|
10-02-2012 - 14:45
|
||||||
![]() |
||||||
Menu główneInformacja
Strona która oglądasz jest tylko archiwum materiałów z poprzednich lat i nie jest już aktualizowana. Jeśli chcesz wejść na obecny portal Europa 21 - z najnowszymi informacjami - kliknij tutaj
forum
Online
Obecnie jest 12 gości i 0 użytkowników online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować tutaj |
![]() Temat: IranTeksty opublikowane w tym temacie.Wiadomości: Błazenada brytyjskich wojakówAutor: redakcja Dodano: wtorek, 10 kwietnia 2007 - 15:12
561 raz(y) oglądano.
Dramatyczna historia 15 brytyjskich żołnierzy wziętych do niewoli, a potem "wspaniałomyślnie" wypuszczonych przez Iran, coraz bardziej przypomina farsę. To, że dali się złapać bez jakiegokolwiek oporu, można było tłumaczyć rozwagą.
To, że przyjęli specjalnie dla nich uszyte garnitury, w których paradowali przed kamerami irańskiej telewizji, a nawet torby z prezentami (pistacje, wazy i inne suweniry), dawało się usprawiedliwić presją. W końcu "mieli wrażenie", iż Irańczycy chcą im zrobić coś złego. To, że swobodnie gawędzili z prezydentem Ahmadineżadem, wychwalając jego wspaniałomyślność, było już pewną przesadą. Ale to, że teraz sprzedają mediom prawa do swych wspomnień z niewoli, jest zwyczajną kompromitacją. W 1967 r. amerykański pilot John McCain - dziś senator i kandydat na prezydenta - został zestrzelony nad Wietnamem. Gdy znalazł się na ziemi, z połamanymi nogami i rękami, został zaatakowany przez wściekły tłum, który niemal pozbawił go życia. Potem trafił w ręce żołnierzy wietnamskich, którzy torturowali go, wbijając bagnet w stopę i krocze. Następnie umieszczono go w otoczonym ponurą sławą więzieniu Hanoi Hilton, gdzie codziennie był torturowany i przesłuchiwany. Jego oprawcy nie dowiedzieli się od niego niczego poza imieniem, nazwiskiem, stopniem i datą urodzenia. Gdy po pół roku Wietnamczycy się zorientowali, że jest synem znanego admirała, chcieli go zwolnić w propagandowym geście, ale odmówił, domagając się uwolnienia wszystkich pozostałych więźniów. Decyzja ta kosztowała go kolejne pięć lat pobytu w Hanoi Hilton. Trudno wymagać od wszystkich, by byli bohaterami. Ale bycie zawodowym żołnierzem do czegoś jednak zobowiązuje. Przynajmniej do tego, by nawet ustępując wrogowi, zachowywać się godnie i nie robić z siebie błazna. Tymczasem brytyjska piętnastka sprawia takie wrażenie, jakby była grupą harcerzy, którym przytrafiła się mrożąca krew w żyłach przygoda w górach. I teraz chcą o niej opowiedzieć w telewizji. za: Rzeczpospolita,Piotr Gillert Wiadomości: Iran zapowiada produkcję przemysłową paliwa nuklearnegoAutor: redakcja Dodano: wtorek, 10 kwietnia 2007 - 09:31
598 raz(y) oglądano.
Prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad powiedział w poniedziałek, że jego kraj nie ugnie się pod naciskiem potęg światowych i będzie kontynuował prace nuklearne.
Prezydent Iranu przemawiał na zgromadzeniu w Natanz, gdzie mieści się ośrodek, w którym są zainstalowane wirówki do wzbogacania uranu. Ahmadineżad powiedział, że obecnie Iran jest w stanie produkować paliwo nuklearne "na skalę przemysłową". - Dziś świętujemy wejście naszego programu nuklearnego w fazę przemysłową" - dodał wiceprezydent Gholam-Reza Aghazade., irańskie postępy w dziedzinie energii atomowej określił jako "kolejny krok ku rozkwitowi islamskiego Iranu". - Iran może nie mieć wyboru i być zmuszonym do wypowiedzenia układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (ang. NPT) - powiedział tymczasem przewodniczący Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani, który jest głównym irańskim negocjatorem ds. nuklearnych. - Jeśli będą kontynuowane naciski na Iran w związku z jego pokojowym programem nuklearnym, to nie będziemy mieć innego wyboru, jak (...) zrewidować nasze członkostwo w NPT - powiedział Laridżani. Jednocześnie przyznał on, że Iran przygotował się już do uruchomienia 3000 wirówek. Do tej pory Iran oficjalnie potwierdził że działa ponad 320 wirówek. Jednocześnie nie wiadomo, czy 3000 wirówek zostało już uruchomionych, czy jedynie przygotowanych do uruchomienia. Zdaniem amerykańskich ekspertów, teoretycznie zainstalowanie 3 tys. wirówek - dziesięciokrotnie więcej niż miało działać w Natanz do tej pory - może prowadzić do wyprodukowania wzbogaconego uranu w ilości, wystarczającej do budowy bomby atomowej w ciągu roku. Tymczasem szef Irańskiej Agencji Atomowej, Gholam-Reza Aghazadeh, stwierdził we wtorek, że Iran zamierza zamontować 50 tys. wirówek w swym ośrodku jądrowym w Natanz. Aghazadeh, cytowany przez agencję IRNA, nie przedstawił konkretnego terminu instalacji wirówek. ![]() Cytowany przez agencję Associated Press amerykański ekspert Michael Levi wątpi jednak, by Iran dysponował taką liczbą czynnych wirówek. Według niego podawane w tych dniach w Teheranie informacje są przede wszystkim chwytem propagandowym, adresowanym do irańskiego społeczeństwa, głównie w celu umocnienia pozycji Ahmadineżada. Zdaniem przedstawiciela amerykańskiego Departamentu Stanu Seana McCormacka "to kolejny dowód, że irański program atomowy nie ma charakteru pokojowego". Na słowa Ahmadineżada błyskawicznie zareagowała też zazwyczaj powściągliwa w takich sytuacjach Rosja. -Swoim zachowaniem Iran jawnie prowokuje świat i nie pozostawia swobody manewru nawet tym państwom, które tak jak Rosja przyznają mu prawo do posiadania atomu w celach pokojowych -powiedział przedstawiciel rosyjskiej Dumy Konstantin Kosaczow. Wiadomości: Rosja łamie postanowienie ONZ, przyjmuje irańskiego dygnitarzaAutor: redakcja Dodano: poniedziałek, 09 kwietnia 2007 - 12:13
391 raz(y) oglądano.
Mohammad Baker Zolkadr, irański generał strażników rewolucji islamskiej, objęty sankcjami ONZ, odwiedził Rosję bez żadnych przeszkód - podała na swej stronie internetowej irańska telewizja państwowa. Generał, który jest równocześnie wiceministrem spraw wewnętrznych ds. bezpieczeństwa, należy do 15- osobowej grupy Irańczyków, których na mocy rezolucji nr 1747 z 24 marca bieżącego roku objął zakaz podróży do krajów należących do ONZ. Zolkadr przebywał w Rosji przez sześć dni, podczas których dyskutował o współpracy podczas kontroli granicznych i pomocy w przypadku katastrof naturalnych takich jak trzęsienia ziemi oraz podpisał ze stroną rosyjską dokumenty o współpracy.
pap/rzeczpospolita Wiadomości: Iran nie chce rozmawiać o swoim programie atomowymAutor: redakcja Dodano: poniedziałek, 09 kwietnia 2007 - 11:28
364 raz(y) oglądano.
Iran oświadczył, że nie zamierza dyskutować na temat swego “oczywistego prawa” do opanowania cyklu produkcji paliwa atomowego, ale jest gotów zapewnić Zachód, że irański program nuklearny nie zmierza do budowy bomby jądrowej.
Stanowisko Teheranu przedstawił rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Mohammad Ali Hosseini. Podczas cotygodniowej konferencji prasowej powiedział również, że Islamska Republika jest “przygotowana do obrony kraju, a Iran jest całkowicie gotów na jakikolwiek atak zbrojny”. Wiadomości: Czy marynarze postąpili jak tchórze?Autor: redakcja Dodano: sobota, 07 kwietnia 2007 - 22:56
357 raz(y) oglądano.
Podczas piątkowej konferencji marynarze próbowali bronić swojej reputacji. Odwołali wszystko, co wcześniej mówili w irańskiej telewizji: że ich łodzie patrolowe zostały przechwycone na wodach Iranu i że byli dobrze traktowani.
Strach przed więzieniem Żołnierze wyjaśniali, że musieli poddać się propagandzie reżimu prezydenta Mahmuda Ahmadineżada, bo bali się o swoje życie. - Przez cały czas trzymali nas w izolatkach i z zawiązanymi oczami - powiedział jeden z uwolnionych żołnierzy Felix Carman. Faye Turney - jedyna kobieta w tej grupie - spędziła kilka dni całkowicie odcięta od kolegów. Twierdziła, iż strażnicy wmawiali jej, że wszyscy już zostali wypuszczeni. <param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/MbuFG9E3fu8"></param><param name="wmode" value="transparent"></param> Powrót żołnierzy - Fox News "Podczas nocnych przesłuchań mówiono nam, że mamy dwa wyjścia. Jeśli przyznamy się, że zapędziliśmy się w obszar należący do Iranu, to wkrótce wsiądziemy do samolotu i wrócimy do Wielkiej Brytanii. Jeśli nie, to czeka nas siedem lat w więzieniu" - napisali marynarze we wspólnym oświadczeniu. Garnitury od Ahmadineżada Faye Turney i jej koledzy mieli się z czego tłumaczyć. Kontrowersje wśród Brytyjczyków budziła nie tylko gadatliwość, ale i swobodne zachowanie marynarzy odzianych w eleganckie garnitury podarowane im przez Iran. Dla wielu bulwersujący był też widok toreb pełnych prezentów, z którymi uśmiechnięci żołnierze wyjeżdżali z Teheranu. Najwięcej wątpliwości dotyczyło jednak wypowiedzi żołnierzy, którzy chwalili irańską gościnność, przyznawali, że do interwencji Strażników Rewolucji doszło już na obszarze Iranu, i apelowali do brytyjskich władz o wycofanie wojsk z Iraku. "Bądźmy szczerzy? nigdy wcześniej - ani podczas II wojny światowej, ani w Korei czy na Falklandach - nasi żołnierze nie zachowaliby się w ten sposób" - napisał Steven Glover, publicysta dziennika "Daily Mail". Podobnego zdania był Chris Brown, analityk London School of Economics. Nie miał pretensji do szeregowych żołnierzy, ale oburzyło go to, że "tam byli dwaj oficerowie, którzy twierdzili, że do zatrzymania patrolu doszło na irańskich wodach, i przepraszali zato, choć nie mieli prawa tego robić". Zastrzegający sobie anonimowość oficer brytyjskiej armii napisał, że zdziwiłby się, gdyby okazało się, iż żołnierzy szkolono, jak zachować się w obcej niewoli. Resort obrony twierdzi, że armia zapewnia "podstawowe" szkolenie w tym zakresie, ale nie precyzuje, co to znaczy. Reszta artykułu tutaj Tymczasem przypomnijmy - iran skrytykował konferencję prasową uwolnionych przez władze w Teheranie członków załogi brytyjskiej fregaty "Cornwall", twierdząc, że było to zainscenizowane widowisko propagandowe. W trakcie konferencji brytyjscy wojskowi oświadczyli, że zostali pojmani na wodach terytorialnych Iraku, a w trakcie pobytu w Iranie trzymano ich w izolacji i grożono wieloletnim więzieniem. - Tego rodzaju zainscenizowane posunięcia nie mogą ukryć błędu brytyjskiego personelu wojskowego, który nielegalnie wtargnął na terytorium Iranu. Taka teatralna propaganda nie może usprawiedliwić błędu żołnierzy - głosi oświadczenie irańskiego MSZ, przesłane agencji Reutera. - Ubolewamy, że Wielka Brytania nie posiada żadnej wiedzy na temat kultury islamskiej i cywilizacji irańskiej, by zrozumieć powody, dla których Iran ułaskawił brytyjskich żołnierzy - zaznacza komunikat MSZ. Wiadomości: Iran chce pomocy Brytyjczyków w negocjacjach z USAAutor: foxmulder Dodano: sobota, 07 kwietnia 2007 - 13:07
378 raz(y) oglądano.
Iran chce pomocy Brytyjczyków w negocjacjach z USA
Uwolnienie brytyjskich marynarzy traktujcie jako akt dobrej woli - apeluje Iran, który miał nadzieję że teraz Brytyjczycy pomogą im w trudnych negocjacjach z USA. Na próżno. Zarówno Wielka Brytania, jak i USA potępiają Irańczyków. Ale nie za uwolnienie marynarzy, ale za sposób w jaki ich traktowano w więzieniu. Bo uwolnieni Brytyjczycy twierdzą, że przeżyli piekło. Iran utrzymuje, że te opinie to typowa propaganda Zachodu, który nie rozumie kultury islamu. I apeluje, by zarówno USA jak i Wielka Brytania potraktowały gest uwolnienia Brytyjczyków jako dobrą wolę i chęć podjęcia dialogu przez Iran z Zachodem. W jakiej sprawie? Przede wszystkim w kwestii irańskiego programu nuklearnego oraz Irańczyków przetrzymywanych przez USA. "Wielka Brytania zamiast szerzyć nienawiść przeciwko Iranowi, powinna pozytywnie ocenić sprawę uwolnienia marynarzy" - powiedział ambasador Iranu w Wielkiej Brytanii Rasoul Movahedian. "Teraz, w ramach wdzięczności, Brytyjczycy mogą nam pomóc w negocjacjach z USA, które przetrzymują obywateli Iranu" reszta artykułu Wiadomości: Blair przeprosił Iran? Brytyjski premier zaprzeczaAutor: redakcja Dodano: piątek, 06 kwietnia 2007 - 19:39
390 raz(y) oglądano.
Doradca duchowo-politycznego przywódcy Iranu ajatollaha Sajeda Alego Chameneia oświadczył w czwartek, że Teheran otrzymał z Londynu list z przeprosinami za wtargnięcie 15 brytyjskich żołnierzy i marynarzy na irańskie wody terytorialne - poinformował "Financial Times". Dziennik powoływał się przy tym na telewizję państwową w Iranie.
Jednak premier Wielkiej Brytanii Tony Blair zaprzeczył wcześniej, jakoby doszło do jakiegokolwiek porozumienia z Iranem. Powiedział tylko, że otwarte zostały "nowe i interesujące kanały informacyjne". Również cytowany przez "FT" rzecznik Downing Street podkreślił, że stanowisko doradcy Chameneia to "kategorycznie nieprawda". PAP Wiadomości: Pojmanie brytyjskich żołnierzy - Wielka Brytania upokorzona - RAPORTAutor: redakcja Dodano: piątek, 06 kwietnia 2007 - 19:08
496 raz(y) oglądano.
Uwolnieni przez Iran członkowie załogi brytyjskiej fregaty "Cornwall" oświadczyli w piątek na pierwszej konferencji prasowej po powrocie do kraju, że nie wtargnęli na wody terytorialne Iranu.Wbrew składanym wcześniej przed kamerami telewizji irańskiej oświadczeniom, brytyjscy wojskowi zadeklarowali, że w momencie ujęcia przez irańską Gwardię Rewolucyjną przebywali na irackich wodach terytorialnych - co potwierdzały dane nawigacji satelitarnej GPS. Według uwolnionych, nie stawili oni oporu, obawiając się wdania w walkę, której międzynarodowe konsekwencje byłyby nieprzewidywalne. - Przez cały czas mieliśmy pozasłaniane oczy i trzymano nas oddzielonych wzajemnie od siebie - powiedział na konferencji prasowej w bazie piechoty morskiej Chivenor w hrabstwie Devon kapitan marynarki wojennej Felix Carman. Wspólne oświadczenie 15 uwolnionych członków personelu marynarki wojennej i piechoty morskiej głosi, iż straszono ich, że jeśli nie przyznają się do naruszenia wód terytorialnych Iranu, mogą spędzić w więzieniu nawet siedem lat. - Przez większość (spędzonych w Iranie) nocy przesłuchiwano nas i przedstawiano nam dwie opcje. Gdybyśmy przyznali się do wtargnięcia, znaleźlibyśmy się szybko w samolocie do Wielkiej Brytanii. Jeśli nie, groziłoby nam do siedmiu lat w więzieniu - głosi oświadczenie. Brytyjczycy twierdzą, że słyszeli, jak przeładowywano za nimi broń i obawiali się najgorszego. Po zatrzymaniu członków załogi brytyjskiej fregaty 23 marca, podczas kontrolowania statku handlowego na wodach Zatoki Perskiej, zostali oni przewiezieni do więzienia w Teheranie. - Mieliśmy zasłonięte oczy i skrępowane ręce, trzymano nas twarzą do ściany - napisali w oświadczeniu. Jak zaznaczyli, przez 13 dni uwięzienia wywierano na nich "stały nacisk psychologiczny". Szef sztabu morskiego (czyli faktyczny dowódca operacyjny Royal Navy) admirał Jonathon Band poinformował, że w następstwie incydentu z załogą "Cornwall" Brytyjczycy czasowo zrezygnowali z kontrolowania statków handlowych. Obecnie ustala się, jak mają w przyszłości wyglądać takie procedury, gdyż odczuwa się niezadowolenie z tego, że 23 marca tak łatwo pojmano ekipę kontrolną - zaznaczył admirał w wypowiedzi dla BBC. Ale kuriozalne oświadczenia nie były składane tylko przed telewizją irańską. Syndrom sztokholmski O warunkach w areszcie wypowiadali się już po uwolnieniu w samych superlatywach. Było bardzo przyjemnie, traktowano nas fantastycznie - stwierdziła Fay Turney, która wcześniej w irańskiej telewizji przepraszała za wtargnięcie na wody terytorialne Iranu, czemu do dziś zaprzeczają jej dowódcy i brytyjski rząd. - Z pewnością będę teraz promował Iran - zapewniał Felix Carman. - Jest w naszym społeczeństwie wiele ignorancji na temat tego kraju i jego obywateli! Uwagi te wypowiadali jeszcze na lotnisku w Teheranie, czekając na rejsowy lot British Airways. Już w samolocie zostali odizolowani od dziennikarzy. Na płycie lotniska w Londynie czekały dwa helikoptery, które zabrały ich do bazy wojskowej na obserwację. Dzień wcześniej prezydent Mahmud Ahmadineżad pod koniec nudnego, godzinnego przemówienia pełnego zarzutów pod adresem Zachodu niespodziewanie ogłosił, że uwalnia marynarzy jako "prezent dla Wielkiej Brytanii" z okazji urodzin proroka Mahometa. Marynarze ubrani w irańskie garnitury przyjaźnie gawędzili ze swoim dobrodziejem. - Dziękujemy za pana łaskawość - mówił jeden. - Bardzo proszę - odpowiedział rozpromieniony irański prezydent. W brytyjskich mediach zaczęła się już debata, czy aby marynarze zachowywali się w niewoli poprawnie. Żołnierz, który został wzięty do niewoli, może ujawnić jedynie swoje nazwisko, stopień i datę urodzenia. - Ale ich to nie dotyczy, bo nie ma wojny z Iranem - bronił marynarzy major Charles Heyman, redaktor naczelny pisma brytyjskich sił zbrojnych. Wiadomości: Brytyjscy marynarze nie będą ukarani za przeprosinyAutor: redakcja Dodano: piątek, 06 kwietnia 2007 - 07:14
379 raz(y) oglądano.
Żaden z brytyjskich marynarzy i żołnierzy przetrzymywanych przez blisko dwa tygodnie w Iranie nie zostanie ukarany za przyznanie się do popełnienia błędu i złożenie przeprosin na antenie irańskiej telewizji - oznajmiło brytyjskie Ministerstwo Obrony. Ministerstwo przyznaje jednak, że procedury postępowania Brytyjczyków po ich zatrzymaniu przez Iran zostaną dokładnie rozpatrzone. Przeanalizowane będą również warunki, w jakich nagrano wystąpienia niektórych żołnierzy i marynarzy, w których przeprosili Irańczyków za wpłynięcie na ich wody terytorialne, podczas gdy Londyn zapewniał, że wojskowi przebywali na wodach irackich. Prezydent USA George W. Bush powitał z zadowoleniem wiadomość o powrocie 15 brytyjskich wojskowych, zwolnionych przez władze irańskie do kraju. Pogratulował Brytyjczykom 'ich woli rozstrzygnięcia sytuacji w sposób pokojowy'. Odmówił jednak odpowiedzi na pytanie, czy można mówić o 'czymś nowym, o dobrej woli Irańczyków'. - Stany Zjednoczone nie zamierzają uwolnić pięciu Irańczyków zatrzymanych 11 stycznia przez żołnierzy amerykańskich w pobliżu Irbilu (350 km na północ od Bagdadu) w irackim Kurdystanie - powiedział minister obrony USA Robert Gates. Ali Laridżani, przewodniczący Rady Bezpieczeństwa Iranu i główny negocjator w sprawach atomowych, oświadczył, że wyklucza wszelką możliwość zawieszenia irańskich badań mad wzbogacaniem uranu.
Wiadomości: Raczej nie dojdzie jutro do ataku na IranAutor: redakcja Dodano: czwartek, 05 kwietnia 2007 - 19:37
342 raz(y) oglądano.
Profesor Krzysztof Michałek z Uniwersytetu Warszawskiego uważa, że jutro nie dojdzie do amerykańskiego ataku na Iran. O dacie 6 kwietnia jako dniu uderzenia w irańskie instalacje atomowe pisały rosyjskie media.
Zdaniem amerykanisty trudno oczekiwać, że Stany Zjednoczone zaatakują, gdy informacja o tym jest już znana na całym świecie. Profesor Michałek ocenia, że do ataku na Iran nie dojdzie ani jutro, ani też w ciągu najbliższych dni. Arabista z Uniwersytetu Warszawskiego dr Jan Bury również nie wierzy w atak, według niego, Amerykanie nie mają jeszcze do tego podstaw, a gdyby taki atak nastąpił, byłoby to złamanie prawa międzynarodowego. Doktor Bury przypomniał, że nie ma żadnej rezolucji Narodów Zjednoczonych zezwalającej na użycie broni przeciwko Iranowi. Zdaniem innego arabisty Stanisława Gulińskiego, Amerykanie nie zaryzykują zdestabilizowania całego Bliskiego Wschodu poprzez atak na Iran. Jego zdaniem gdyby wywołać wojnę w Iranie, niestabilny stanie się obszar od Iraku po Afganistan. Guliński uważa, że stworzyłoby to islamistom "autostradę do przemieszczania się po świecie Islamu". Profesor Michałek zwraca też uwagę na negatywny kontekst ewentualnego ataku w dniu 6 kwietnia, to jest w dzień po uwolnieniu przez Iran brytyjskich zakładników. Według niego, oznaczałoby to przedstawienie się Amerykanów w bardzo niekorzystnym świetle, jako tych, którzy wbrew pokojowym gestom Iranu wybierają opcję militarną. Prof. Michałek dodaje, że Amerykanom nie chodzi o to, aby przeprowadzić atak, ale o to, by był on skuteczny. Tymczasem zlikwidowanie potencjału atomowego poprzez atak bombowy jest bardzo trudne. Część instalacji, które miałyby być celem ewentualnego ataku, znajduje się pod ziemią i nie w jednym miejscu. Redakcja portalu Europa XXI też uważa że nie dojdzie jutro do żadnego ataku. Oczywiscie, moglismy miec do czynienia z tzw informacją podwójnie odwracającą uwage - tzn w sytuacji w jakiej się znaleźliśmy i stałym zagrożeniu atakiem na Iran jutrzejszy dzien moze wręcz być uznany za mniej niebezpieczny - ze względu na informacje o ataku - i w związku z tym Amerykanie mogliby próbować właśnie w tym czasie atakować. Iranczycy i tak sa postawieni w stan gotowości. Teoretycznie "pseudo-kontrolowany" wyciek mógłby prowadzić do zmylenia przeciwnika. Jednak uważamy mimo to że szanse na atak jutro sa niewielkie. Przypomnijmy - Amerykanie przygotowują się do ataku na Iran, takie informacje niedawno obiegły rosyjskie strony internetowe i niektóre agencje prasowe. Informacje pochodzą z anonimowych źródeł w rosyjskim wywiadzie. Prawie natychmiast po ich opublikowaniu, oficjalnie zdementowali je przedstawiciele rosyjskich służb wywiadowczych. Amerykaniści uważają informacje o amerykańskim ataku za wątpliwe Według źródeł z rosyjskiego wywiadu wojskowego siły zbrojne USA rozmieszczone w strefie Zatoki Perskiej praktycznie zakończyły przygotowania do ataku rakietowego i bombowego na terytorium Iranu. Ostateczny termin gotowości przewidziano na 6 kwietnia. Specjalista od spraw amerykańskich, Profesor Zbigniew Lewicki uważa, że Stany Zjednoczone nie mają ważnej przyczyny, by interweniować teraz w Iranie. Amerykanista powiedział w magazynie radiowej Jedynki "Polska i Świat", że Teheran nie ma jeszcze broni jądrowej i długo jej mieć nie będzie. Iran, uprowadzając brytyjskich żołnierzy, drażni Wielką Brytanię. Ta jednak - uważa profesor Lewicki - nie jest w stanie sama uderzyć na Iran, a Waszyngton nie ma istotnego powodu, by ją w tym wyręczyć. Jego zdaniem, Stany Zjednoczone mogą uderzyć tylko wtedy, gdy same zostaną upokorzone przez Teheran lub dostrzegą prawdziwe niebezpieczeństwo z tamtej strony a na razie - zdaniem profesora - ono nie istnieje. Inny amerykanista, profesor Krzysztof Michałek ocenia, że - zakładając, iż rosyjskie doniesienia są prawdziwe - ich celem jest pokrzyżowanie planów Stanów Zjednoczonych, dotyczących ataku na Iran. Tak, aby upublicznienie takiej informacji spowodowało szum medialny, a w konsekwencji szum polityczny - powiedział ekspert. Stwierdził również, że upublicznienie takiej informacji ma doprowadzić do zaniechania przez Amerykanów ataku w podanym terminie. Prof. Michałek podkreślił, że 6 kwietnia wypada w piątek, który jest - jak przypomniał - świętym dniem dla muzułmanów. Według eksperta obniża to nieco wiarygodność tej informacji. Amerykanista uważa, że jest mało prawdopodnym, aby specjaliści z wywiadu i armii USA próbowali przeprowadzić atak w trakcie muzułmańskiego święta. Według niektórych analityków, Amerykanie mają nadzieję, że Irańczycy są zmęczeni rządami ajatollachów i nie będą bronić obecnego reżimu. reszta artykułu |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Islam, Europa, lewica, prawica, Polska, Terroryzm, polityka, Izrael, Iran |