Tarcza antyrakietowa :: Europa 21 - Archiwum :: Islam, Europa, lewica, prawica, Polska, Terroryzm, polityka, Izrael, Iran
_Loading


_LoadMsg1
_LoadMsg2
10-02-2012 - 14:38  
Europa 21 - Archiwum  
 
 

Archiwum wg daty


 < luty, 2012 > 
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829

Informacja

Strona która oglądasz jest tylko archiwum materiałów z poprzednich lat i nie jest już aktualizowana. Jeśli chcesz wejść na obecny portal Europa 21 - z najnowszymi informacjami - kliknij tutaj

forum

OSTATNIE POSTY
wyświetl PostaBahaici w Iranie(0)
  kusztar
 dnia 23. Maj o godz. 14:54
wyświetl PostaUpadek Francji - czy...(3)
  1683
 dnia 28. Wrz o godz. 19:14

[Wejdź na Forum]

Online

Obecnie jest 12 gości i 0 użytkowników online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować tutaj

Temat: Tarcza antyrakietowa

Teksty opublikowane w tym temacie.

<   12345678910111213141516171819   >

Wiadomości: Sikorski: możemy awansować z protegowanego na sojusznika USA

Autor: redakcja Dodano: środa, 23 maja 2007 - 10:25 536 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
Negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie umieszczenia w Polsce elementów tarczy antyrakietowej stwarzają możliwość, aby Polska stała się realnym partnerem USA - uważa były minister obrony, senator Radosław Sikorski.
Sikorski powiedział w Radiu TOK FM, że "jeżeli dobrze wynegocjujemy, jeżeli znacząco zmienimy stanowisko amerykańskie, jeżeli pokażemy, że Stany Zjednoczone są zmuszone brać naszą analizę zagrożeń i nasze interesy pod uwagę, to byłoby to wspięcie się na nowy stan relacji ze Stanami Zjednoczonymi".

Podkreślił, że zmiana polegałaby na przejściu "z pozycji takiego sympatycznego protegowanego - którym jesteśmy dzisiaj - na pozycję sojusznika - dużo lżejszej wagi, ale takiego, którego zdanie należy brać pod uwagę". Były minister uważa, że "tarcza w pierwotnej propozycji Amerykanów zwiększa nasze bezpieczeństwo wobec takich krajów jak Iran czy Korea Płn., a zmniejsza - a przynajmniej zwiększa ryzyko - wobec krajów tradycyjnie nam nieżyczliwych".

Reszta artykułu tutaj



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Ostatni etap negocjacji

Autor: foxmulder Dodano: środa, 23 maja 2007 - 08:23 368 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
TARCZA W POLSCE

Rusza już ostatni etap negocjacji


Jutro w Warszawie rozpoczną się główne rozmowy w sprawie budowy amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Polsce. Jeżeli zakończą się sukcesem, rząd da zielone światło do stworzenia zespołu, który przystąpi do ostatecznych negocjacji z Amerykanami.


Rozmowy w Warszawie poprowadzi główny amerykański negocjator John Rood. - Przedstawimy mu nasze oczekiwania i mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia -mówi wysoki przedstawiciel polskich władz, który będzie brał udział w jutrzejszych spotkaniach. Podstawowy problem to ustalenie, jaki status ma mieć baza -nie ma mowy o tym, żeby Polacy nie mieli do niej dostępu - oraz jak będzie chroniona. Jeżeli zadanie to ma wykonywać nasza armia, powinna otrzymać od USA nowoczesne systemy obrony przeciwrakietowej.

rzeczpospolita



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Ruszyły rozmowy o tarczy

Autor: foxmulder Dodano: poniedziałek, 14 maja 2007 - 13:48 385 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
W Warszawie trwają wstępne rozmowy w sprawie umieszczenia u nas amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Przyjechał przedstawiciel Departamentu Stanu USA Robert Loftis. Ale konkretów na razie nie będzie. To tylko wstęp do negocjacji, które rozpoczną się za kilka dni.


Loftis spotyka się z wiceministrem obrony Bogusławem Winidem. Obaj ustalają plan rozmów, które zaczną się za mniej więcej dziesięć dni. Taki plan przedstawili Amerykanie. Dzisiejsze spotkanie dotyczy reguł, jakim w naszym kraju będą musieli się podporządkować amerykańscy wojskowi, którzy mają obsługiwać silosy z rakietami. Rakiety mają strącać pociski wystrzelone przez tzw. kraje awanturnicze (Korea Północna, Iran).

reszta artykułu



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Demokraci przeciwko tarczy

Autor: foxmulder Dodano: piątek, 04 maja 2007 - 10:04 495 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
Nie z Rosji, nie z krajów Zachodniej Europy, ale ze Stanów Zjednoczonych nadszedł głos krytyczny wobec instalacji tarczy antyrakietowej w Polsce i w Czechach. Przeciwko takim planom są kongresmani Partii Demokratycznej. Tłumaczą, że nie chcą nowego kryzysu w stosunkach międzynarodowych.


Otwarcie przeciwko umieszczeniu u nas tarczy wystąpił demokratyczny kongresman Robert Wexler. Polityk wezwał Kongres, by zablokował fundusze na ten cel - 310 mln dolarów. Powód? Wexler napisał w specjalnym oświadczeniu, że realizacja planów Waszyngtonu może doprowadzić do kolejnego kryzysu w stosunkach transatlantyckich.

Demokrata podkreślał, że nie jest to jedyny sprzeciw - bo nawet w Polsce i w Czechach większość społeczeństwa jest przeciw amerykańskim bazom. Kongresman decyzję w tej sprawie chce oddać w ręce NATO.

reszta artykułu



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Polska i Czechy chcą ochrony przed Rosją

Autor: foxmulder Dodano: środa, 02 maja 2007 - 09:11 568 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
Polacy i Czesi chcą, by tarcza antyrakietowa była wymierzona w Rosję. I przed nią głównie, a nie przed krajami arabskimi, nas chroniła. Tak przynajmniej twierdzi jeden z brytyjskich dzienników, powołując się na źródła w Warszawie i Pradze. Według gazety to jeden z elementów negocjacji z USA.


Skąd ta kontrowersyjna teza? Z ich informacji dziennikarzy "The Guardian" wynika, że oba kraje europejskie, ale głównie Polska, są sfrustrowane napiętą sytuacją, jaka powstała w związku z rozmieszczeniem u nich elementów obrony USA - głównie reakcją Rosji. Dlatego czują się zagrożeni nie przez arabskich terrorystów, ale głównie przez Kreml.

Żądania polskiej strony, według gazety, są bardziej podjudzające i stanowcze niż Czechów. Nasz kraj ma stawiać warunek: "Jeśli Polacy będą lojalni wobec USA w obronie podczas ataków z Bliskiego Wschodu, Amerykanie powinni wzmocnić polskie bezpieczeństwo w stosunku do Rosji" - pisze gazeta powołując sie na źródła w naszym kraju. Według niej, elementy tarczy rozmieszczone w Polsce, miałyby chronić nasz kraj przed rakietami krótkiego i średniego wystrzelonymi z Rosji.

dziennik.pl



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Rosja chce konfrontacji

Autor: foxmulder Dodano: niedziela, 29 kwietnia 2007 - 13:11 496 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
Rosja słowami najważniejszych osób w państwie powoli zaczyna ujawniać, jak zamierza walczyć ze skutkami budowy amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Europie - pisze DZIENNIK.

Zarówno prezydent Władimir Putin, jak i rosyjska generalicja nie pozostawiają złudzeń: Zachód za zgodę na amerykański system zapłaci utratą poczucia bezpieczeństwa.

Pierwszym ciosem wymierzonym przez Kreml sojusznikom Amerykanów ma być ogłoszenie moratorium na obowiązywanie układu o redukcji zbrojeń konwencjonalnych w Europie - CFE, który wszedł w życie w 1992 r., tuż po rozpadzie Układu Warszawskiego. Mówił o tym sam prezydent Władimir Putin, a wczoraj potwierdził to szef sztabu generalnego Jurij Bałujewski. Jeśli tak się stanie, Rosja będzie mogła się zbroić do woli.

Następnym krokiem, który zaniepokoi przede wszystkim Warszawę i Pragę, będzie dozbrojenie oddziałów stacjonujących w graniczącym z Polską obwodzie kaliningradzkim. Żołnierze mają otrzymać nowe zestawy rakiet taktycznych krótkiego zasięgu, zdolne razić dowolne cele w Polsce w ciągu kilkunastu minut. Kreml naciska również na Białoruś, by zgodziła się umieścić podobne pociski na swoim terytorium. Na razie prezydent Aleksander Łukaszenka nie wyraża entuzjazmu w tej sprawie. Jednak przyciśnięty do muru, na przykład wizją zakręcenia kurka z ropą, z pewnością ulegnie.

Rosjanie planują również unowocześnienie swoich sił jądrowych. Jednostki rakietowe mają z roku na rok otrzymywać coraz więcej nowoczesnych zestawów Topol-M, które - jak zapewnia Moskwa - są dla tarczy antyrakietowej niewykrywalne. Z kolei marynarka wojenna dostanie morski odpowiednik Topoli - Buławy.

reszta artykułu



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Tarcza dla całego NATO

Autor: foxmulder Dodano: piątek, 27 kwietnia 2007 - 13:05 381 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
Amerykańska tarcza antyrakietowa już za kilkanaście miesięcy może stać się systemem obejmującym wszystkie kraje Sojuszu - twierdzą dobrze poinformowane źródła w Waszyngtonie Według naszych rozmówców w Kwaterze Głównej Sojuszu w Brukseli eksperci studiują w tej chwili plany przekształcenia tarczy w system obrony przeciwrakietowej zdolny do chronienia wszystkich członków NATO. Sprawa rozstrzygnie się już w przyszłym roku.

O pracach w NATO napisała wczoraj także branżowa gazeta "Inside the Pentagon". Według tego pisma centrala nowej tarczy miałaby się mieścić w dowództwie sił NATO w Mons w Belgii.

Dowódcą tarczy byłby w takim przypadku głównodowodzący sił Sojuszu w Europie, który także urzęduje w Mons. Tradycyjnie stanowisko to zajmuje amerykański generał. To ważne, bo Waszyngton nie pozwoli, by wymyśloną przez Amerykanów i opłaconą głównie przez USA tarczą kierował wojskowy z innego kraju.

Baza rakiet także w Turcji

Amerykanie zdecydowali się pracować wewnątrz NATO nad przekształceniem tarczy w system całego Sojuszu, bo wierzą, że w ten sposób uciszą krytykę programu obrony przeciwrakietowej. Wielu przeciwników umieszczenia elementów tarczy w Polsce i w Czechach sprzeciwia się tym planom właśnie dlatego, że w pracach nad tarczą nie biorą udziału wszyscy sojusznicy.

Amerykanie przedstawili plany przekształcenia tarczy w system natowski w zeszłym tygodniu podczas narady w Brukseli. To po tym spotkaniu sekretarz generalny Sojuszu Jaap de Hoop Scheffer powiedział, że w NATO panuje zgoda co do potrzeby budowy tarczy.

Po tej naradzie ambasadorzy państw NATO spotkali się z przedstawicielem Rosji Konstantinem Tockim. Według uczestników tej rozmowy Tocki miał powiedzieć, że nowy pomysł na budowę natowskiej tarczy wart jest przedyskutowania.
reszta artykułu



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Demokraci też zbudują tarczę

Autor: foxmulder Dodano: środa, 25 kwietnia 2007 - 13:39 384 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
ROZMOWA William Cohen, amerykański sekretarz obrony w latach 1997 - 2001

Demokraci też zbudują tarczę


Demokraci poprą ten projekt pod dwoma warunkami: technologia użyta w tym systemie będzie rzeczywiście skuteczna, a zagrożenie atakiem rakietowym ze strony Iranu będzie rosło. Na razie obie przesłanki są spełnione, dlatego osobiście popieram budowę tego systemu - mówi Wiliam Cohen
Rz: Rosja stanowczo protestuje przeciwko budowie w Polsce bazy tarczy antyrakietowej. Czy pod naciskiem Moskwy Waszyngton nie zrezygnuje z tego projektu, jeśli w wyborach prezydenckich w 2008 roku wygra kandydat demokratów?

William Cohen : Demokraci poprą ten projekt pod dwoma warunkami: technologia użyta w tym systemie będzie rzeczywiście skuteczna, a zagrożenie atakiem rakietowym ze strony Iranu będzie rosło. Na razie obie przesłanki są spełnione, dlatego osobiście popieram budowę tego systemu. Hillary Clinton - a znam ją dobrze - jeśli wygra wybory, będzie potrafiła twardo bronić bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych i Europy. Nie pozwoli, aby Rosja mogła decydować o porozumieniu, które musi być uzgodnione tylko między Polską, Czechami i Ameryką. Tym bardziej że Rosjanie doskonale wiedzą, iż ten system nie zagraża ich bezpieczeństwu. Sprzeciwiają się mu, by po raz kolejny spróbować rozbić euroatlantycką jedność.

Jednym z kluczowych postulatów polskich władz w rokowaniach w tej sprawie jest uzupełnienie bazy o system obrony przeciwlotniczej, np. złożony z rakiet Patriot. To realne?

Jeśli polski rząd uzna, że z powodu tego projektu bezpieczeństwo kraju jest bardziej zagrożone, USA powinny Polskę wesprzeć. Tym bardziej że groźby ze strony Rosji są niezrozumiałe i mogą być próbą podporządkowania sobie waszego kraju.

W takim razie niezależnie od tego, kto zastąpi prezydenta Busha w Białym Domu, stosunki między Rosją i USA będą coraz bardziej napięte?

Te stosunki od kilku lat są zaniedbane. Z dwóch powodów. Prezydent Putin systematycznie wzmacnia autorytarny charakter reżimu, co rzecz jasna utrudnia współpracę. Ale także Stany Zjednoczone są tak pochłonięte wojną w Iraku, że nie mają czasu na wiele więcej. Byłem na ostatniej konferencji bezpieczeństwa w Monachium. Gdy wystąpił Władimir Putin, na przychylnie do niego nastawionych ludzi powiało syberyjskim chłodem. Ale za sformułowaniami wziętymi żywcem z języka zimnej wojny było przesłanie: nie ignorujcie nas, uszanujcie nasze interesy, weźcie nas pod uwagę. I to są postulaty słuszne. Z Rosją można rozmawiać, współpracować, nie naruszając interesów Polski. To jest konieczne.

reszta artykułu



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Trudne negocjacje z USA

Autor: foxmulder Dodano: środa, 25 kwietnia 2007 - 13:37 437 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
System obrony antyrakietowej

Waszyngton nie chce nam dać nic w zamian


Polskie i amerykańskie władze mają rozbieżne wizje, jak zwiększyć bezpieczeństwo Polski w przypadku wybudowania na jej terenie bazy tarczy antyrakietowej


Szef MON Aleksander Szczygło i sekretarz obrony USA Robert Gates byli wczoraj zgodni: dzięki tarczy antyrakietowej Polska musi zwiększyć swoje bezpieczeństwo. Na tym jednak kończy się porozumienie w sprawie systemu, który ma chronić USA i część Europy przed atakiem rakietami dalekiego zasięgu np. z Iranu.

- Na razie Stany Zjednoczone nie zaproponowały nic oprócz umieszczenia u nas wyrzutni rakiet. Ciągle czekamy na propozycje - mówi "Rz" wiceminister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski.

Polskie władze oczekują, że dzięki budowie bazy zostaniemy zaliczeni do grona najbliższych sojuszników USA, a Polska otrzyma dodatkowe gwarancje bezpieczeństwa. -Interesuje nas szersza współpraca w dziedzinie bezpieczeństwa - przyznaje Waszczykowski.

Amerykanie nie chcą się jednak zgodzić nawet na rozmieszczenie w Polsce wyrzutni rakiet Patriot, które miałyby nam zapewnić dodatkową ochronę. - Takie wyrzutnie powinny być częścią systemu obronnego NATO, bo chronią przed atakiem rakietami krótkiego zasięgu, i to sojusz powinien podjąć decyzję o ich rozmieszczeniu - przekonywał Gates w Warszawie.

Minister Szczygło podkreślał natomiast, że chociaż Polska pozytywnie zareagowała na amerykańską propozycję umieszczenia u siebie wyrzutni, sprawa tarczy nie jest przesądzona. Władze obu państw podkreślają, że właściwe negocjacje jeszcze się nie zaczęły. Nasilenie w ostatnim czasie spotkań między polskimi i amerykańskimi dyplomatami ma pomóc w ustaleniu warunków kompromisu. Zdaniem Waszczykowskiego rokowania nie rozpoczną się wcześniej niż w połowie maja. Podczas zeszłotygodniowej wizyty w Polsce zastępca sekretarza obrony Erick Edelman, odpowiadając napytanie "Rz", dał do zrozumienia, że Stany Zjednoczone mogąpójść na jakieś ustępstwa. - Trzeba rozważyć, czy w związku z tarczą Polska rzeczywiście będzie narażona na większe zagrożenie, i znaleźć rozwiązanie adekwatne do sytuacji -stwierdził dyplomata.

reszta artykułu



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Sikorski o tarczy

Autor: foxmulder Dodano: środa, 25 kwietnia 2007 - 13:25 345 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
Doradzałbym moim amerykańskim przyjaciołom, aby nie lekceważyli determinacji premiera Jarosława Kaczyńskiego do tego, aby uzyskać dobre warunki dla Polski. Wydaje mi się, że teraz taktyka negocjacyjna szefa rządu jest właściwa: mówi o sprawie przyjaźnie, ale jasno formułuje postulaty - mówi DZIENNIKOWI Radosław Sikorski, były szef MON.

Izabela Leszczyńska: W maju ruszą formalne negocjacje w sprawie rozmieszczenia w naszym kraju elementów tarczy antyrakietowej. W jakiej sytuacji Polska nie powinna się zgodzić na taką instalację?
Radosław Sikorski: Zamiast pisać negatywne scenariusze, wolę mówić o tym, jak USA mogą stworzyć warunki, abyśmy mogli z czystym sumieniem wziąć udział w tym projekcie, zarekomendować go Sejmowi i społeczeństwu jako taki, który zwiększa bezpieczeństwo zarówno sojuszników, jak i nasze. Polska nie powinna ponieść żadnych kosztów związanych z budową wyrzutni, bo głównym jej celem jest ochrona USA. Nie powinniśmy finansować nawet spraw tak prozaicznych jak przygotowanie terenu bazy, jej ochrona czy budowa infrastruktury, bo my tych elementów nie potrzebujemy. Premier Kaczyński już potwierdził, że tak będzie.
Trzeba też rozstrzygnąć kwestie polityczne i wojskowe. Bardzo dobrze się stało, że strona amerykańska podjęła dialog z Sojuszem Północnoatlantyckim i Rosją. O ile jednak stanowisko NATO ewoluuje - jeszcze sześć miesięcy temu sekretarz generalny uważał, że baza może podzielić Sojusz, a teraz, zdaje się, zmienił zdanie - o tyle stanowisko Rosji wciąż jest niezmienne.

Czym to grozi?
Tym, że tarcza, która będzie chronić Stany Zjednoczone przed atakiem Iranu czy Korei Północnej, czyli krajów, z których strony my ataku akurat się nie spodziewamy, narazi nas na zagrożenie ze strony innych państw, niekoniecznie nam przyjaznych.

W jaki sposób może zareagować Rosja?
Znamy zarówno oświadczenia szefa sztabu Jurija Bałujewskiego, jak i ministra obrony i innych urzędników rosyjskich. Rosja grozi nam, że rozmieści dużą ilość rakiet średniego zasięgu na Białorusi albo w rejonie Królewca.

Przed którymi Polska nie ma się czym obronić?
Tak, przed którymi nie mamy żadnej ochrony.

Czy tarcza będzie więc bardziej odstraszać czy przyciągać rakiety?
Będzie mogła ochronić przed kilkoma rakietami balistycznymi dalekiego zasięgu, natomiast nie będzie technicznie zdolna do ochrony Polski przed rakietami średniego i krótkiego zasięgu.
I dlatego USA powinny zrekompensować nam to ryzyko, zwiększając nasze zdolności do obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Są możliwe dwa rozwiązania techniczne: rozmieszczenie w Polsce kilku baterii rakiet Patriot III lub jednego systemu THAAD, który ma większy zasięg - z bezpośredniego sąsiedztwa bazy amerykańskiej ochroniłby całą przestrzeń powietrzną naszego kraju.

To trzeci warunek, jaki powinna postawić Polska. Czy stawiałby pan jeszcze jakieś?
Jest i czwarta sprawa: Polska powinna mieć dostęp do danych z systemu bazy w czasie rzeczywistym. Nie chodzi tu o to, byśmy mieli palec na spuście, ale byśmy mogli na bieżąco analizować, co się dzieje w powietrzu; żebyśmy wiedzieli o każdym użyciu wyrzutni.
Powinna zwiększyć się też współpraca wywiadowcza. Widzę tu postęp w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi - została podpisana umowa o ochronie informacji niejawnych. Warto jednak wykonać kolejny krok i podpisać umowę o nieszpiegowaniu się nawzajem, a także umowę o wzmocnionej współpracy, bo baza może być także celem grup terrorystycznych. Bliższa współpraca z Waszyngtonem leży w interesie Polski: zwiększa jej bezpieczeństwo, ale ten fakt jest także zauważany przez Al-Kaidę i inne grupy radykałów islamskich. Jeszcze kilka lat temu Polska w ogóle nie była na liście celów tych grup. Znalazła się na liście jako cel zapasowy w wyniku naszego zaangażowania w Iraku. Po rozmieszczeniu elementów tarczy antyrakietowej awansuje o kilka miejsc w hierarchii.

Jakie jeszcze zagrożenia mogą nas spotkać?
W bazie będzie stacjonować kilkaset osób. Gdy żołnierze są daleko od domu, w obcym środowisku, może dojść do wypadków, różnego rodzaju incydentów z udziałem miejscowej ludności. Pewnie tego też nie unikniemy. Ale widzę też kolejne. Jeżeli oferta Stanów Zjednoczonych będzie tak skromna, jak do tej pory, może dojść do erozji polskiej sympatii wobec Ameryki, co by mnie bardzo zmartwiło, bo uważam, że stosunki polsko-amerykańskie są wartością samą w sobie.

Czy jako minister obrony narodowej miał pan szansę analizować scenariusze, w jakich tarcza mogłaby być użyta?
Tak, analizowałem je.

Gdzie spadłyby pozostałości pocisków, gdyby Iran zaatakował Waszyngton?
To nie jest tajemnicą. Generał Henry Obering, szef Agencji Obrony Przeciwrakietowej, mówił, że odpady będą się posuwały wzdłuż trajektorii, po której miałby lecieć pocisk wroga i spadną w atmosferę, gdzie się spalą. Twierdzi, że jest minimalne ryzyko, że odpady spadną na ziemię i wyrządzą szkody. Ponieważ wierzę w te informacje, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby strona amerykańska zobowiązała się w umowie z Polską, że poniesie wszelką odpowiedzialność prawną i finansową na wypadek, gdyby pozostałości pocisków coś gdzieś uszkodziły.

reszta artykułu



Strona gotowa do druku

<   12345678910111213141516171819   >

Możesz pobierać nasze niusy, używając pliku backend.php.