|
10-02-2012 - 14:21
|
||||||
![]() |
||||||
Menu główneInformacja
Strona która oglądasz jest tylko archiwum materiałów z poprzednich lat i nie jest już aktualizowana. Jeśli chcesz wejść na obecny portal Europa 21 - z najnowszymi informacjami - kliknij tutaj
forum
Online
Obecnie jest 10 gości i 0 użytkowników online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować tutaj |
![]() Temat: Tarcza antyrakietowaTeksty opublikowane w tym temacie.Przyjmiecie Ukrainę? Dogadamy się z ChinamiAutor: 1683 Dodano: czwartek, 10 kwietnia 2008 - 07:46
719 raz(y) oglądano.
Rosjanie głośno protestują przeciwko przyjęciu do NATO Ukrainy i Gruzji. A nawet grożą, że jeśli Sojusz nie zmieni stanowiska w tej kwestii, to "popchnie" to Kreml do "poszukiwania alternatyw w sferze bezpieczeństwa". Na przykład "wojskowo-politycznego zbliżenia z Chinami", czyli Układu Warszawskiego-bis.
Autorem takiej zapowiedzi jest szef Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Państwowej, niższej izby parlamentu Rosji, Konstantin Kosaczow. Ostrzega on Sojusz, że przyjęcie Ukrainy i Gruzji do NATO zmusi Moskwę do zrewidowania stosunków z NATO. "Dotychczas uważaliśmy NATO za zbędny i nieskuteczny mechanizm, pozostałość po <zimnej wojnie="wojnie">, ale nie jako bezpośrednie zagrożenie dla Rosji. Po wchłonięciu Ukrainy i wyjściu na Kaukaz nieuchronnie powstaną podstawy do zrewidowania tych zbyt optymistycznych ocen" - pisze Kosaczow na łamach rządowej "Rossijskiej Gaziety". Parlamentarzysta określa ewentualne przyjęcie Ukrainy i Gruzji do NATO mianem "wyzywającego w stosunku do Rosji aktu" i zapowiada, że nie pozostanie on bez odzewu ze strony Rosji. Do czego to doprowadzi? "Na przykład do wojskowo-politycznego zbliżenia z Chinami, a także zrewidowania parametrów współpracy w ważnych dla Zachodu kwestiach, w tym w sprawie Iranu, Afganistanu i terroryzmu, o czym jasno powiedział w Bukareszcie rosyjski lider" - dodaje Kosaczow. "Samodzielna Ukraina - to jedno, a Ukraina w NATO - to coś zupełnie innego. To nie Polska czy Łotwa, a nawet nie Gruzja" - konstatuje Kosaczow. Parlamentarzysta zaznacza, że "chodzi przy tym nie o Ukrainę, lecz o NATO". "To jest kluczowy moment dla zrozumienia stanowiska Rosji. Przeszkadza nam nie to, że Ukraina z własnej woli idzie do NATO, nie pytając nas o zgodę, lecz to, że idzie do Sojuszu, którego polityka coraz bardziej nas niepokoi" - podkreśla Kosaczow. Dziennik/PAP</zimnej> Wiadomości: USA i Rosja dogadały się w sprawie tarczy?Autor: Karol_Młot Dodano: sobota, 29 marca 2008 - 08:50
581 raz(y) oglądano.
"Kommiersant": Bush i Putin dogadali się ws. tarczy
AFP 1 godz. 7 minut temu Zgoda George'a W. Busha na przyjazd do Soczi oznacza, że prezydenci USA i Rosji doszli do porozumienia w sprawie podpisania wspólnego dokumentu, w którym Moskwa zaakceptuje rozmieszczenie elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Europie Środkowej - pisze w piątek "Kommiersant". Według rosyjskiego dziennika, Putin zaprosił swojego amerykańskiego partnera do Soczi pod koniec lutego. "Strona amerykańska postulowała, aby dwaj odchodzący szefowie państw po raz ostatni spotkali się i podsumowali rezultaty swojej ośmioletniej wspólnej pracy" - informuje "Kommiersant". "Zgodnie z planem administracji Busha, podczas tego spotkania dwaj prezydenci powinni podpisać oficjalny dokument, w którym wymienią wszystkie wspólne osiągnięcia Moskwy i Waszyngtonu w ostatnich latach" - wyjaśnia gazeta. Zdaniem "Kommiersanta", "podpisanie takiego dokumentu byłoby bezsensowne, jeśli strony nie porozumiałyby się w kwestii ulokowania elementów systemu obrony przeciwrakietowej USA w Europie Środkowej". Dziennik podkreśla, że "administracja Busha jest bardzo zainteresowana tym, aby spisać na papierze jakiekolwiek uzgodnienia dotyczące instalacji tarczy, by następna administracja nie mogła odstąpić od tych planów". "Chodzi o to, że spośród podstawowych kandydatów na prezydenta USA tylko John McCain jest zdeklarowanym zwolennikiem systemu obrony przeciwrakietowej, gdyż ewentualny atak na Iran jest popularnym pomysłem wśród jego doradców" - wskazuje "Kommiersant". Gazeta dodaje, że "Barack Obama i Hillary Clinton odnoszą się do tarczy bardzo sceptycznie i deklarują, że plany w sferze obrony przeciwrakietowej mogą zostać zrewidowane". Bush przyleci do Soczi, nad Morzem Czarnym, 5 kwietnia. Do Waszyngtonu wróci następnego dnia. Wcześniej prezydenci USA i Rosji spotkają się w Bukareszcie na szczycie NATO. Źródło Wiadomości: Vaclaw Havel o tarczyAutor: Karol_Młot Dodano: wtorek, 25 marca 2008 - 19:08
710 raz(y) oglądano.
”Pacyfizm zwykle prowadzi do większej liczby ofiar”
Planowana baza radarowa USA na ziemi czeskiej stanowi pierwszą szansę dla Republiki Czeskiej, by okazać przychylność swemu sojusznikowi - Stanom Zjednoczonym, powiedział w wywiadzie telewizyjnym były prezydent Czech Vaclav Havel. Występując w znanym programie czeskiej telewizji publicznej CT dodał, że bez USA nie zostałaby powołana do życia w 1918 roku niepodległa Czechosłowacja, a pod koniec 20. wieku nie zostałaby przełamana żelazna kurtyna, wprowadzona po 2. wojnie światowej. - Amerykanie po raz pierwszy chcą czegoś od nas. Poprzednio zawsze to myśmy czegoś od nich chcieli. Chcą niewielkiej rzeczy. A my zaczynamy roztrząsać sprawę - i tak i siak - powiedział. Stany Zjednoczone planują wybudowanie bazy radarowej w okręgu wojskowym Brdy, o ok. 90 km na południowy zachód od stolicy Czech Pragi. Będzie ona funkcjonować równolegle z bazą rakiet obronnych w Polsce, jako element obronnej tarczy rakietowej, która ma na celu ochronę znacznej części Europy i Stanów Zjednoczonych przed ewentualnym atakiem rakietowym z krajów łamiących międzynarodowe zasady, jak Iran. Więcej Wiadomości: Aerykania chcą pozwolić Rosji na kontrolę baz w Polsce i CzechachAutor: Karol_Młot Dodano: wtorek, 18 marca 2008 - 06:04
1613 raz(y) oglądano.
USA proponują Rosji kontrolę nad tarczą w Polsce i Czechach
"Gazeta Wyborcza": Stany Zjednoczone zaproponowały Rosji, by jej żołnierze kontrolowali bazy tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach - dowiedziała się gazeta. Według niej Kreml zaskakująco serdecznie przyjął amerykańskich sekretarzy: stanu Condoleezzę Rice i obrony Roberta Gatesa, którzy przylecieli do Moskwy rozmawiać o tarczy antyrakietowej. Amerykanie mieli zaproponować Rosjanom, że tarcza rakietowa pozostanie uśpiona do czasu, kiedy pojawi się potwierdzone niebezpieczeństwo rakietowe ze strony Iranu. Prawdopodobnie aż do tego momentu amerykańskie antyrakiety pozostałyby poza silosami wybudowanymi w Polsce, a radar w Czechach byłby nieczynny. Zgodnie z propozycjami rosyjscy specjaliści od obrony przeciwrakietowej mieliby zostać na stałe przydzieleni do rosyjskich ambasad w Pradze, Warszawie i Waszyngtonie. Na razie nie wiadomo, jak miałyby wyglądać rosyjskie kontrole tarczy. Jedno jest pewne - rosyjscy obserwatorzy nie będą przebywać w antyrakietowych bazach na stałe, a tego właśnie domagała się wcześniej Moskwa. Na zasadzie wzajemności wojskowi specjaliści z Polski, USA i Czech mogliby wizytować rosyjskie instalacje przeciwrakietowe. Źródło Wiadomości: USA już obiecały miliard dolarów za tarczę, ale komu innemuAutor: Karol_Młot Dodano: czwartek, 13 marca 2008 - 20:26
807 raz(y) oglądano.
USA dadzą miliard dolarów w zamian za tarczę - ale nie Polsce
Turcja dostanie od Amerykanów miliard dolarów na unowocześnienie armii. W zamian władze tego kraju zgodzą się na ustawienie u nich elementów tarczy antyrakietowej. Okazuje się, że Stany Zjednoczone także u nich chcą umieścić część systemu antyrakietowego. Od lutego prowadzą w tej sprawie tajne rozmowy – informuje serwis dziennik.pl. Amerykanie twierdzili wcześniej, że Waszyngton nie bierze pod uwagę innych krajów poza Polską i Czechami. Agencja "Die Presse" ujawnia, że Ankara dostała propozycję umieszczenia na swoim terytorium radaru wchodzącego w skład tarczy antyrakietowej. USA tłumaczą, że antyrakiety tylko w Polsce i w Czechach nie gwarantują ochrony wszystkim amerykańskim sojusznikom. W przypadku Iranu, bezbronne będą Grecja, Bułgaria, Rumunia i Turcja - informuje serwis dziennik.pl. Źródło Notatka:
Nie rozstrzygniętym zostaje pytanie, czy Tusk się stawiał Amerykanom z natury, czy wiedział, że takie możliwości ma. Wiadomości: Tarcza powinna powstać bez pytania Rosji o zdanie.Autor: Karol_Młot Dodano: czwartek, 13 marca 2008 - 14:02
636 raz(y) oglądano.
Eksperci: USA powinny kontynuować budowę tarczy bez zgody Rosji
rik, PAP 2008-03-13, USA powinny dać jasno do zrozumienia, że będą kontynuować budowę tarczy antyrakietowej nawet bez zgody Rosji - piszą w dzisiejszym numerze dziennika "Washington Post" dwaj byli wysoko postawieni urzędnicy administracji amerykańskiej. "Czekanie na współpracę z jej (Rosji) strony w sprawie tarczy antyrakietowej zaowocuje tylko dodatkową zwłoką i przywróci formalnie, jeśli nie faktycznie, zimnowojenny antagonizm między nami, trwoniąc energię, którą moglibyśmy wykorzystać na wspólne działania w sferach istotnych dla bezpieczeństwa narodowego" - piszą były podsekretarz stanu USA ds. kontroli zbrojeń Robert Joseph i były zastępca doradcy prezydenta George'a W. Busha ds. bezpieczeństwa narodowego J.D. Crouch II. Podkreślają oni, że podejmowane przez USA intensywne próby wpłynięcia na rosyjskie stanowisko w sprawie tarczy propozycjami współpracy spełzły na niczym. "Za każdym razem współpraca była przeinaczana lub odrzucana" - czytamy w artykule. Zdaniem byłych urzędników, "Stany Zjednoczone muszą w sprawie tarczy iść do przodu, tak jak robi to Rosja, gdy stawką są jej żywotne interesy". "Powinniśmy nadal szanować (jej stanowisko) i przejrzyście komunikować naszą potrzebę rozmieszczenia (elementów tarczy), ale też jasno dać do zrozumienia, że Stany Zjednoczone będą ją nadal realizować nawet bez zgody Moskwy" - czytamy. Więcej Wiadomości: Tusk wygrywa w negocjacjach z USAAutor: Karol_Młot Dodano: środa, 12 marca 2008 - 13:10
650 raz(y) oglądano.
"Docisnął USA, grożąc przyjaźnią z Moskwą"
Komentując wizytę premiera Donalda Tuska w Waszyngtonie, dziennik "Wriemia Nowostiej" podkreśla w środę, że "szefowi polskiego rządu udało się osiągnąć główny cel swojej amerykańskiej podróży - zmusić Biały Dom do ustępstw". "Teraz rozmieszczenie na polskiej ziemi 10 amerykańskich antyrakiet będzie zależeć bezpośrednio od hojności USA" - dodaje moskiewska gazeta. Zdaniem "Wriemia Nowostiej" rząd PO ma o wiele bardziej pragmatyczne spojrzenie na politykę zagraniczną, w tym sprawę tarczy antyrakietowej niż gabinet PiS. "Przed Tuskiem w Waszyngtonie byli nowi polscy ministrowie obrony i spraw zagranicznych, którzy jednym głosem mówili, że negocjacje w kwestii obrony przeciwrakietowej mogą być kontynuowane tylko na polskich warunkach. A główny warunek to pomoc w modernizacji polskich sił zbrojnych" - wskazuje dziennik. Natomiast rządowa "Rossijskaja Gazieta" wybija, że "premier Polski docisnął Biały Dom, grożąc przyjaźnią z Moskwą". Więcej Wiadomości: Redzikowo nie chce tarczyAutor: wertello Dodano: wtorek, 26 lutego 2008 - 22:16
649 raz(y) oglądano.
Redzikowo protestuje przeciwko lokalizacji tarczy antyrakietowej. - Usytuowanie takiego obiektu militarnego w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej osiedla Redzikowo i tuż przy granicy miasta Słupska jest nieporozumieniem i decyzją nieprzemyślaną - napisał w liście do premiera Donalda Tuska wójt gminy Słupsk Mariusz Chmiel, informuje TVN24.
Dodał, że rząd powinien zatroszczyć się o swoich obywateli, gdyż jego zdaniem lokalizacja tarczy antyrakietowej zahamuje rozwój regionu. - Rada Gminy Słupsk przeznaczyła ten teren pod lotnisko cywilne i działalność gospodarczą. Takie przeznaczenie gwarantuje rozwój gospodarczy naszego rejonu, natomiast lokalizacja tarczy taki rozwój przekreśla - dodaje. Wójt gminy Słupsk zaznaczył, że jego prośby o podjęcie działań gwarantujących rozwój regionu zostały zmarginalizowane. - Okazuje się również, że Amerykanie nie zamierzają włączyć się w modernizację naszej armii, a przecież lokalizacja tarczy w naszym kraju wiąże się z nowymi zagrożeniami. W tej sytuacji w sposób zdecydowany protestujemy przeciw lokalizacji amerykańskiej tarczy antyrakietowej na naszym terenie – dodaje Chmiel. "Jestem zaskoczony" Starosta słupski Sławomir Ziemianowicz powiedział, że jest nieco zaskoczony listem Mariusza Chmiela. Jednak zaznaczył, że samo pismo odbiera w kategoriach zniecierpliwienia wójta brakiem odzewu ze strony rządu na postulaty lokalnej społeczności. W styczniu Ziemianowicz został powołany przez wiceministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego do rządowego zespołu negocjującego z Amerykanami lokalizację tarczy. Nie uczestniczy on w samych negocjacjach, jednak jest informowany o ich przebiegu. Zgłasza też MSZ postulaty mieszkańców i samorządu. Tarcza dla Redzikowa? Położone 4 km od Słupska, zamieszkałe przez nieco ponad tysiąc mieszkańców Redzikowo, jest brane pod uwagę jako jedno z możliwych miejsc ulokowania amerykańskiej instalacji. Ponadto w spekulacjach pojawiały się: Zegrze Pomorskie w woj. Zachodniopomorskim oraz Debrzno w Wielkopolsce. Nieoficjalne informacje, które wyciekły po czerwcowej wizycie Georga W. Busha w Polsce miały wskazywać, że Amerykanie zdecydowali o ulokowaniu tarczy w Redzikowie. Wiadomości: Tusk jednak z tarczą?Autor: Marcus_Crassus Dodano: wtorek, 26 lutego 2008 - 12:20
551 raz(y) oglądano.
Marcus Crassus Salon24
Tego co naczytałem się tutaj o sekretnych planach PO dotyczących budowy tarczy antyrakietowej starczyłoby na niejedną powieść sensacyjną. Zasadniczym motywem domniemanej niechęci Tuska do tego projektu był oczywiście przemożny i wszechpotężny wpływ oficerów WSI na politykę PO. A za tym szła - jak nam nieustannie udowadniał "twardy elektorat PiS" - zgoda na odnowienie wpływów rosyjskich w Polsce. Że teoria ta się nijak kupy nie trzymała - nie miało żadnego znaczenia. Fakt, iż akurat USA byly nastawione wyjątkowo negatywnie do wszelkich machinacji przy polskich służbach wywiadowczych - również. A trzeba przyznać że mieli do tego podstawy - bo Polski wywiad był uważany za najlepszy w całym bloku wschodnim. To Zacharskiemu udało się wykraść z USA plany systemu Patriot. To nasi "chłopcy" ratowali amerykańskie tyłki w Iraku. Doświadczenie, znajomość pracy w terenie, kontakty - to wszystko robi swoje. A że Polskie służby współpracowały za PRL-u blisko z ZSRR? No cóż. Konieczność. Interes. Zresztą ta współpraca była zawsze ograniczona - kiedyś słyszałem np historię jak to jeden z "naszych" postanowił zrobić radzieckim "kolegom" mały dowcip i napuścił ich na Amerykanów - w jednym lokalu spotkały się i zdekonspirowały grupy agentów amerykańskich i radzieckich. Podobno wszyscy mieli niezłe miny. Dziś czasy się zmieniły - więc zmienił się i interes. Logicznego uzasadnienia kontynuacji tej współpracy nie ma. Dziś to zachód, USA i NATO oferuje "międzynarodową" karierę w sojuszniczym bloku wojskowym, kasę i wyróżnienia. Ale nie ma to żadnego znaczenia. I tak przeciętnemu zwolennikowi Jarosława Kaczyńskiego nie wytłumaczysz że jest inaczej - i że PO nie chodzi na pasku Rosji, Tusk nie klęka w Moskwie całując Putina w pierścień, Schetyna nie jezdzi do Berlina po wskazówki a polityka RP ustalana jest na spotkaniach Rady Ministrów a nie w piwnicach ambasad państw ościennych. Mówiąc w skrócie - twardy elektorat PiS i tak nie uwierzy że życie jest takie nudne, szare i pozbawione kolorytu tych wszystkich, tak dobrze się sprzedających, teorii spiskowych. Ale wracając do tematu - oto właśnie okazuje się że Amerykanie gotowi są zweryfikować swoją postawę i zgodzić sie na dodatkową pomoc dla polskiej armii. http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=50316&wid=9694954&rfbawp=1204016897.760&ticaid=156db Nigdy nie rozumiałem stanowiska zakładającego bezwarunkową zgodę na budowę tarczy. Przede wszystkim powodem była tutaj chłodna kalkulacja. Jeśli USA - wydające miliardy na wojnę w Iraku, bez zmruzenia oka finansujące swoich lepszych i gorszych sojuszników takich jak Izrael i Pakistan - nie będą zainteresowane żadną dalej idącą współpracą z nami - oznaczać to może jedynie to, że mają nas w głębokim poważaniu. Nie emocjonalnym - ale strategicznym. Jeśliby mieli nas w poważaniu - to i tarcza i żaden inny projekt tego nie zmieni - a złudzenie o istnieniu jakiegoś wielkiego polsko-amerykańskiego sojuszu mogłoby stać niebezpieczne jedynie dla nas - gdybyśmy kiedyś zostali zmuszeni przez życie do weryfikacji faktycznego znaczenia Polski dla USA. Polityka PiS w tej dziedzinie była dla mnie zupełnie niezrozumiała. Jej zasadniczą osią było całkowite i bezwarunkowe podporządkowywanie się amerykańskim żądaniom i rezygnacja z wszelkich alternatyw. Można domyślać się że Amerykanie mieliby unikalną okazję do podpisania umowy, gdzie za budowę tarczy dostalibyśmy (a raczej pan prezydent) przemiły "uścisk dłoni prezesa" (czyli obecnego lub kolejnego gospodarza Białego Domu). Szacunek jaki musielibyśmy zaskarbić sobie tą naszą przyjacielską postawą musiałby być naprawdę ogromny.... Rozumiem jednak, że pytanie - dlaczego ta przyjaźń miałaby polegać jedynie na naszych gestach - byłoby tutaj niedorzeczne i mogłoby dowodzić, iż pytający ma bliżej nieustalone kontakty z Moskwą, KPP lub chodzi na pasku Putina... Jak dowiadujemy się jednak z Dziennika - Sekretarz stanu Condoleezza Rice zadzwoniła do ministra Sikorskiego z zapewnieniem, że w najbliższych dniach Waszyngton przekaże nam na piśmie konkretną propozycję odnośnie wsparcia procesu unowocześnienia polskiego wojska. W krótkim czasie przedstawiciele amerykańskich i polskich władz rozpoczną rozmowy w sprawie pakietu nowego uzbrojenia, które Stany Zjednoczone przekażą naszej armii Brzmi zachęcająco. Okazuje się więc że Amerykanie wciąż są zainteresowani negocjowaniem z polskim rządem reprezentowanym przez tą okropną PO.. Oczywiście, może sie okazać że całym wielkim ustępstwem USA będzie np dostarczenie częsci do F-16 albo awionetki po George'u Bushu dla naszego premiera. Mam jednak głęboką nadzieję że oferta ta przewidywać będzie coś więcej - choć wątpię czy uda się zealizować plan Sikorskiego zakładający wynegocjowanie od USA pomocy wielkości 20 mld $. Trudno liczyć także na systemy THAAD, choć trzeba to teraz zaznaczyć - byłby to niesamowity sukces Polski. Na razie jednak Amerykanie traktują THAAD jako wyjątkowo cenną zabawkę - więc szanse mogę oceniać tutaj na 15% - chyba że nasz MSZ okaże się naprawdę genialnym negocjatorem. Dla przypomnienia paru faktów - system THAAD (nazwany oryginalnie Theater High Altitude Area Defense) jest przeznaczony do zwalczania pocisków balistycznych bliskiego i średniego zasięgu w ostatniej fazie lotu. Zarówno w górnych warstwach atmosfery ziemskiej, jak i poza nią. Według oficjalnych informacji system ma zasięg ponad 200 km i pułap do 150 km. Dla porównania zdolności najnowszej wersji Patriota PAC-3 to odpowiednio 45 km i 15 km. Wydaje się jednak że możemy liczyć właśnie na te Patrioty (choć nie wiadomo w jakiej cenie - izraelskiej czy holenderskiej) lub na innego rodzaju plan zmodernizowania naszych sił zbrojnych - które obecnie trudno porównywać nawet z Białorusią. Jestem przy okazji niezwykle ciekawy - jaką nową teorię i usprawiedliwienie wymyslą Ci, którym PO kojarzy się z wszystkim co najgorsze. Czy okaże sie wtedy że USA nie są już takie fajne? Czy może że to jednak jakaś zagrywka Putina, który specjalnie pozwolił Tuskowi na sukces aby uśpić czujność "prawdziwych Polaków"? Cokolwiek to będzie - jestem więcej niż pewny - będzie fascynujące :) Wiadomości: Czechy: Umowa o tarczy w tym tygodniuAutor: 1683 Dodano: poniedziałek, 25 lutego 2008 - 18:14
1242 raz(y) oglądano.
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Islam, Europa, lewica, prawica, Polska, Terroryzm, polityka, Izrael, Iran |