Tarcza antyrakietowa :: Europa 21 - Archiwum :: Islam, Europa, lewica, prawica, Polska, Terroryzm, polityka, Izrael, Iran
_Loading


_LoadMsg1
_LoadMsg2
10-02-2012 - 15:04  
Europa 21 - Archiwum  
 
 

Archiwum wg daty


 < luty, 2012 > 
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829

Informacja

Strona która oglądasz jest tylko archiwum materiałów z poprzednich lat i nie jest już aktualizowana. Jeśli chcesz wejść na obecny portal Europa 21 - z najnowszymi informacjami - kliknij tutaj

forum

OSTATNIE POSTY
wyświetl PostaBahaici w Iranie(0)
  kusztar
 dnia 23. Maj o godz. 14:54
wyświetl PostaUpadek Francji - czy...(3)
  1683
 dnia 28. Wrz o godz. 19:14

[Wejdź na Forum]

Online

Obecnie jest 10 gości i 0 użytkowników online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować tutaj

Temat: Tarcza antyrakietowa

Teksty opublikowane w tym temacie.

<   12345678910111213141516171819   >

Wiadomości: Udany test THAAD

Autor: redakcja Dodano: piątek, 06 kwietnia 2007 - 19:48 589 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
europa, izrael, polityka, turcjaDyrektor amerykańskiej Agencji Obrony Przeciwrakietowej, gen. Henry Obering, poinformował o przeprowadzonej na Hawajach udanej próbie przechwycenia przez antyrakietę pocisku balistycznego, lecącego na wielkiej wysokości.
W ramach Wysokopułapowego Systemu Obrony Powietrznej Teatru Działań (skrót nazwy angielskiej THAAD) zdołano przechwycić pocisk balistyczny "Scud", który wystartował z pływającej platformy na Oceanie Indyjskim - głosi podpisany przez Oberinga komunikat.

Podaje również, że rakieta przechwytująca THAAD została wystrzelona około 3 minuty po wystrzeleniu "Scuda", a zaledwie dwie minuty poźniej ugodziła w cel.

Jakkolwiek szczegółowa analiza operacji zostanie przeprowadzona w najbliższych miesiącach, to "pierwsze wyniki wskazują na to, że jej cele zostały osiągnięte" - czytamy w komunikacie.

Jak wyjaśnił gen. Obering, celem doskonalonego obecnie systemu przechwytywania pocisków rakietowych jest ochrona amerykańskich baz wojskowych przed ewentualnymi atakami przeprowadzanymi za pomocą pocisków balistycznych.

reszta artykułu





Strona gotowa do druku

Wiadomości: Tarcza - problem polityczny - niezadowolenie niezależnością Warszawy

Autor: redakcja Dodano: piątek, 06 kwietnia 2007 - 19:44 567 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
Rosja się wścieka. Niemcy się gotują. Warszawa i Praga straciły zaufanie do swoich zachodnioeuropejskich sojuszników. Oto wynik amerykańskiej prośby o pozwolenie na umieszczenie baz obrony przeciwrakietowej w Polsce i w Czechach.

Kontynent powinien się uspokoić. Pomijając fakt, że amerykański program kosztował jak dotąd 100 miliardów dolarów, to reakcja Europy jest całkiem nieadekwatna.

Krytyka waszyngtońskich planów wyrażona przez prezydenta Rosji Władimira Putina – zwłaszcza w lutowym przemówieniu, w którym ostrzegał przed ”nieuchronnym wyścigiem zbrojeń” – dała początek rozmowom na temat nowych napięć na linii wschód – zachód. Wielka koalicja kanclerz Niemiec Angeli Merkel cierpi ostatnio z powodu rosnących napięć pomiędzy chrześcijańsko - demokratycznymi zwolennikami tarczy antyrakietowej oraz jej socjaldemokratycznymi przeciwnikami. Kurt Beck, lider SPD, który chętnie zwróci na siebie uwagę w głosowaniach, zadeklarował że ”nie potrzebujemy Europie nowych rakiet”.

Czeski minister spraw zagranicznych Karel Schwarzenberg dodatkowo podgrzał sytuację domagając się od Stanów Zjednoczonych gwarancji w zamian za zgodę na umieszczenie bazy na terytorium jego kraju. Robiąc to, ujawnił swój sceptycyzm co do tego czy NATO będzie w stanie spełnić swoje zobowiązania w stosunku do zapewnienia Czechom bezpieczeństwa.

W związku z tym gorączkowym klimatem ważne jest aby zrobić krok do tyłu. Skuteczność amerykańskiego systemu nadal nie została dowiedziona. Jest jednak pewne, że dodatkowe 10 miliardów nakładów rocznie usatysfakcjonowałoby każdą analizę zysków i strat lecz dużo mnie satysfakcjonujące byłoby dla amerykańskiego pragnienia całkowitego bezpieczeństwa – pomysł nierealny w obu przypadkach.

Co więcej obecny system nie jest zaprojektowany do przeciwdziałania wielkiemu arsenałowi nuklearnemu. Przeciwnie, jego celem są kraje pokroju Korei Północnej a w przypadku europejskiej tarczy głównie Iran. Dziesięć zaplanowanych w Polsce pocisków przechwytujących nie miałoby żadnego wpływu na tysiące rosyjskich głowić jądrowych. To co tak naprawdę obraziło Rosję to wizja powiększających się wpływów amerykańskich w byłych krajach Układu Warszawskiego.

reszta artykułu




Strona gotowa do druku

Wiadomości: Duma potępi tarczę antyrakietową

Autor: redakcja Dodano: piątek, 06 kwietnia 2007 - 07:04 474 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
Rosyjska Duma Państwowa zajmie się w piątek projektem rezolucji potępiającej m.in. zamiar umieszczenia w Polsce i Czechach elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej - poinformowała w czwartek agencja RIA Nowosti.

Projekt uchwały niższej izby parlamentu Rosji głosi, że realizacja amerykańskich planów będzie sprzyjać zainicjowaniu nowej spirali zbrojeń, a nawet podziałowi Europy.

W tekście zaznacza się, że takie działania narażają na niebezpieczeństwo możliwość konstruktywnej współpracy w dziedzinie obrony przeciwrakietowej na forum Rady Rosja-NATO.

"Szczególnie niebezpiecznie wyglądają oświadczenia szeregu amerykańskich osobistości oficjalnych na temat planów Waszyngtonu, by rozszerzyć obronę przeciwrakietową na Kaukaz i Ukrainę" - głosi projekt uchwały Dumy.

Dokument przygotowały wspólnie cztery komisje parlamentarne - spraw międzynarodowych, do spraw Wspólnoty Niepodległych Państw, obrony oraz bezpieczeństwa.

polsat/pap



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Minister Szczygło o tarczy w Radiu Zet. Wywiad

Autor: redakcja Dodano: środa, 04 kwietnia 2007 - 00:00 430 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
źrodło: Radio ZET 2007-04-03

Monika Olejnik rozmawia z Aleksandrem Szczygło, ministrem obrony narodowej

Monika Olejnik: „New York Times” pisze, że technologia tarczy jest niepewna, a zagrożenie ze strony Iranu, przed którym ma ona bronić Europę może jeszcze być zażegnane środkami dyplomatycznymi i w ogóle „New York Times” krytykuje pomysł budowy tarczy i mówi, że dojdzie do skłócenia Unii Europejskiej z Ameryką, itd., itd., co pan na to?

Aleksander Szczygło: Jest oczywiście pewna kolejność w postępowaniu taka, że jeżeli chodzi o stosunki z Iranem najpierw trzeba wykorzystać środki dyplomatyczne, które się wiążą z możliwością nałożenia sankcji tak jak to się stało 10 dni temu przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. I to jest pewien proces postępowania społeczności międzynarodowej w stosunku do krajów, które nie chcą, czy nie potrafią, nie mają takiej woli żeby respektować porozumienia.

Monika Olejnik: Technologia niepewna.

Aleksander Szczygło: Ale to jest pytanie raczej do przedstawiciela tej gazety, to dlaczego do tej pory Stany Zjednoczone budują te elementy tarczy, zarówno w Kalifornii, jak i na Alasce i jest to coś, co specjaliści sprawdzają i sprawdzili. W związku z tym wydaje się, że w opiniach, czy w dyskusjach na ten temat nie należy przekraczać pewnej granicy posługiwania się argumentami, które są nieprawdziwe.

Monika Olejnik: No, ale prawdziwe są argumenty takie, że możemy mieć złe stosunki z Rosją, że możemy mieć złe stosunki z Unią Europejską jeżeli tarcza się u nas znajdzie.

Aleksander Szczygło: Filary polskiej polityki zagranicznej są niezmienne, jest to członkostwo w Unii Europejskiej i członkostwo w NATO i nikt dwóch filarów sobie nie przeciwstawia. I nie sądzę żeby stosunki bilateralne polsko-amerykańskie, a jeśli chodzi o ewentualne porozumienie w sprawie budowy tarczy antyrakietowej w Polsce, to ma być właśnie porozumienie dwustronne żeby ono wpłynęło na pogorszenie stosunków Polski z Unią Europejską, dlatego że Polska jest członkiem Unii Europejskiej. Ja myślę, że raczej teraz przeżywamy jeszcze okres uczenia się obydwu stron, mówię obydwu w cudzysłowie, żeby dobrze być zrozumiałym, czyli zarówno starych krajów członkowskich Unii Europejskiej, jak i tych, które przystąpiły w 2004, jak i tych, które przystąpiły 1 stycznia 2007, czyli Bułgarii, Rumunii do tego, że jesteśmy w jednej organizacji.

Monika Olejnik: Ale przyzna pan, że może pogorszyć stosunki Unii Europejskiej z Rosją, nie, Polski z Rosją – nie?

Aleksander Szczygło: Myślę, że znaczy to zależy przede wszystkim od samej Rosji.

Monika Olejnik: No Rosja mówi nie, Rosja nas straszy, że będzie więcej żołnierzy przy granicach i to jest prawdopodobne i należy brać to pod uwagę.

Aleksander Szczygło: Tak, ale w opinii przedstawicieli władz rosyjskich, przede wszystkim w grę wchodzi przeświadczenie, że w związku ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi w Rosji i parlamentarnymi to te informacje, ta postawa Rosji jest raczej skierowana do wewnątrz Rosji niż na zewnątrz. I dopóty dopóki nie zakończą się te dwa procesy, czyli wybory prezydenckie i parlamentarne, będziemy mieli do czynienia z rozgrywaniem tego w celach wewnętrznych.

Monika Olejnik: Wie pan, to ja mogę to odwrócić i powiedzieć, że prezydent Bush jest strasznie krytykowany przez Amerykanów, prezydent Bush jest krytykowany za Irak i ma bardzo niedobrą opinię, to dlaczego my z prezydentem Bushem chcemy podpisać porozumienie z w sprawie tarczy?

Aleksander Szczygło: No, my chcemy podpisać porozumienie nie z prezydentem Bushem, tylko ze Stanami Zjednoczonymi.

Monika Olejnik: Ale prezydent Bush nie będzie jeszcze, nie będzie tak długo prezydentem.

Aleksander Szczygło: No, do stycznia 2009 r. czyli do końca swojej kadencji. My chcemy, jeżeli oczywiście wszystkie elementy związane z negocjacjami, z warunkami, itd. ewentualnie podpisać porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi bez względu na to, kto będzie w tych Stanach Zjednoczonych rządził. I też pragnę przypomnieć, że elementy tarczy antyrakietowej, czy w ogóle tych przedsięwzięć, które Amerykanie zaproponowali Czechom i Polakom, rozpoczęły się za rządów prezydenta Clintona. To nie jest tak, że nagle przyszła administracja republikańska i wymyśliła sobie tego rodzaju przedsięwzięcie.

Monika Olejnik: No dobrze, a kiedy powiemy oficjalnie tak, że rozmawiamy, już powiedzieliśmy oficjalnie tak, że rozmawiamy?

Aleksander Szczygło: Znaczy, ta decyzja należy do rządu.

Monika Olejnik: No tak, ale pan jest w rządzie.

Aleksander Szczygło: I odpowiedzieliśmy na razie na notę amerykańską swoją notę, że jesteśmy zainteresowani.

Monika Olejnik: Ale nie na tę notę, w której napisane, jak mamy odpowiedzieć, panie ministrze?

Aleksander Szczygło: Ja nic o tym nie wiem.

Monika Olejnik: No, o tym publicznie powiedział były minister obrony Radek Sikorski, że taka nota do nas przyszła.

Aleksander Szczygło: No właśnie dlatego, że jest byłym ministrem no to może opowiadać różne rzeczy, ja jestem obecnym ministrem, jak przestanę być ministrem to wtedy może będę miał też tak dużo śmiałości.

Monika Olejnik: Ale jakiej śmiałości, jeżeli ktoś nam mówi w jaki sposób mamy odpowiedzieć, to jest arogancja ze strony Amerykanów.

Aleksander Szczygło: Pani redaktor ja nic o tym nie wiem żeby była taka nota dołączona do noty, którą nam rząd amerykański skierował. W związku z tym jeżeli pan minister Sikorski wie coś więcej, to oczywiście był wtedy ministrem obrony narodowej, to może wiedzieć coś więcej.

Monika Olejnik: No dobrze, to w takim razie kiedy oficjalnie będziemy rozmawiać, bo Czesi już powiedzieli tak?

Aleksander Szczygło: W odpowiedzi na notą amerykańską skierowaliśmy własną.

Monika Olejnik: Czy nasze tak jest takie, jak tak Czechów?

Aleksander Szczygło: Nie, nasza odpowiedź dotyczy tego, że możemy rozpocząć rozmowy dotyczące budowy elementów tarczy antyrakietowej, ale to rozpoczęcie musi być uwarunkowane przede wszystkim przedstawieniem przez stronę amerykańską szczegółów. To jest istotne.

Monika Olejnik: Czy dostaniemy wzmocnienie ochrony antyterrorystycznej?

Aleksander Szczygło: W jakim sensie?

Monika Olejnik: No w takim sensie, że jednak postawienie tarczy spowoduje zagrożenie terrorystyczne, więc czy dostaniemy wzmocnienie, czy będziemy żądać tego od Amerykanów?

Aleksander Szczygło: No to są szczegóły techniczne, pani redaktor.

Monika Olejnik: Ale wie pan, żyjemy w kraju, w którym nawet, jak stanie tarcza to nie będzie to owiane tajemnicą, tylko Polacy będą chcieli wiedzieć za co.

Aleksander Szczygło: Co za co?

Monika Olejnik: No za co ta tarcza jest, no tak bez niczego, za shake hand tylko?

Aleksander Szczygło: Każda decyzja rządu polskiego dotycząca tego rodzaju przedsięwzięcia ma przede wszystkim podnieść poziom bezpieczeństwa Polski. I właśnie po analizie wszystkich propozycji, które mają, ma nam przedstawić rząd amerykański można będzie powiedzieć odpowiedzialnie...

Monika Olejnik: Ale jakie są nasze żądania, ale proszę powiedzieć, jakie są nasze żądania, czy pan wie, co my chcemy w zmian za tarczę.

Aleksander Szczygło: Tak, ja wiem.

Monika Olejnik: To proszę powiedzieć nam co.

Aleksander Szczygło: Ale na razie jest to elementem dyskusji i przedstawienia stronie amerykańskiej, a nie mówienia tego publicznie.

Monika Olejnik: A dlaczego publicznie nie można powiedzieć?

Aleksander Szczygło: Dlatego, że to powoduje...

Monika Olejnik: Ale to nie jest gra w szachy że trzeba ukrywać.

Aleksander Szczygło: Nie, to nie jest kwestia gra w szachy, tylko przeprowadzenia skutecznych negocjacji. I dopóty dopóki tych negocjacji nie rozpoczęliśmy, no to nie możemy mówić też o warunkach i nie możemy mówić o nich publicznie.

Monika Olejnik: Ale jak rząd powie jakie ma warunki a parlament powie, że się nie zgadza na to i co wtedy?

Aleksander Szczygło: Znaczy mamy nadzieję, że parlament się zgodzi.

Monika Olejnik: A jak się nie zgodzi, to co wtedy?

Aleksander Szczygło: Ale uzyskujemy w tej sprawie mocne poparcie również przedstawicieli opozycji, czy większości opozycji i to wsparcie dotyczące...

Monika Olejnik: Nie, wsparcie to dopiero będzie, jak opozycja będzie wiedziała o co chodzi.

Aleksander Szczygło: Ale po to są te spotkania, spotkania między innymi premiera z przedstawicielami opozycji, w ogóle z przedstawicielami wszystkich partii, które są reprezentowane w parlamencie, bo to parlament ma ostatecznie podjąć decyzję.

Monika Olejnik: Ja wiem, ale czy opozycja już wie, jakie stawiamy warunki czy nie wie.

Aleksander Szczygło: Myślę, że pierwsze spotkanie, które miało miejsce jakiś czas temu premiera z przedstawicielami poszczególnych...

Monika Olejnik: Nie wie opozycja, bo pytałam opozycję, opozycja nie wie.

Aleksander Szczygło: Z przedstawicielami poszczególnych klubów parlamentarnych dotyczyło ogólnych warunków związanych z podjęciem rozmów z rządem amerykańskim.

Monika Olejnik: Dobrze, łatwiejsze pytanie - referendum tak czy nie, bo jeszcze przedwczoraj Krzysztof Filipek mówił, że Samoobrona chce jednak referendum w sprawie tarczy.

Aleksander Szczygło: Myślę, że jeśli chodzi o referendum to jest tak, że nikt o zdrowych...

Monika Olejnik: zmysłach

Aleksander Szczygło: ...zmysłach nie pyta się ludzi czy chcą żyć w kraju bezpiecznym, w którym nie ma zagrożenia. I tak samo, jak nikt nie oczekuje od każdego, konkretnego człowieka, że na przykład powie, że on chce żeby kupować więcej broni żeby zabijać ludzi.

Monika Olejnik: No dobrze, czyli nie, tak?

Aleksander Szczygło: Oczywiście, że nie.

Monika Olejnik: 73 proc. badanych Polaków jest przy niezdrowych zmysłach, bo tak wypada z badań telewizji publicznej, 73 proc. Polaków chce referendum, czy to są niezdrowi psychicznie?

Aleksander Szczygło: Nie, nie, ja nie w tym znaczeniu, tylko mówiłem o tym, że jak każdego z nas się zapytamy czy chcemy żeby była wojna, żeby ludzie się zabijali, oczywiście powiemy, że nie. Ale wiemy też równie dobrze, że po to żeby tej wojny nie było musimy mieć uzbrojenie, które przeciwdziała tym, którzy chcieliby taką wojnę rozpocząć. No to jest jakby oczywiste.

Monika Olejnik: Zadałabym inne pytanie, ale już nie mogę, jak można byłoby skonstruować żeby odpowiedź na nie, ale opowiem panu po programie. Aleksander Szczygło minister obrony narodowej był gościem Radia ZET



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Gen. O'Reilly: Tarcza nie jest przeciwko Rosji

Autor: foxmulder Dodano: poniedziałek, 02 kwietnia 2007 - 13:20 462 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
Rozmowa z gen. Patrickiem O'Reillym

Tarcza może wzmocnić także Rosję


Gdyby tarcza antyrakietowa była skierowana przeciw Rosji, nie umieszczalibyśmy jej w Polsce. Z czysto technicznego punktu widzenia, bowiem z Polski nie bylibyśmy w stanie zestrzelić rosyjskich rakiet zmierzających ku Ameryce - mówi zastępca szefa Agencji Obrony Rakietowej USA gen. Patrick O'Reilly

Rz: Departament Stanu USA mówi, że baza tarczy w Polsce ma służyć przede wszystkim obronie Europy, a nie Ameryki. Rzeczywiście tak jest?

Patrick O'Reilly: Głównym zadaniem bazy w Europie Środkowej będzie ochrona naszych sojuszników w Europie oraz amerykańskich oddziałów na tym kontynencie, a także dodatkowa osłona dla USA - przed rakietami dalekiego zasięgu. Już teraz mamy osłonę całego kraju dzięki bazie na Alasce. Ale gdy mowa o obronie, im więcej zabezpieczeń, tym lepiej.

Gdyby baza w Polsce miała nie powstać, musielibyście dodać jakieś nowe elementy do systemu, by lepiej chronić wschodnią część USA?

Nie. Gdy zakończymy budowę systemu zgodnie z tym, co zostało zaplanowane - 40 rakiet przechwytujących na Alasce i cztery w Kalifornii - będzie to wystarczające zabezpieczenie całego terytorium USA przed atakiem rakiet dalekiego zasięgu. Oczywiście mowa o ataku przy użyciu niewielkiej liczby pocisków - ze strony np. organizacji terrorystycznej czy państwa rozbójniczego. Tego najbardziej się obawiamy: próby sterroryzowania USA przez tego typu graczy. System nie jest natomiast przeznaczony do powstrzymania masowego uderzenia.

Wiemy, że baza w Polsce ma być niewielka: dziesięć silosów, czyli dziesięć rakiet. Ale Rosjanie obawiają się ponoć, że to może być tylko początek, że Ameryka będzie ją potem rozbudowywać, dodawać kolejne silosy.

To nie jest takie łatwe. Budowa każdego silosu trwa ok. trzech lat. Trzeba to też zabudżetować z paroletnim wyprzedzeniem, a więc tego rodzaju wydatek byłby odpowiednio wcześnie widoczny. Na razie do 2013 r. mamy w budżecie środki na dziesięć silosów w Europie Środkowej.

Rozumiem, że w tych rakietach nie ma głowicy, że nie są w żaden sposób uzbrojone?

Tak. Czoło rakiety stanowi tzw. kill vehicle, który zostaje po wejściu w przestrzeń kosmiczną wystrzelony niczym ze sprężyny i leci dalej sam z prędkością 20 tys. km/godz. Ma ok. półtora metra długości, waży 70 kilogramów i jest wyposażony w system komputerowy, trzy kamery oraz silniki służące do sterowania. Chodzi o to, by wprowadzić go na tor lotu pocisku wroga i doprowadzić do zderzenia i w efekcie - zniszczenia pocisku.

reszta artykułu



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Rosja chce tarczy, ale europejskiej

Autor: foxmulder Dodano: poniedziałek, 02 kwietnia 2007 - 13:10 392 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
Europa i Rosja są teraz w momencie, gdy należy się zastanowić nad rozsądnymi rozwiązaniami, które pozwolą nam ustrzec się przed katastrofą w zakresie tarczy antyrakietowej - pisze w DZIENNIKU rosyjski publicysta Wiktor Miasnikow.

Dla Kremla jest sprawą zasadniczą, żeby wszelkie sprawy, które mają jakikolwiek związek z naszym bezpieczeństwem - a nikt chyba nie wątpi, że tak właśnie jest w przypadku tarczy - były z nami konsultowane. Poza tym nie jesteśmy przeciwni samej idei tworzenia systemu obronnego, bo jest ona logiczna i w pełni uzasadniona. Nie możemy się jednak zgodzić na ten projekt w takiej formie, jaką obecnie proponuje Ameryka.

Stwórzmy europejską tarczę
Jestem przekonany, że Rosja byłaby skłonna nie tylko zaakceptować europejski system obrony antyrakietowej, ale nawet się do niego przyłączyć. Promowany obecnie system ma bronić interesów USA, a nie Europy. Najlepszym tego dowodem jest fakt, że w proponowanym kształcie nie ochrania on całego terytorium NATO - co słusznie zauważył ostatnio sekretarz generalny NATO Jaap de Hoop Scheffer. Paradoksalnie amerykańska tarcza ochrania część Rosji i Białoruś, a kompletnie odsłania na potencjalny atak południowe kraje Paktu, takie jak Turcja, Grecja czy Włochy. Wynika to z tego, że Stany Zjednoczone kierują się własnymi interesami, co jest zresztą zupełnie naturalną praktyką w polityce międzynarodowej. Nie oznacza to jednak, że wszyscy muszą się na to bezkrytycznie zgadzać. Europa powinna myśleć o własnym bezpieczeństwie i działać logicznie. Rosja proponowała utworzenie lokalnej, europejskiej tarczy jeszcze w latach 90., ale wówczas pomysł ten nie spotkał się z większym zainteresowaniem. Dzisiaj być może warto do niego wrócić.

System NATO-wskiej obrony obejmujący rakiety średniego i małego zasięgu byłby zupełnie wystarczający dla zapewnienia Europie bezpieczeństwa, a w Rosji nie wzbudziłby żadnych zastrzeżeń. Co więcej, jako producent systemów radiolokacyjnych i różnych innych elementów Rosja mogłaby być zainteresowana włączeniem się do tego projektu. Najwyższy czas pożegnać się z zimnowojennymi stereotypami. Oczywiście, podobnie jak na Zachodzie wielu ludzi wciąż uważa Rosję za zagrożenie, wielu Rosjan wciąż myśli, że NATO jest naszym wrogiem. Proszę jednak spojrzeć na Afganistan. Chociaż jest to operacja Paktu Północnoatlantyckiego, Rosja przyłączyła się do niej, udostępniając szlaki tranzytowe i dostarczając broń lokalnym władzom. To bardzo dobrze odzwierciedla sposób myślenia naszych władz. Jeśli dany projekt nam nie zagraża, a mogą z niego wyniknąć określone korzyści - będziemy współpracować. I tak samo może być w przypadku tarczy.

Sprzeciw wobec hegemonii
Dopóki Amerykanie budowali tarczę narodową, czyli niewychodzącą poza kontynent, wszystko było w porządku. Oczywiście to Rosję drażniło, ale było to dla nas do przyjęcia. Dzisiaj amerykański system obrony jest niebezpieczny ze względu na swój międzykontynentalny zasięg i hegemonistyczne ambicje USA. Docelowo miałby on bowiem objąć całą planetę.

Amerykanie zbudowali już morskie komponenty systemu. To system przechwytywania rakiet AEGIS, który znajduje się między Stanami, Japonią i Koreą. Ich rozmieszczenie planuje się także w regionie Morza Czerwonego, bliżej Iranu i Zatoki Perskiej. Kolejna część to element naziemny - bazy w Kalifornii i na Alasce. Sieci radiolokacyjne, w szczególności wielki pływający radar w okolicy Aleutów, punkty dowodzenia, punkty komunikacji. Do tego dojdą te elementy, które mają zostać wybudowane w Polsce i w Czechach. A ostatnio mówi się także o Węgrzech i o Kaukazie. W tym systemie ogromny nacisk kładzie się na radiolokację i możliwość kontrolowania przestrzeni powietrznej, np. rosyjskiej i chińskiej. Kolejnym etapem będzie utworzenie komponentu kosmiczno-powietrznego.

To samoloty Boeing z silnymi laserami do zestrzeliwania rakiet na samym początku lotu, zanim jeszcze wydostaną się w przestrzeń kosmiczną. Właśnie do tego potrzebne są silne radary na całym świecie. W kosmosie zaś zostaną umieszczone różnego rodzaju satelity - śledzące, ostrzegające, komunikacyjne i takie, na których będzie umieszczona aparatura do zestrzeliwania rakiet w kosmosie. Taka infrastruktura pozwoli na kontrolowanie powierzchni całej planety. Nie przypadkiem USA przyjęły niedawno doktrynę kontroli nad przestrzenią kosmiczną. W praktyce oznacza to osłabienie potencjału naszego systemu obrony przed rakietami balistycznymi, który jest fundamentalnym elementem i gwarantem bezpieczeństwa państwa. Za dyktatem militarnym idzie polityczny i na to Rosja nie może się zgodzić. Nie możemy dopuścić do sytuacji, kiedy jedno państwo sprawuje kontrolę nad całym globem, nawet jeśli wyjaśnia to krągłymi zdaniami o światowym bezpieczeństwie.

reszta artykułu



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Tarcza nad Rosją?

Autor: foxmulder Dodano: czwartek, 29 marca 2007 - 09:53 523 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
TARCZA ANTYRAKIETOWA Praga rozpoczęła oficjalne negocjacje z Waszyngtonem

Amerykański parasol nad Rosją?


USA próbują nakłonić Moskwę do poparcia budowy systemu antyrakietowego. George W. Bush zadzwonił do Władimira Putina i zaproponował objęcie Rosji zasięgiem tarczy


- Prezydent Bush powiedział, że Stany Zjednoczone chcą konsultować z Rosją najważniejsze problemy bezpieczeństwa. Dotyczy to tarczy antyrakietowej, Iranu, Kosowa i innych spraw - tłumaczy "Rz" rzecznik ds. bezpieczeństwa narodowego Białego Domu Gordon Johndroe. Rosjanie, jak twierdzą źródła na Kremlu, przyjęli ofertę Busha "z zadowoleniem", choć prezydent Putin starannie wymienił powody, dla których jest przeciwny amerykańskiemu projektowi.

Amerykanie nie kończą na ofercie konsultacji. Szef Agencji Obrony Rakietowej gen. Henry Obering zapowiedział także, że Waszyngton może przekazywać Rosjanom dane uzyskiwane przez radar w Czechach. Współpraca może pójść jeszcze dalej: amerykańska tarcza mogłaby objąć część Rosji lub współdziałać z podobnym systemem obronnym zbudowanym przez samych Rosjan. -Chcemy uniknąć nowego wyścigu zbrojeń - przekonuje zastępca sekretarza stanu Daniel Fried. Zapewnia, że zbliżenie z Rosją nie będzie się odbywać kosztem Polski.

- Będziemy rozmawiać z polskimi władzami o sposobach przeciwdziałania zagrożeniom, które mogą wyniknąć z budowy nowej bazy. Także o groźbach Rosji -mówi amerykański dyplomata, który nie wyklucza nawet uzupełnienia oferty systemem obrony przeciwlotniczej Patriot lub Thaad, a także nawiązaniem współpracy obronnej między oboma krajami.

reszta artykułu



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Gosiewski: Polska nie jest zainteresowana budową tarczy w ramach NATO

Autor: redakcja Dodano: wtorek, 27 marca 2007 - 23:55 624 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
Polska "nie jest zainteresowana" tym, by projekt tarczy antyrakietowej był realizowany w ramach NATO - powiedział szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Przemysław Gosiewski. Według niego, "tarcza może być ważnym wzmocnieniem naszego bezpieczeństwa i naszej pozycji międzynarodowej".


Za budową tarczy antyrakietowej pod egidą NATO opowiada się kanclerz Niemiec Angela Merkel, która w ubiegłym tygodniu złożyła wizytę w Polsce i przekonywała do tego pomysłu prezydenta Lecha Kaczyńskiego.


W piątek Gosiewski powiedział dziennikarzom, że Polska prowadzi "stałe konsultacje" ze stroną amerykańską w sprawie rozmieszczenia w naszym kraju elementów tarczy antyrakietowej. Jesteśmy zainteresowani tym programem jako programem bilateralnym, a nie programem realizowanym w ramach NATO - podkreślił minister.

Zdaniem Gosiewskiego, skuteczność tego programu będzie większa w relacjach bilateralnych czyli polsko-amerykańskich i czesko- amerykańskich niż "w bardzo skomplikowanej machinie natowskiej".

Według amerykańskiej propozycji, w ramach systemu NMD, nazywanego tarczą antyrakietową, w Polsce miałaby zostać ulokowana baza rakiet przechwytujących, uzupełniająca dwie bazy zlokalizowane na Alasce i w Kalifornii. W Czechach z kolei powstałaby baza radarowa. Tarcza ma przechwytywać pociski odpalane z Bliskiego lub Dalekiego Wschodu w kierunku Stanów Zjednoczonych.


reszta artykułu



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Nię będzie referendum w sprawie tarczy

Autor: redakcja Dodano: wtorek, 27 marca 2007 - 23:47 598 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
Amerykańska propozycja rozmieszczenia na terenie Polski elementów tarczy antyrakietowej wymaga bardzo poważnego rozważenia - ocenił premier Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem, tarcza wzmocniłaby stosunki polsko-amerykańskie. Premier nie widzi "żadnej możliwości" przeprowadzenia referendum w sprawie tarczy.


Na temat umieszczenia w Polsce elementów tarczy antyrakietowej rozmawiali członkowie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Na zaproszenie prezydenta uczestniczył w niej także wicepremier Andrzej Lepper, który nie jest członkiem RBN.


Jarosław Kaczyński poinformował, że "w nieodległym terminie" odbędzie się posiedzenie rządu w sprawie amerykańskiej propozycji dotyczącej tarczy antyrakietowej. Ale - jak zastrzegł - "w żadnym razie nie chcę mówić, że będzie za tydzień, za dwa czy za cztery tygodnie".

Z całą pewnością trzeba tutaj działać, może nie z pośpiechem, ale w każdym razie zdecydowanie - powiedział szef rządu na konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim. Jak dodał, "bywa tak w historii, że jakaś szansa nagle znika, jeżeli się po nią nie wyciągnie ręki".

Premier ocenił, że amerykańska propozycja instalacji tarczy antyrakietowej ma sens dla bezpieczeństwa Polski. Według niego, stosunki polsko-amerykańskie dzięki temu mogą być mocniejsze.

Pytany o możliwość zorganizowania referendum w sprawie tarczy Jarosław Kaczyński powiedział, że "to jest sprawa bezpieczeństwa państwa, sprawa która musi być zdecydowana przez tych, którzy otrzymali mandat demokratyczny i podejmują decyzje i ponoszą związane z tym ryzyko; na tym polega demokracja".

Premier oświadczył, że decyzja w sprawie tarczy antyrakietowej nie odnosi się do codziennych interesów obywateli, "tylko do interesów państwa jako całości i do jego bezpieczeństwa".

reszta artykułu



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Fundacja Kwaśniewskiego za tarczą, SLD i LPR przeciw

Autor: redakcja Dodano: wtorek, 27 marca 2007 - 23:41 494 raz(y) oglądano.
Tarcza antyrakietowa
Zgoda na umieszczenie w Polsce bazy amerykańskiego systemu przeciwrakietowego NMD dałaby szansę na korzyści wojskowe, ale nie gospodarcze, w stosunkach z USA - ocenia raport fundacji Aleksandra Kwaśniewskiego Amicus Europae.


Zdaniem fundacji, mimo że system NMD ma być przeznaczony do obrony terytorium Stanów Zjednoczonych, zgoda na umieszczenie elementów tzw. tarczy antyrakietowej mogłaby przynieść Polsce korzyści. Według autorów raportu, udostępnienie terytorium Polski pod budowę bazy NMD oznaczałoby powiązanie Polski z amerykańskim systemem obrony, a atak na Polskę oznaczałby de facto atak na USA.




REKLAMA Czytaj dalej





Ze zgodą mogłoby też się łączyć zwiększenie pomocy wojskowej USA dla Polski - ocenia raport. Zarazem za mało prawdopodobną uważa rekompensatę w postaci ułatwień wizowych, transferu technologii czy pomocy gospodarczej.

Fundacja Amicus Europae uważa, że system NMD należy włączyć w system obronny NATO, podważanie znaczenia Sojuszu mogłoby bowiem prowadzić do pogłębienia jego kryzysu. Polsce w pojedynkę trudno byłoby przekonywać do tego USA, powinna więc to czynić w porozumieniu z innymi sojusznikami - zaleca opracowanie.

Fundacja uważa, że debatę o zgodzie na bazę systemu NMD należy "pozbawić wymiaru ideologicznego i politycznego". Zauważa, że Amerykanie będą budować NMD tak czy inaczej i umieszczą bazę jeśli nie w Polsce, to w innym kraju wschodniej Europy

Tymczasem Liga Polskich Rodzin jak i Sojusz Lewicy Demokratycznej są przeciwne instalowaniu w naszym kraju amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Rada Bezpieczeństwa Narodowego ma dzisiaj omówić propozycję Stanów Zjednoczonych. Niewykluczone, że zapadnie decyzja o przystąpieniu Polski do negocjacji z USA w tej sprawie.


Liga Polskich Rodzin sprzeciwia się temu pomysłowi. Szef klubu LPR Mirosław Orzechowski uważa, że tarcza może zaszkodzić Polsce. Podstawową wartością będzie to, co to wszystko znaczy dla Polski. Może to rodzić niebezpieczeństwo, bo rodzi sie pytanie, skąd będą wystrzeliwane pociski, które mogą być unicestwiane w okolicach Polski - wyjaśnia Orzechowski.

SLD zarzuca rządowi brak konkretnych informacji na temat tarczy. Szef klubu SLD i były minister obrony Jerzy Szmajdziński mówi w rozmowie z IAR, że polska opinia publiczna jest zdezorientowana. Wpierw muszą być informacje. Nie może być tak, że eksperci mówią, że tarcza ma wyłącznie chronić Stany Zjednoczone, a przedstawiciele USA z ambasadorem i wysokim funkcjonariuszem departamentu stanu, że będzie chronić również Europę. Rząd musi powiedzieć, jaki to jest projekt, na czym on polega, kogo on ma chronić i jakie płyną z tego korzyści - mówi Szmajdziński.


pap/onet/iar




Strona gotowa do druku

<   12345678910111213141516171819   >

Możesz pobierać nasze niusy, używając pliku backend.php.