|
10-02-2012 - 14:46
|
||||||
![]() |
||||||
Menu główneInformacja
Strona która oglądasz jest tylko archiwum materiałów z poprzednich lat i nie jest już aktualizowana. Jeśli chcesz wejść na obecny portal Europa 21 - z najnowszymi informacjami - kliknij tutaj
forum
Online
Obecnie jest 11 gości i 0 użytkowników online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować tutaj |
![]() Temat: IranTeksty opublikowane w tym temacie.Wiadomości: Mohammed ElBaradei dowodem na impotencję MAEAAutor: redakcja Dodano: poniedziałek, 17 września 2007 - 23:50
461 raz(y) oglądano.
Dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Mohammed ElBaradei ostrzegł przed atakiem na Iran, oceniając, że decyzje tego rodzaju powinny być podejmowane w ostateczności i tylko pod warunkiem akceptacji przez Radę Bezpieczeństwa ONZ.
- Nie należy mówić o użyciu siły - oświadczył ElBaradei, nawiązując do francuskich ostrzeżeń, że świat powinien być przygotowany na ewentualność wojny, jeśli Iran zdobędzie broń atomową. ElBaradei zaapelował, by rozważając strategię wobec Iranu mieć w pamięci przypadek Iraku. - Istnieją zasady regulujące użycie siły i mam nadzieję, że wszyscy wyciągnęli wnioski z wydarzeń w Iraku, gdzie 70 tysięcy niewinnych cywilów straciło życie z powodu podejrzeń, że kraj ten ma broń nuklearną - zaznaczył. Szef MAEA zaapelował do obu stron - Iranu oraz grupy państw domagających się sankcji wobec Teheranu - o wycofanie się z konfrontacji. - Nie powinniśmy rozdmuchiwać tej sprawy - przestrzegł. za:pap/onet Wiadomości: Nowa francuska linia wobec Teheranu? Sarkozy dopuszcza wojnę?Autor: redakcja Dodano: poniedziałek, 17 września 2007 - 23:37
487 raz(y) oglądano.
Iran uznał, że Francja zaostrza kryzys wokół irańskiego programu atomowego. Jest to reakcja na słowa szefa francuskiej dyplomacji Bernarda Kouchnera, że społeczność międzynarodowa powinna być przygotowana na możliwość wojny w razie pozyskania przez Iran broni jądrowej.
Oficjalna irańska agencja informacyjna IRNA zacytowała rzecznika MSZ w Teheranie, który oświadczył, że słowa Kouchnera odbiegają od polityki Unii Europejskiej. - Używanie wywołujących kryzys słów jest sprzeczne z historycznym i kulturowym stanowiskiem Francji - ocenił rzecznik Mohammad Ali Hosseini. - Wydaje się, że francuski minister spraw zagranicznych zapomniał, jaka jest polityka UE - dodał. Kouchner w niedzielę wieczorem w wywiadzie dla radia RTL powiedział, że przywódcy państw unijnych rozważają możliwość wprowadzenia własnych sankcji, głównie gospodarczych, wobec Iranu, który nie chce zrezygnować ze swego programu atomowego. Taka inicjatywa ma bezpośredni związek z brakiem skuteczności sankcji ONZ wobec Teheranu - podkreślił. Zaapelował też o wprowadzenie bardziej dotkliwych sankcji, jeśli Teheran nadal sprzeciwiać się będzie żądaniom w sprawie rezygnacji z procesów wzbogacania uranu. Premier Francji Francois Fillon zaznaczył, że trzeba uczynić wszystko, aby uniknąć wojny z Iranem. Dodał jednak, że Kouchner ma rację mówiąc, iż sytuacja jest wyjątkowo groźna i musi być traktowana poważnie. Agencja IRNA w swym komentarzu oskarżyła Francję o ekstremizm. - Od chwili zamieszkania w Pałacu Elizejskim Europejczyk wszedł w skórę USA i naśladuje te same wrzaski i złe zachowania - napisała, odnosząc się do francuskiego prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego. - Nowy francuski rząd uważa, że najlepszym podejściem do polityki międzynarodowej jest podważanie pokoju i wzbudzanie napięć - dodała IRNA. za:onet/pap Wiadomości: Wojna czy pokój? Coraz większe napięcie w USAAutor: grzegorz_jakubczyk Dodano: niedziela, 16 września 2007 - 15:33
393 raz(y) oglądano.
W związku z trwającą przez cały tydzień debatą nad możliwością przeprowadzenia operacji militarnej przeciwko Iranowi, głos w tej sprawie zabrał również George W. Bush. Amerykański prezydent powiedział, że coraz większe zaangażowanie Iranu w kwestii irackiej jest głównym powodem dla którego amerykańskie wojska muszą pozostać w Iraku.
George W. Bush wyraźnie nasilił retorykę w stronę władz irańskich w momencie gdy w jego administracji nasila się spór w sprawie możliwości siłowego rozwiązania problemu programu nuklearnego Iranu. Amerykańska Sekretarz Stanu, Condoleeza Rice jest ciągle zwolenniczką poszukiwania dyplomatycznych środków rozwiązania kwestii "irańskiej", podczas gdy amerykański wiceprezydent, Dick Cheney jest coraz większym zwolennikiem przeprowadzenia akcji militarnej przeciwko obiektom nuklearnym i militarnym kraju, rządzonego przez Mahmuda Ahmadineżada. Ostatnie przemówienie George W. Busha wskazuje, że amerykański prezydent coraz bardziej zaczyna przechylać się w stronę poglądów, głoszonych przez "jastrzębia" Dicka Cheneya. Mówiąc o tym, że Iran dąży do supremacji Bliskiego Wschodu, Bush nie przebierał w słowach, co nie miało miejsca wcześniej: "Jeśli my wyjdziemy z Iraku, to podbudujemy w ten sposób ekstremistów. Najwięcej korzyści będzie miał z tego Iran, który zbuduje broń nuklearną i będzie mocarstwem w regionie" - powiedział amerykański prezydent. W amerykańskiej administracji trwa spór nie tylko o to, czy należy zaatakować Iran, ale również m.in. o to czy irańską Gwardię Rewolucyjną należy uznać za organizację terrorystyczną, jak również sporna pozostaje kwestia wielkości sankcji finansowych i ekonomicznych, jakie należałoby nałożyć na Iran. Napięcie pomiędzy Condoleezą Ricę a Dickiem Cheneyem jest widoczne już od dłuższego czasu. Już w przeszłości, gdy Condoleeza Rice była jeszcze doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego, znalazła się ona w centrum sporu ws. rozwiązania problemu "irackiego", który toczył się pomiędzy "jastrzębiami", Dickiem Cheneyem i byłym amerykańskim sekretarzem obrony, Donaldem Rumsfeldem a "gołębiem", byłym amerykańskim sekretarzem stanu, Colinem Powellem. Cały artykuł: 'Wojna czy pokój? Coraz większe napięcie w USA' (6517 B więcej)
Wiadomości: Ali Chamenei : przywódcy USA zostaną pewnego dnia osądzeni przez TrybunałAutor: redakcja Dodano: piątek, 14 września 2007 - 14:36
422 raz(y) oglądano.
Najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu ajatollah Ali Chamenei powiedział, że prezydent Stanów Zjednoczonych George W. Bush zostanie pewnego dnia osądzony za "okrucieństwa" w Iraku.
W kazaniu transmitowanym przez telewizję, Chamenei powiedział, że oprócz amerykańskiego prezydenta również "inni przedstawiciele władz USA zostaną osądzeni przez niezależny trybunał międzynarodowy". - Dzisiaj Amerykanie są skazani przez opinię publiczną krajów islamskich i są znienawidzeni - zauważył irański przywódca. W wygłoszonym w piątek nad ranem czasu polskiego przemówieniu telewizyjnym Bush podkreślił, że gdyby USA zostały wyparte z Iraku, "ekstremiści zostaliby ośmieleni, Al-Kaida zyskałaby nowych rekrutów i nowe schronienie, a Iran skorzystałby z chaosu i zostałby zachęcony do pozyskania broni nuklearnej i dominacji w regionie". USA i Iran zasadniczo dzieli wiele kwestii, m.in. w ocenie obecności Amerykanów w Iraku, roli Iranu w konflikcie wewnętrznym w Iraku, a także - niezależnie od spraw irackich - irańskiego programu atomowego, uznawanego przez USA i ich sojuszników za groźbę dla pokoju w całym regionie. reszta artykułu Wiadomości: USA też mają nową bombę przygotowaną na Iran?Autor: redakcja Dodano: czwartek, 13 września 2007 - 16:54
471 raz(y) oglądano.
Wczoraj Rosjanie pochwalili się nowym wynalazkiem - ładunkiem próżniowym, który ma być silny jak bomba atomowa. A dziś jest już odpowiedź USA - potężna, ważąca 14 ton bomba, która zniszczy każdy cel. A celem mają być irańskie zakłady jądrowe - donosi Dziennik.
Amerykańscy wojskowi przekonują, że nowa bomba jest w stanie zniszczyć każdy obiekt. Nawet umieszczony głęboko pod ziemią. I dlatego jest o niebo lepsza od ostatniego rosyjskiego wynalazku, czyli bomby próżniowej. "Mamy bombę przenikającą. Nie mogę powiedzieć, na jaką głębokość może się przebić. Ale prezydent Ahmadineżad nie ma w Iranie niczego, czego nie moglibyśmy przebić" - zapewnia generał Thomas McInerney. A atak na Iran staje się coraz bardziej realny. Ten sam generał przekonuje, że zbliża do tego ostatnia decyzja Niemiec, które nie chcą nakładania kolejnych sankcji na prowadzący nad programem nuklearnym Teheran. "Nie mamy wyboru" - przekonuje. Nie możemy z naszej strony powierdzić doniesień Dziennika gdyż amerykański generał - który wypowiadał sie już wcześniej w tematyce ataku na Iran i przekonywał iż USA dysponuje nowoczesnymi bombami zdolnymi zniszczyć podziemne ośrodki - nie jest obecnie cytowany przez żadne strony poswiecone wojskowosci - dlatego czy Dzinnik użył starej informacji - czy może po prostu nam nie udało się potwierdzić wypowiedzi w tej sprawie - trudno jest nam rozstrzygnąć Wiadomości: Irańskie rakiety uderzyły w amerykańską bazę w IrakuAutor: grzegorz_jakubczyk Dodano: czwartek, 13 września 2007 - 11:40
434 raz(y) oglądano.
W ataku rakietowym, który został przeprowadzony dwa dni temu na siedzibą główną amerykańskiej armii w Iraku, użyto pocisków o średnicy 240 mm - charakterystycznych dla broni dostarczanej fundamentalistom islamskim przez Iran - powiedział generał dywizji, Kevin Bergner.
W wyniku przeprowadzonego ostrzału na bazę Camp Victory, w którym znajduje się siedziba główna międzynarodowej koalicji, zginęła jedna osoba, a osiem zostało rannych. Generał Bergner powiedział, że pociski zostały wystrzelone z zamieszkałego obszaru dzielnicy Rasheed, znajdującej się we wschodnim Bagdadzie. Dzielnica ta została mocno zinfiltrowana przez bojowników Armii Mahdiego, na czele których stoi antyamerykański duchowny, Muktada Al-Sadr. Bergner mówi, że w ataku użyto tego samego rodzaju broni, który już w przeszłości szyickie bojówki używały przeciwko wojskom koalicyjnym. "Irańskie rakiety ... o średnicy zaledwie 240 mm były już wcześniej znajdowane lub odpalane. Wiemy, że jedynie Armia Mahdiego dotychczas używała tych pocisków" - stwierdził generał, dając do zrozumienia, że za przeprowadzeniem ataku może stać bojówka Muktady Al-Sadra, który niedawno ogłosił przecież półroczne zawieszenie broni przeciwko Amerykanom. Camp Victory, to ogromna baza znajdująca się nieopodal Międzynarodowego Portu Lotniczego w Bagdadzie i jest regularnie ostrzeliwana z pocisków rakietowych i moździerzowych, jednakże pierwszy raz do przeprowadzenia ataku użyto tak nowoczesnej broni. Skuteczność ataku zwiększyła niepokoje wśród amerykańskiego dowództwa, że rebelianci są w stanie uderzyć w najlepiej chronione miejsca w Iraku. W środę iranski prezydent, Mahmud Ahmadineżad, odrzucił oskarżenia amerykańskich senatorów i wojskowych, jakoby Iran wspierał militarnie bojowników szyickich. Ahmadineżad w wywiadzie dla irańskiej telewizji państwowej powiedział, że gen. David Petraeus oraz amerykański ambasador w Iraku, Ryan Crocker, wyolbrzymiają rzekome irańskie zaangażowanie w Iraku, ponieważ toczą oni polityczną wojnę w Stanach Zjednoczonych ze zwolennikami wycofania amerykańskich wojsk z Iraku. "Iran w żaden sposób nie angażuje się w Iraku. Irackie władze i Irakijczycy są bliskimi przyjaciółmi Irańczyków" - powiedział Ahmadineżad. Generał Bergner powiedział, że Amerykanie po znalezieniu szczątków rakiet nie mają wątpliwości, że są one pochodzenia irańskiego. Amerykański generał dodał, że zatrzymani dotychczas liderzy szyickich ugrupowań, przyznali, że irańska Gwardia Rewolucujna dostarcza bojownikom szyickim rakiety o średnicy 240 mm. ap/foxnews Wiadomości: Ahmadineżad: Iran chce pokoju w Iraku, Izrael jest "najeźdzcą"Autor: grzegorz_jakubczyk Dodano: czwartek, 13 września 2007 - 11:02
392 raz(y) oglądano.
Iran "chce pokoju i być przyjazny dla wszystkich" - mówi prezydent tego kraju, Mahmud Ahmadineżad, zaprzeczając ponownie zachodnim twierdzeniom, jakoby jego kraj dążył do wyprodukowania bomby atomowej i próbował destabilizować sytuację w Iraku. Lecz Ahmadineżad po raz kolejny grzmi przeciwko Izraelowi, nazywając kraj ten "najeźdzcą" i mówiąc, że "kraj ten nie powinien dlużej istnieć".
Zapytany o to czy Iran wspiera rebeliantów w Iraku - jak oficjalnie mówią amerykańskie władze i wojskowi dowódcy - Ahmadineżad powiedział, że Stany Zjednoczone szukają tak naprawdę kozła ofiarnego w celu usprawiedliwienia swych niepowodzeń w Iraku. "Ich wojska weszły do Iraku, zniszczyły panujący spokój, przez co wielu ludzi zginęło" - mówi irański prezydent dla angielskiej agencji prasowej ITN w wywiadzie, którego udzielił w ogrodzie pałacu prezydenckiego w Teheranie. "Ich twierdzenia, że wspieramy rebeliantów są po prostu śmieszne. To oni (Amerykanie) posiadają nowoczesną broń i przy pomocy tysięcy żołnierzy prowadzą działania wojenne. Gdy oni przegrywają, to na siłę szukają winnych. To nie jest droga, która prowadzi do pokoju" - dodaje irański prezydent. Ahmadineżad dodaje ponadto, że Teheran jest przyjacielem Iraku - posiada "dobre relacje" z sunnitami, szyitami i mniejszością kurdyjską i dopóki w Iraku będzie niespokojnie, to - zdaniem irańskiego prezydenta - Iran będzie krajem, który może najbardziej odczuć te niepokoje. "Odpowiedzialni ludzie powinni zrozumieć, że Iran jest przeciwko jakimkolwiek działaniom destabilizacyjnym i zamachom terrorystycznym i to Irakijczycy powinni poradzić się z tym zagrożeniem" - mówi prezydent Iranu. Wiadomości: Wychowanie seksualne dla par - rewolucja moralna w Iranie trwaAutor: grzegorz_jakubczyk Dodano: środa, 12 września 2007 - 15:33
604 raz(y) oglądano.
Instruktor trzyma w ręku zieloną prezerwatywę w ramach lekcji prowadzonych dla młodych dziewczyn, mających na celu pokazanie jak należy planować szczegółowo zakładanie rodziny. Kontrolowanie narodzin dzieci to tylko jeden z tematów poruszanych podczas lekcji w tej klasie, które - zgodnie z niedawnym rozporządzeniem władz - są obowiązkowe dla wszystkich par, planujących ślub. Poruszane nie tylko są tematy na temat wychowania seksualnego, ale również są przekazywane informacje, że kobieta powinna posiadać takie same prawa jak mężczyzna, oraz, że mężczyźni powinni być stosunkowo do kobiet cierpliwi i wyrozumiali, jeśli chodzi o ich inicjację seksualną.
Wbrew pozorom to nie są obrazy z USA czy Europy, lecz z ... Iranu, który większości osobom kojarzy się z kobietami noszącymi burki na twarzy, oraz mężczyznami ubranymi na czarno, noszącymi turbany. Jest to opis złożonej i skomplikowanej sytuacji społecznej i politycznej panującej w irańskim społeczeństwie, pokazujacy, że intelektualiści irańscy kontynuują walkę, która trwa już prawie trzy dekady, mającą na celu uświadomienie społeczeństwa w różnych sprawach. W Iranie, kraju będącym spuścizną kultury Perskiej, który pozostaje w konflikcie w związku z panującymi naukami szyickiego islamu, istnieje wiele grup, walczących o bardziej świecki charakter kraju. Wychowanie seksualne jest tu zupełnie czymś nowym, co ma za zadanie pomóc młodym Irańczykom w rozsądnym zakładaniu rodziny, wzmacnianie związków małżeńskich w czasie gdy życie przeciętnego Irańczyka staje się coraz trudniejsze i bardziej stresujące. Nacisk na rozpowszechnianie nauk seksualnych pozostaje w ścisłej sprzeczności z religijnym prawem, funkcjonującym w Republice Islamskiej. Taka elastyczność prowadzona przez irańskie władze ma na celu ukształtowanie poglądów i postaw społecznych oraz postępowań ludności. Jednakże wprowadzenie wychowania seksualnego to tak naprawdę tylko jeden z nielicznych wyjątków elastycznej polityki prowadzonej przez władze. Elastyczność irańskich władz bierze się stąd, aby zminimalizować wpływy, bardziej liberalnej i świeckiej irańskiej opozycji. Wiadomości: Dyplomacja zawiodła, Amerykanie przygotowują sie do ataku na Iran.Autor: grzegorz_jakubczyk Dodano: środa, 12 września 2007 - 11:19
655 raz(y) oglądano.
Ostatnie decyzje podjęte przez niemieckie władze w związku z odmową poparcia jakichkolwiek sankcji przeciwko Iranowi, spowodowały, że amerykańskie władze zaczęły poważnie zastanawiać się nad potencjalnym, militarnym atakiem na Iran - informuje na swych stronach internetowych, jedna z największych amerykańskich stacji telewizyjnych, Fox News.Niemcy - kluczowy partner - znajdowały się w gronie trzech europejskich krajów, które przez ostatnie 2,5 roku naciskały na rozwiązanie problemu irańskiego programu nuklearnego na drodze dyplomatycznej oraz poprzez ewentualne nakładanie sankcji na reżim ajatollahów - jednakże w zeszłym tygodniu, niemiecka kanclerz Angela Merkel odmówiła poparcia jakichkolwiek przyszłych sankcji wobec Iranu, które mogłyby być nałożone przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Oświadczenie niemieckich władz pojawiło się kilka godzin po tym, jak w Berlinie doszło do spotkania przedstawicieli irańskich władz z członkami władz czterech krajów, zasiadających w RB ONZ. Komentatorzy odbierają to oświadczenie jako wielki sukces dyplomatyczny irańskich władz i podkreślają, że rozwiązanie problemu irańskiego poprzez nakładanie różnych sankcji ekonomicznych i politycznych niemalże jest już niemożliwe. Informacje docierające z kręgów niemieckich władz mówią, że Niemcy obawiają się, że przyszłe sankcje na Iran mogłyby spowodować negatywne skutki dla niemieckiej gospodarki, oraz - jak podkreślają dyplomaci z innych krajów - zgoda na wprowadzenie sankcji wobec irańskiego reżimu, mogłaby dać "zielone światło" Amerykanom na zbombardowanie irańskich instalacji nuklearnych i wojskowych. Niemieckie cofnięcie poparcia sankcji wobec Teheranu pojawiło się po tym jak niedawno udało się wypracować wspólne stanowisko różnych amerykańskich agencji i władz w sprawie dyplomatycznej ofensywy wobec Iranu. Amerykański Departament Stanu, Narodowa Rada Bezpieczeństwa, przedstawiciele prezydenta Busha oraz wiceprezydenta Cheneya, jak również podsekretarz Stanu, Nicholas Burns, wypracowali stanowisko, że najlepszym rozwiązaniem będzie wprowadzeniem sankcji wobec Iranu, majacę m.in. na celu zamrożenie irańskich kont bankowych oraz wprowadzenie zakazu podróżowania przedstawicieli irańskich władz do krajów europejskich, USA i ich sojuszników. Wiadomości: Iran ostrzega USA przed atakiemAutor: grzegorz_jakubczyk Dodano: wtorek, 11 września 2007 - 18:50
442 raz(y) oglądano.
Nowy dowódca irańskiej Gwardii Rewolucyjnej generał Mohammad Ali Dżaafari oznajmił we wtorek, że Teheran zidentyfikował "słabe punkty Stanów Zjednoczonych" w Iraku i Afganistanie. Zapowiedział, że Iran udzieli "stanowczej i niszczycielskiej odpowiedzi" w razie amerykańskiego ataku na ten kraj.
Generał nie sprecyzował, o jakie "słabe punkty" chodzi konkretnie. W poniedziałek ambasador USA w Bagdadzie Ryan Crocker powiedział w Kongresie, że przedwczesne wycofanie się USA z Iraku doprowadzi do chaosu w tym kraju, na czym skorzystają jego sąsiedzi, starający się o zwiększenie swych wpływów w regionie. Zdaniem Crockera "Iran będzie zwycięzcą w tym scenariuszu". Tego samego dnia dziennik "Wall Street Journal" ujawnił, że Pentagon zamierza zbudować dużą bazę wojskową w Iraku na pograniczu z Iranem. Budowa miałaby przede wszystkim służyć powstrzymaniu napływu broni z Iranu dla szyickich radykałów w Iraku. Stacjonować w bazie miałoby około 200 amerykańskich żołnierzy. Pod koniec sierpnia prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad powiedział, że Amerykanie tracą kontrolę nad Irakiem i pojawi się próżnia, którą Iran jest gotów wypełnić. USA i Iran zasadniczo dzieli wiele kwestii, m.in. w ocenie obecności Amerykanów w Iraku, roli Iranu w konflikcie wewnętrznym w Iraku, a także - niezależnie od spraw irackich - irańskiego programu atomowego, uznawanego przez USA i ich sojuszników za groźbę dla pokoju w całym regionie. W połowie sierpnia pojawiły się informacje, że USA zamierzają wciągnąć na listę organizacji terrorystycznych irańską Gwardię Rewolucyjną. USA zerwały stosunki dyplomatyczne z Iranem w kwietniu 1980 roku, pięć miesięcy po zajęciu amerykańskiej ambasady w Teheranie przez irańskich studentów podczas rewolucji islamskiej. Przetrzymywany wówczas w charakterze zakładników personel dyplomatyczny USA odzyskał wolność dopiero po 444 dniach. pap/gazeta.pl |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Islam, Europa, lewica, prawica, Polska, Terroryzm, polityka, Izrael, Iran |