pseudonimem Laura Mansfield". Skrajnie prawicowy holenderski deputowany Geert Wilders, szef antyimigracyjnej Partii na rzecz Wolności (PVV) opublikował w końcu marca w Internecie swój antyislamski film, wywołujący duże kontrowersje jeszcze na długo przed jego wyświetleniem. Film pt. "Fitna" opisuje Koran jako "faszystowski", wzywa muzułmanów do wyrwania "przepełnionych nienawiścią" fragmentów Koranu, zawiera karykaturę proroka Mahometa z bombą pod turbanem. Telewizja holenderska odmówiła emisji materiału, którego zapowiadana treść już wzbudziła protesty w krajach islamskich a także sprzeciw holenderskiego rządu. Premier Jan Peter Balkenende wyraził żal z powodu emisji filmu. Tymczasem z sondażu przeprowadzonego po piątkowym ataku wynika, że prawie połowa Holendrów jest przeciwna obecności swoich żołnierzy w Afganistanie. PAP/ wp.pl < 1 – 2 – 3 – 4 – 5 – 6 – 7 – 8 – 9 – 10 – 11 – 12 – 13 – 14 – 15 – 16 – 17 – 18 – 19 – 20 – 21 – 22 – 23 – 24 – 25 – 26 – 36 – 46 – 56 – 66 – 76 – 86 – 96 – 106 – 116 – 126 – 136 – 146 – 156 – 166 – 176 – 186 – 196 – 206 – 216 – 226 – 236 – 246 – 256 – 266 – 276 – 286 – 296 – 306 – 316 – 326 – 336 – 346 – 356 – 366 – 376 – 386 – 396 – 406 – 416 > |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Islam, Europa, lewica, prawica, Polska, Terroryzm, polityka, Izrael, Iran |