Część rosyjskich i białoruskich wojskowych poważnie rozważa ewentualność rozmieszczenia na Białorusi do końca 2008 r. dywizji rakiet atomowych dalekiego zasięgu Topol M - pisze portal internetowy "Biełorusskij Partizan".Portal, powołując się na źródła w kręgach zbliżonych do prezydenta Rosji Władimira Putina, pisze, że Rosjanie chcą "adekwatnie" zareagować na niewzruszony zamiar USA umieszczenia w Czechach i Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej.
"W razie rozmieszczenia tej dywizji na Białorusi, do jej osłony będzie potrzebna cała dywizja myśliwców przechwytujących rosyjskiej produkcji (czyli około 60 samolotów). Niewykluczone, że częściowo zostaną reaktywowane dawne miasteczka wojskowe, które już obsługiwały broń jądrową na terytorium Białorusi do lat 90. ubiegłego wieku" - pisze "Biełorusskij Partizan".
Ciąg dalszy artykułu na onet.pl