Iran :: Europa 21 - Archiwum :: Islam, Europa, lewica, prawica, Polska, Terroryzm, polityka, Izrael, Iran
_Loading


_LoadMsg1
_LoadMsg2
10-02-2012 - 14:37  
Europa 21 - Archiwum  
 
 

Archiwum wg daty


 < luty, 2012 > 
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829

Informacja

Strona która oglądasz jest tylko archiwum materiałów z poprzednich lat i nie jest już aktualizowana. Jeśli chcesz wejść na obecny portal Europa 21 - z najnowszymi informacjami - kliknij tutaj

forum

OSTATNIE POSTY
wyświetl PostaBahaici w Iranie(0)
  kusztar
 dnia 23. Maj o godz. 14:54
wyświetl PostaUpadek Francji - czy...(3)
  1683
 dnia 28. Wrz o godz. 19:14

[Wejdź na Forum]

Online

Obecnie jest 12 gości i 0 użytkowników online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować tutaj

Temat: Iran

Teksty opublikowane w tym temacie.

<   123456789101112131415161718192021222324252627   >

Wiadomości: Bush szantażuje Merkel

Autor: Sentinel_73 Dodano: sobota, 10 listopada 2007 - 20:17 568 raz(y) oglądano.
Iran
Niemiecka kanclerz przybyła wczoraj do USA, by przekonywać prezydenta George’a Busha do zrezygnowania z ataku na Iran. Waszyngton jest gotów przystać na to żądanie, ale stawia jej jeden warunek: niemieckie firmy muszą przestać inwestować w kraju ajatollahów. Pogłębiając kryzys ekonomiczny, Biały Dom chce wymusić na Iranie porzucenie prac nad wyprodukowaniem broni jądrowej - twierdzi DZIENNIK.



Wiadomości: Izrael zdecydowany zaatakować Iran?

Autor: grzegorz_jakubczyk Dodano: czwartek, 08 listopada 2007 - 17:57 464 raz(y) oglądano.
Iran
Źródła zbliżone do Pentagonu ostrzegają, że Izrael może przygotowywać atak na Iran. Powodem ataku miałoby być wczorajsze oświadczenie premiera Ahmadineżada o 3 tysiącach irańskich wirówek produkujących wzbogacony uran.

Oficjalnie władze USA są przeciwne operacji wojskowej, ale Izrael jest "w innej sytuacji". Prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad po raz kolejny wezwał do starcia Izraela z mapy świata.

Wcześniej dziennik "The Times" opublikował raport o sytuacji na linii Izrael-Iran. Wtedy przedstawiciele Waszyngtonu ostrzegli, że izraelskie wojska mogą zaatakować zakłady w Iranie, które zajmują się produkcją materiałów przydatnych do skonstruowania bomby atomowej - pisze serwis rp.pl powołując się na israelnationalnews.com

pap/onet



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Iran: pracuje już 3 tys. wirówek do wzbogacania uranu

Autor: Sentinel_73 Dodano: środa, 07 listopada 2007 - 16:53 750 raz(y) oglądano.
Iran
Prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad zakomunikował w teherańskiej telewizji publicznej, że jego kraj dysponuje już trzema tysiącami w pełni działających wirówek gazowych do wzbogacania uranu.

Taka liczba wirówek byłaby w stanie wyprodukować dość wzbogaconego uranu dla całej sieci jądrowych generatorów prądu lub na potrzeby produkcji broni nuklearnej. Liczba trzech tysięcy wirówek uważana była za "symboliczny próg" irańskiego potencjału technologicznego w tej dziedzinie.

Irańskie media wcześniej informowały, że Iran jest już w stanie sam masowo produkować gazowe wirówki używane w procesie wzbogacania uranu. W zakładach jądrowych w Natanzie uruchomił już kilka kaskad z ponad 1300 wirówkami i chce, aby docelowo pracowało ich 50 tysięcy. Ahmadineżad złożył oświadczenie w momencie coraz ostrzejszej debaty na forum międzynarodowym na temat trzeciej już rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie irańskiego programu atomowego i nowego pakietu antyirańskich sankcji.

O zaostrzenie sankcji wobec Teheranu zabiegają energicznie Stany Zjednoczone, przeciwne są Rosja i Chiny, dwa mocarstwa mające prawo weta w Radzie Bezpieczeństwa.

Na spotkaniu w Londynie w zeszłym tygodniu sześć światowych mocarstw - pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ (Wielka Brytania, Chiny, Francja, Rosja, USA) oraz Niemcy - zgodziło się jednak poprzeć kolejną rezolucję w sprawie Iranu, o ile raporty MAEA, przygotowywane w tym miesiącu, nie wykażą jego większej przejrzystości w sprawie programu jądrowego realizowanego przez Teheran. Przedstawiciele tych sześciu krajów mają spotkać się ponownie 19 listopada.

We wtorek kanclerz Niemiec Angela Merkel potwierdziła, że Niemcy byłyby gotowe poprzeć pakiet nowych antyirańskich sankcji, jeśli Iran nie zastosuje się do żądań MAEA w sprawie wstrzymania procesów wzbogacania uranu. Możliwość nałożenia sankcji na Iran poparł też premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown. Z kolei premier Włoch Romano Prodi opowiedział się za rozwiązaniem sprawy irańskiej drogą dialogu. Zaznaczył, że jego kraj przeciwny jest zdecydowanie jakimkolwiek próbom militarnego rozwiązania problemu.

USA zarzucają Iranowi próby rozwijania broni nuklearnej, czemu Teheran zaprzecza, utrzymując, że chodzi mu wyłącznie o uzyskanie paliwa dla cywilnej energetyki atomowej.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/1636741,12,iran_pracuje_juz_3_tys_wirowek_do_wzbogacania_uranu,item.html



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Benzyna na kartki w Iranie

Autor: Karol_Młot Dodano: sobota, 03 listopada 2007 - 15:18 510 raz(y) oglądano.
Iran
Kolejki po paliwo za 30 groszy
Jerzy Haszczyński 01-11-2007,

Iran wprowadził kartki na paliwo, by pokrzyżować plany wrogom Islamskiej Republiki - pisze Jerzy Haszczyński z Teheranu

źródło: AFP


Tak przynajmniej deklarują irańskie władze, które w czerwcu wprowadziły kartki na benzynę (której litr kosztuje w przeliczeniu 30 groszy). Na każdy samochód osobowy można kupić jedynie 100 litrów miesięcznie. Dużo wyższe limity, po 900 litrów, mają taksówkarze i od nich, za wyższą cenę, można kupić brakujące paliwo.

Ten leżący na ropie kraj wprowadza ograniczenia, bo jego rafinerie są niewydolne i przestarzałe. Iran musi więc importować aż jedną trzecią benzyny. Na dodatek z krajów, które mogą przyłączyć się do narzucanych przez Amerykanów sankcji. Głównie z Francji, która od czasu dojścia do władzy prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego jest jednym z najostrzejszych krytyków irańskiego programu atomowego, i z państw związanych z USA – Holandii, Indii i Emiratów Arabskich.

Prezydent Mahmud Ahmadineżad powiedział to wprost dziennikarzom irańskim podróżującym z nim w lipcu po kraju: „Nasi wrogowie szykują spisek, chcą zbojkotować dostawy benzyny. Zneutralizowaliśmy tę groźbę, wprowadzając racjonowanie paliwa”. Dodał, że najlepiej by było, aby w ciągu czterech lat silniki wszystkich samochodów przerobić na gazowe.
reszta artykułu

Notatka:
Jeszcze trochę i zabraknie im piasku na pustyni


Strona gotowa do druku

Wiadomości: USA: nie ma podstaw do obaw przed atakiem na Iran

Autor: Sentinel_73 Dodano: środa, 31 października 2007 - 18:30 559 raz(y) oglądano.
Iran
Biały Dom zapewnił, że nie ma "żadnych podstaw" do obaw przed rychłym atakiem na Iran ze strony Stanów Zjednoczonych.



W Iran ropą a nie bombami!

Autor: shapur Dodano: środa, 31 października 2007 - 08:28 1295 raz(y) oglądano.
Iran
Nie należy do dobrych obyczajów cytowanie samego siebie, niemniej od czasu do czasu można złamać zasady. Otóż w czerwcu 2006 roku napisałem w briefie dla Instytutu Kościuszki: „Najlepszym rozwiązaniem, forsowanym przez obecną administrację amerykańską, wydaje się być zastosowanie dotkliwych sankcji wobec Iranu, przy jednoczesnym zintensyfikowaniu wsparcia dla opozycji irańskiej. Skuteczność takiego scenariusza wymaga jednak współdziałania ze społeczności międzynarodowej, a przynajmniej członków Rady Bezpieczeństwa, co jest trudne do osiągnięcia. USA nie powinny również podejmować dwustronnych rozmów z Iranem. Optymalnym rozwiązaniem byłoby w szczególności embargo na eksport ropy irańskiej i import benzyny do Iranu. Co prawda światowe ceny ropy osiągnęłyby wówczas astronomiczną wysokość wywołując poważne wstrząsy na światowych rynkach niemniej Iran odczułby ten kryzys znacznie mocniej, w rezultacie doprowadzając do odsunięcia Ahmedineżada przez bardziej pragmatyczne skrzydło reżimu islamskiego albo do wybuchu rewolucji w Iranie.”
Powyższe słowa nie straciły nic na aktualności mimo, iż minął ponad rok. Uchwalone 2 rezolucje Rady Bezpieczeństwa oczywiście okazały się niewystarczające i na pewno nie doprowadzą do ustępstw ze strony Teheranu. Dlaczego? Bo nie uderzają w miękkie podbrzusze reżimu ajatollahów. Nie jest jednak tak, że są zupełnie bez znaczenia. Ale o tym za chwilę.
Parę dni temu niezależny portal internetowy iran-press-service.com opublikował artykuł irańskiego działacza na rzecz praw człowieka Jahanshaha Rashidiana pt. „Oil sanctions on Iran”, w którym wskazuje on na rzecz oczywista, o której i ja pisałem ponad rok temu: reżim ajatollahów nie przeżyje blokady eksportu ropy (crude’a) i importu benzyny. W wymianie gróźb między USA (i sojusznikami) oraz Iranem zwykle to Iran groził, iż użyje ropy jako broni, blokując cieśninę Hormuz, uniemożliwiając transport ropy tankowcami z rejonu Zatoki Perskiej. Komentatorzy ekonomiczni kreślili czarny scenariusz wielkiego kryzysu spowodowanego wzrostem cen ropy do…. 100 USD za baryłkę. Dziś cena ropy już wynosi 90 USD a świat się nie zawalił, jedynym problemem jest to że w sprawie problemu irańskiego drepczemy w miejscu.
Wyobraźmy sobie zatem dwa scenariusze. Pierwszy – blokada importu benzyny i eksportu ropy. Drugi – bombardowanie. Gdy Ahmedinezad został prezydentem Iranu baryłka kosztowała około 60 USD, gdy pisałem analizę dla Instytutu Kościuszki cena wynosiła około 65 – 70 USD. Dziś wynosi 90 USD. A jak to wygląda w perspektywie 5-ciu lat? Cena ropy wzrosła z 20 USD za baryłkę do 90 USD za baryłkę. No to chyba w Iranie, czwartym producencie ropy, nastąpił boom ekonomiczny? Nie? No właśnie, nie! Ahmedineżad wygrał wybory w 2005 roku obiecując poprawę sytuacji ekonomicznej najbiedniejszych. Nic się nie zmieniło. O przepraszam. Próbowano wprowadzić reglamentację ropy i sam ten fakt doprowadził do tak gwałtownych wystąpień (palenie stacji benzynowych) że rząd po raz pierwszy ustąpił i wycofał się z takiej decyzji. Problem polega bowiem na tym, że Iran nie mając odpowiednich technologii większość benzyny importuje z Indii. Ile w takim razie przetrwa rząd Iranu skoro dochody z eksportu ropy to 70 % jego dochodów? Ile przetrwa bez benzyny? Pytanie wtedy będzie jedno: co nastąpi najpierw – rewolucja czy kapitulacja reżimu. Oczywiście Europa (w mniejszym stopniu USA) też to odczuje z powodu wzrostu cen ropy. Ale one już wzrosły i są granice dalszego wzrostu. Świat przeżył ceny na poziomie 90 USD. Poza tym tylko ktoś niespełna rozumu może uważać że bombardowanie Iranu nie doprowadzi do wzrostu cen ropy. Różnica będzie tylko taka, że efekt (w zakresie wzrostu cen) blokady Iranu będzie krótkotrwały a efekt bombardowania – długotrwały. W dodatku kapitulacja Iranu spowodowana takimi sankcjami spowoduje polityczne trzęsienie ziemi w Iranie i to już będzie całkowity koniec radykałów Ahmedinezada, natomiast bombardowanie nie tylko pociągnie za sobą nieuniknione straty w ludności cywilnej, ale ponadto ich efektywność (zniszczenie programu nuklearnego) jest wątpliwa, natomiast niewątpliwie wzmocni władzę Ahmedineżada. Na co więc czeka USA i Europa? Na wojnę, która wcale nie jest nieunikniona i niezbędna ale będzie taka jeśli nic w tej polityce nie drgnie? Blokadę Iranu można przeprowadzić bez zgody Rosji i Chin. Indie ponoć są gotowe do wstrzymania eksportu benzyny do Iranu. Jeżeli chodzi o import to nałożenie przez USA i UE sankcji na wszystkie firmy handlujące ropą z Iranem będzie ciosem młotem pneumatycznym w głowę reżimu w Teheranie. Blokada zatoki Omańskiej będzie dobiciem mizerykordią.
Co do obecnych sankcji to nie jest tez tak, że są zupełnie nieefektywne. Wbrew pozorom w elitach reżimu wrze. Niemniej są one niewystarczające. Co prawda deklaracje Sarkozego i Browna co do zaostrzania sankcji wiążą się z pewnymi nadziejami ale deklaracje francuskich firm prowadzących interesy w Iranie już nie napawają takim optymizmem. Inna sprawa, że finansowe sankcje amerykańskie prawdopodobnie zablokują inwestycje naftowe Lukoilu w Iranie, a to już może zaboleć Teheran. Problem z sankcjami ekonomicznymi jest jednak taki, że najbardziej uderzają jednak w zwykłych ludzi a dopiero pośrednio w reżim. A chyba nie o to chodzi. Na marginesie – również niedawno czytałem wywiad z Shrin Ebadi (irańską laureatka pokojowego Nobla), która uważa że zamiast sankcji ekonomicznych należałoby nałożyć sankcje polityczne tzn. zerwanie kontaktów politycznych z Iranem. Ciekawe co na to entuzjaści tzw. raportu Bakera-Hamiltona?
Jest jeszcze jedna „jaskółka” na niebie. Chodzi mi o pewne możliwe posunięcia Rosji. Ponoć na ostatnim szczycie kaspijskim Putin przystawił Chameniemu nóż do gardła i potrząsnął koszykiem marchewek. Chodzi o budowaną przez Rosjan w Buszerze elektrownię jądrową. Ponoć Rosjanie nie skończą tej budowy jeśli Iran nie zarzuci swojego programu nuklearnego, a jeśli zarzuci to Rosja wybuduje kolejne elektrownie i zapewni dostawę paliwa nuklearnego na kilkadziesiąt lat. Ponoć Chamenei zgodził się rozważyć propozycję. Ale za dużo tu ponoć, a gdy nastąpił przeciek w wykonaniu Laridżaniego to poleciała jego głowa. Niemniej bombardowanie Iranu nie rozwiąże problemu, podobnie jak i zwykłe sankcje, które są coraz bardziej bolesne ale daleko im do skuteczności. Jedyne rozwiązanie to broń w postaci ropy. Albo akcja Putina, tyle że Rosja jest nieprzewidywalna. Choć może Putinowi marzy się pokojowy Nobel, który zresztą mógłby uzyskać znając skłonności aberracyjne komitetu noblowskiego, gdyby doprowadził do kompromisu w sprawie Iranu.




Strona gotowa do druku

Wiadomości: Iran nie boi się Ameryki?

Autor: redakcja Dodano: wtorek, 30 października 2007 - 01:42 504 raz(y) oglądano.
Iran
Coraz więcej zachodnich polityków grozi Iranowi atakiem. – Oni nas ciągle straszą – mówią w Teheranie. Reportaż Jerzego Haszczyńskiego publikuje dzisiejsza "Rzeczpospolita.


– Nie boimy się, najwyżej jesteśmy zaniepokojeni, a to w tradycji perskiej dwie różne sprawy – mówi Hassan Lasdżerdi, szef anglojęzycznego dziennika „Tehran Times”. Jest pewien, że do ataku nie dojdzie: – Amerykanie nie znajdą pretekstu. Nie omamią świata takimi kłamstwami jak broń masowego rażenia w wypadku Iraku. Muszą też brać pod uwagę nasz potencjał, w ostatnich latach Iran bardzo się wzmocnił militarnie - pisze autor w Rzeczpospolitej

Na ulicach Teheranu amerykańskie groźby to jeden z głównych tematów rozmów. Swoje zdanie wyrażają także kobiety. Najbardziej buńczuczną opinię usłyszałem od Elhom Pahoni, studentki zarządzania w Kolegium Nauczycielskim. Nie mówi, jak prawie wszyscy, że Iran ma prawo do pokojowego programu nuklearnego i że zarzut, iż tak naprawdę chodzi o produkcję bomb atomowych, to amerykańska propaganda.

– Każdy kraj ma prawo do broni nuklearnej, a Amerykanie, którzy chcą je nam odebrać, myślą tylko o swoich interesach – uważa dziewczyna. Na głowie ma magna-e, obowiązkową na uczelniach czarną chustę zszytą pod szyją, jej ciało skrywa cienki czarny płaszczyk zwany z francuska manto. Ale spod niego wystają dżinsy.

Elhom Pahoni, która nigdy z Iranu nie wyjeżdżała, jest przekonana, że Ameryka chyli się ku upadkowi, zniszczy ją przemoc, niezadowolenie społeczne. I tak nie dałaby rady jej ojczyźnie.

Tymczasem sekretarz stanu USA Condoleezza Rice ogłosiła w czwartek nowe sankcje. Mają uderzyć w operacje finansowe banków Mellat, Melli, Saderat i innych firm związanych z irańską Gwardią Rewolucyjną, którą USA uważają za organizację terrorystyczną, mącącą w Iraku i Libanie. Powtórzyła też żądanie zerwania prac nad atomem.

reszta artykułu



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Irański generał: Zablokujemy Cieśninę Ormuz

Autor: grzegorz_jakubczyk Dodano: poniedziałek, 29 października 2007 - 20:55 541 raz(y) oglądano.
Iran
Irańska paramilitarna Armia Mobilizacji Ludowej (Basidż) mogłaby w razie potrzeby zablokować Cieśninę Ormuz, przez którą przechodzi około 20 procent zużywanej w świecie ropy naftowej - zadeklarował irański generał Ali Fahdawi.

- Rejon Zatoki Perskiej i strategicznej Cieśniny Ormuz mają to do siebie, że mała operacja mogłaby mieć wielkie skutki - powiedział Fahdawi w zacytowanym przez irańską agencję Fars wystąpieniu na wiecu członków Basidżu. Generał jest zastępcą dowódcy sił morskich Gwardii Rewolucyjnej, dysponującej m.in. całością irańskich ofensywnych sił rakietowych.

Wiodąca z Zatoki Perskiej na otwarte wody Morza Arabskiego Cieśnina Ormuz ma w najwęższym miejscu 56 kilometrów szerokości. Gwardia Rewolucyjna sprawuje kontrolę nad Basidżem, który w razie potrzeby może być szybko powiększony z obecnych 300 tysięcy do nawet miliona młodych bojowników. Na co dzień formacja ta zajmuje się egzekwowaniem islamskich nakazów obyczajowych w społecznym życiu Irańczyków.

Państwa zachodnie, a zwłaszcza Stany Zjednoczone, chcą wymóc na Iranie zawieszenie jego programu atomowego, gdyż podejrzewają Teheran o zamiar potajemnego wyprodukowania broni jądrowej. Irańczycy odpierają te zarzuty, twierdząc, że chodzi im wyłącznie o uzyskanie paliwa dla cywilnej energetyki atomowej. Waszyngton deklarował już, że w razie potrzeby zaatakuje irańskie obiekty nuklearne.

- Liczba członków Basidżu nie jest ważna, ważna jest jakość ich obecności, ponieważ każdy z nich może dokonywać wielkich akcji. Oczywiście atutem kultury Basidżu jest duch poszukiwania męczeństwa i duch ten przenika obecnie całą Gwardię Rewolucyjną - powiedział Fahdawi podczas ceremonii upamiętniającej 13-letniego chłopca, który poległ w wojnie z Irakiem w latach 80. przy próbie zniszczenia nieprzyjacielskiego czołgu.

- Przyszłość światowej energetyki leży w tym regionie. Dlatego znaczenie Zatoki Perskiej i Cieśniny Ormuz nie da się z niczym porównać - podkreślił irański generał.

pap/onet



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Iran grozi zamachami terrorystycznymi

Autor: grzegorz_jakubczyk Dodano: poniedziałek, 29 października 2007 - 16:44 445 raz(y) oglądano.
Iran
Dowódca wyższego szczebla irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji zagroził operacjami samobójczymi w rejonie Zatoki Perskiej.

- Jeśli będzie to konieczne, możemy uciec się do środków bliskich męczeństwu - oświadczył cytowany przez półoficjalną agencję Fars generał Ali Fadawi, dowódca marynarki wojennej Strażników Rewolucji, silnie zideologizowanego korpusu sił irańskich.

- Każdy, tak jak męczennik Fahmideh, może osiągnąć wielkie cele. W rejonie Zatoki Perskiej i cieśniny Ormuz nawet niewielka operacja może mieć wielkie konsekwencje - podkreślił. Niespełna 13-letni Hossein Fahmideh stał się dla Irańczyków bohaterem, gdy w czasie iracko-irańskiej wojny w latach 1980-1988 w okolicach miasta Chorramszahr dokonał skutecznego ataku samobójczego na czołg wojsk Iraku. Chłopca uważa się za pierwszego islamskiego zamachowca-samobójcę. Na Zachodzie jednak zastanowienie wzbudza fakt, jak dziecko zostało zaciągnięte do armii.

Ostatnio bardziej zaostrzył się spór wokół irańskiego programu atomowego. USA wprowadziły nowy pakiet sankcji gospodarczych i politycznych wobec Iranu, a amerykański wiceprezydent Dick Cheney oświadczył, że Stany Zjednoczone "nie będą stać obojętnie", kiedy Iran kontynuuje swój program nuklearny, którego celem - zdaniem Zachodu - jest budowa broni atomowej. Władze w Teheranie podkreślają tymczasem, że program nuklearny ma charakter czysto cywilny.

pap/onet



Strona gotowa do druku

Wiadomości: Iran przystosował się do sankcji

Autor: redakcja Dodano: poniedziałek, 29 października 2007 - 15:26 389 raz(y) oglądano.
Iran
Iran przystosował się do sankcji ekonomicznych - wybija w tytule amerykański dziennik "Washington Post", komentując ogłoszony w ubiegłym tygodniu przez USA nowy pakiet sankcji gospodarczych i politycznych nałożony na reżim w Teheranie.


Kraje zachodnie, a szczególnie Amerykanie, chcą poprzez sankcje zmusić Iran do rezygnacji z programu atomowego, którego celem - ich zdaniem - jest zdobycie broni atomowej. Władze w Teheranie twierdzą, że program ma wyłącznie pokojowy charakter i wynika z rosnących potrzeb energetycznych kraju.

W obliczu narastającej presji USA i ONZ Iran stopniowo przerzuca swój handel z Zachodu na Wschód i korzystając z rekordowo wysokich cen ropy, prawdopodobnie będzie w stanie przetrwać nowe amerykańskie sankcje - pisze dziennik powołując się na analityków z USA i Unii Europejskiej.

Gazeta zauważa, że jeszcze w tym roku Chiny - stały członek Rady Bezpieczeństwa ONZ - zajmą miejsce Niemiec, dotychczasowego największego partnera handlowego Iranu. Jednocześnie zwraca uwagę, że choć w rezultacie presji ekonomicznej na Teheran około 40 europejskich banków ograniczyło interesy z Irańczykami, ich miejsce zajęły instytucje finansowe świata islamskiego i Azji. Ponadto Iran dysponuje dużymi rezerwami walutowymi - dodaje "Washington Post".

wp.pl / PAP



Strona gotowa do druku

<   123456789101112131415161718192021222324252627   >

Możesz pobierać nasze niusy, używając pliku backend.php.